Zarząd Osiedla nr 9 „Krasińskiego” oraz mieszkańcy tych rejonów byli mocno zdziwieni tym, że mimo kwoty przeznaczonej w 2016 r. z Budżetu Obywatelskiego na remont przejścia podziemnego u zbiegu ulic Krasińskiego, Borelowskiego i Focha, niewiele tam zrobiono. Okazuje się, że ok. 43 tys. zł nie wystarczy na kapitalny remont tego bardzo zaniedbanego miejsca.
Nazwa projektu zaakceptowanego do realizacji przez władze miasta w ramach ubiegłorocznego budżetu obywatelskiego brzmiała „Rewitalizacja przejścia podziemnego Krasińskiego – Borelowskiego”. W jego ramach miały zostać wykonane prace polegające m.in. na zdarciu starego tynku i pokryciu powierzchni tynkiem akrylowym, odmalowaniu całości, wymianie kratek odpływowych, pomalowaniu poręczy, wymianie oświetlenia. Według pomysłodawców, czyli członków Zarządu Osiedla nr 9 „Krasińskiego”, całość powinna była się zamknąć w kwocie 40 tys. 520 zł. A z budżetu obywatelskiego na to zadanie przeznaczono 43 tys. zł[paywall].– Zgłosiliśmy ten projekt na wyraźne sygnały mieszkańców naszego osiedla. Przejście podziemne powstało ponad dwadzieścia lat temu. I od tej pory niewiele tam remontowano. Estetyka tego miejsca bardzo negatywnie wpływała na przechodniów. Odrapane ściany, brzydkie grafitti, pozatykane kratki odpływowe, przez co po większych opadach deszczu tworzyły się ogromne kałuże, stare oświetlenie – wszystko to tworzyło przygnębiający obraz – tłumaczy przewodniczący zarządu osiedla Marcin Radochoński. – A przecież przejście to mogłoby być wizytówką tej części Zasania. Przemyśl, pretendujący do miana miasta turystycznego, powinien dbać o takie miejsca – dodał.
Pomysł spodobał się władzom miasta i pieniądze z budżetu obywatelskiego trafiły właśnie na ten cel.– Mieszkańcy pytali mnie, czy pomalowanie sufitów, poręczy, wymiana kratek i kloszy kosztowało ponad 40 tysięcy złotych. Nie byłem w stanie im odpowiedzieć, bo nikt się z nami w tej sprawie nie kontaktował. Skierowałem więc pismo do pana prezydenta z prośbą o informację, czy to już koniec prac i o przedstawienie kosztorysu tych dotychczas wykonanych– powiedział M. Radochoński.
Dzień po wpłynięciu pisma, czyli 13 września br., w przejściu podziemnym rozpoczęto skuwanie starego tynku. – Jestem zaskoczony i zadowolony. Przyznaję jednak, że dziwi mnie trochę zbieżność tych dat. Czy dopiero upomnienie się o swoje w imieniu mieszkańców pomogło w kontynuacji remontu? No, chyba że taki był plan prac – zastanawia się przewodniczący Zarządu Osiedla nr 9 „Krasińskiego”.
Prace remontowo-budowlane przy przejściu podziemnym Krasińskiego – Borelowskiego wykonuje Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu. – Do tej pory wydaliśmy około 19 tysięcy złotych. Pomalowany został sufit, wymieniono lampy oświetleniowe, korytka odprowadzające wodę. Nasi pracownicy odkuwają obecnie tynk ze ścian. Należałoby je przede wszystkim dokładnie osuszyć. Nie da się tylko przemalować, bo tynk znowu zacznie odpadać – tłumaczy zastępca dyrektora ZDM w Przemyślu Piotr Bartocha. – Jeśli chciałoby się zrobić w ten sposób całość, łączna kwota remontu sięgnęłaby ponad sześćdziesięciu lub nawet siedemdziesięciu tysięcy złotych. Nie ma tyle pieniędzy. Spotkaliśmy się niedawno z członkami zarządu osiedla i ustaliliśmy, co za resztę pieniędzy trzeba zrobić. Wykonamy częściową renowację ścian przejścia. Zakończenie prac musi nastąpić do końca tego roku – podsumował P. Bartocha.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Prawo Tima pieniądze były a teraz ich ni ma
Co wy kurde pitolicie o jakimś głupim przejściu podziemnym ?!? Może rzucę tylko jedno hasło - NARTOSTRATA - mówi wam to coś ?!? I może dodam więcej, półtorej melona z sakiewki podatnika na naprawę tejże!!! To już chyba wszystko jasne ?!?
co tam jakiś tunel, boiska do siatki nad Sanem chcemy!
I po co wam remont jak i tak zaraz zniszczyta
No tak, remont przejścia podziemnego. A na jaki siusiak pytam się, żeby bydło zaraz zniszczyło? Tak samo jest z ławkami przy ścieżce rowerowej. Ludzie chcieli ławek i co, bydło część ławek, jak nie zniszczyło, to ukradło. A naprawa czy uzupełnienie braków finansowane jest z naszych pieniędzy.
Kible zbudować w mieście , bo jeden na Kazimierzowskiej już nie daje rady...
Musi być stały monitoring , również częste patrole przemęczonej straży miejskiej i policji państwowej , również jedynie jeżdżącej i wypalającej często niepotrzebnie paliwo . Jeżeli nie to za 3-4 MIESIĄCE będzie identyczny syf jak poprzednio , smród , kibel i sracz obrzydzenie , wstyd , miejsce to omijałem z daleka . Zresztą na powierzchni naszego przemyskiego zadupia podobnie , wystarczy wizyta na tych bazarach , czy na czymś co nazywają zielonym rynkiem i od ponad 5 lat nie kończą rozpoczętego marnego dzieła zwanego modernizacją czy rewitalizacją zielonego (śmiech) rynku. W tym czasie w Rzeszowie i innych miasteczkach oddano do użytku kilkanaście nowych bazarów. A jakie argumenty , co najmniej od 15 lat , brak kasy , nie ma pieniędzy i corocznie w koło macieju to samo , brak , brak , krak kasy nie ma pieniędzy. A skąd się wezmą kiedy od co najmniej 15 lat nie stworzono ani jednego miejsca pracy w tej powstałej za ok. 23 mln. zł niby strefie inwestycyjnej , jeśli ta" wadza" myśli że wielkie pieniądze uzyska ze szmateksów , pizzerii , aptek , myjni samochodowych , marnych sklepików czy obecnie stacji paliw to niech myślą tak dalej i biadolą na brak pieniędzy , nawet na dokończenie tego tunelu.Co mnie zastawia jako podatnika , dziwne że zawsze jest kasa na finansowanie dziwacznych świąt jak ostatnio swięto ulic , głupawe czczenie Szwejka i te jeszcze głusze , dziecinne manewry szwejkowskie , wincencjady , dnie fajki , zakańczanie lata , dzień zamku , turnieje rycerskie , pasowanie ie na króla i inne dziwaczne niby radosne święta , są pieniądze na coroczne od lat dofinansowanie stoku narciarskiego i obecnie 1,5 mln, na poprawienie tego marnego zjazdu, było ponad 2 mln na niepotrzebną i niedokończona budę- wiatę na tym stoku , znalazły się na te zbędne boiska z piasku nad Sanem , co miastu dały te niby 2 dniowe rozgrywki , jest zawsze kasa na pomniczki i kolejne tablice pamiątkowe , często zupełnie zbędne i inne często dziwaczne pomysły , a tu nagle na dokończenie odnowienia tego tunelu nie ma pieniędzy jak zawsze i jak zwykle , podobnie jak na dokończenie tego wstrętnego , odpychającego zielonego niby rynku. No cóż można i tak można wymienić wiele innych zaniechań i niepotrzebnych kosztów i wydatków , skupiłem się ze względów czasowych jedynie na kilku. Wstyd dla rządzących z Chomą na czele , mamy za to hejnał który ostatnio jakby posmutniał , coś jakby grał na larum.
Prawo Tima pieniądze były a teraz ich ni ma
Co wy kurde pitolicie o jakimś głupim przejściu podziemnym ?!? Może rzucę tylko jedno hasło - NARTOSTRATA - mówi wam to coś ?!? I może dodam więcej, półtorej melona z sakiewki podatnika na naprawę tejże!!! To już chyba wszystko jasne ?!?
co tam jakiś tunel, boiska do siatki nad Sanem chcemy!