Rozmowa z Waldemarem Paluchem, burmistrzem Jarosławia: – Przykładem niech będą powiązania wysokiej rangi pracownika urzędu miasta, którego bratowa i szwagierka też w urzędzie pracują, druga bratowa i dwie bratanice są zatrudnione w MOPS, dodatkowo córka w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, a zięć w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Jarosławiu.
Zaprezentowany ostatnio raport o stanie miasta, oprócz informacji już znanych, związanych z sytuacją w oświacie, stanem finansowym i długami miasta, a także rozrostem administracji czy brakiem inwestycji, pokazuje nowe problemy, które wpływają negatywnie na funkcjonowanie samorządu. Jednym z nich jest obsadzenie stanowisk w urzędzie miasta i instytucjach mu podległych przez ludzi powiązanych rodzinnie. Z opublikowanego bilansu wynika, że tak znalazło pracę kilkadziesiąt osób.
– Sam byłem zaskoczony tak dużą liczbą pracowników ratusza, spółek miejskich i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, związanych rodzinnie między sobą lub z radnymi. Przykładem niech będą[paywall]powiązania wysokiej rangi pracownika urzędu miasta, którego bratowa i szwagierka też w urzędzie pracują, druga bratowa i dwie bratanice są zatrudnione w MOPS, dodatkowo córka w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, a zięć w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Jarosławiu. To smutny i zarazem wstydliwy powód wzrostu kosztów administracyjnych. Można go nazwać nepotyzmem lub doborem pracowników samorządowych po kodzie DNA. Ludzi, którzy z takiego klucza weszli, jest kilkadziesiąt. Z tego powodu również współpraca z częścią radnych układała się wzorcowo.
Zwraca Pan uwagę na nieuzasadniony wzrost liczby pracowników, a może konieczne było zatrudnienie większej liczby, ze względu na nowe zadania.
– Potrafię zrozumieć wzrost zatrudnienia w latach 2003 i 2004. Wiązał się on ze wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej oraz z prowadzonymi inwestycjami. Trudno jednak wytłumaczyć stały wzrost zatrudnienia począwszy od 2006 roku. Zwiększała się liczba pracowników, chociaż nie pojawiały się nowe zadania, a liczba ludności Jarosławia corocznie malała. Dzisiaj w Jarosławiu rzeczywiście mieszka około 29 tysięcy mieszkańców, czyli około 10 tysięcy z miasta już wyjechało w ciągu ostatnich lat. Wskazuje na to ewidencja mieszkańców sporządzana na potrzeby gospodarki odpadami, która zawiera dane pochodzące z deklaracji składanych przez mieszkańców. Uważam, że są to dane rzetelne. Tymczasem zatrudnienie w ratuszu wzrosło niemal o połowę, a w MOPS o 175 procent. Biorąc dodatkowo pod uwagę wzrost wynagrodzenia, szczególnie w grupie urzędników wyższego szczebla, znacznie przekraczający poziom płacy w regionie, samorząd pochłaniał coraz więcej pieniędzy. Gdyby koszty administracji były utrzymane na poziomie gminy Jarosław, która teoretycznie powinna wydawać więcej na mieszkańca niż miasto, to tylko w ciągu jednej kadencji udałoby się zaoszczędzić ponad 18 milionów złotych. W ciągu dwóch ponad 35 milionów, czyli tyle, ile wynosi zadłużenie miasta bez odsetek. Niestety, Gmina Miejska Jarosław brała pożyczki i je przejadała, zamiast inwestować.
Czy teraz należy spodziewać się zwolnień wśród ludzi zatrudnionych „po kodzie DNA”?
– Restrukturyzacja urzędu już się zakończyła. Zapewniam, że wszyscy dobrze wykonujący swoje zadania nie powinni się obawiać zwolnienia. Pracownicy to wiedzą. Jest w ratuszu wiele solidnych osób zarabiających niewiele, a ciężko pracujących. Chcę, by urząd działał sprawnie i bez zbędnego ociągania. Nie mogę pogodzić się z tym, że załatwienie danej sprawy trwa długo bez konkretnego uzasadnienia. Dlatego między innymi rozpoczynamy wprowadzanie systemu zadaniowego.
W Jarosławiu mieszka coraz mniej ludzi, ale zadłużenie z tego powodu przecież nie maleje.
– Kiedy przejmowałem urząd, zadłużenie wynosiło 35 milionów złotych. To jest kwota netto, ponieważ razem z odsetkami należy spłacić 54 miliony. Byłoby znacznie większe, ale w ciągu ostatnich 9 lat wyprzedano majątek miejski, pozyskując kwotę ponad 38 milionów. Najgorsze jest to, że pieniądze z pożyczek i sprzedaży mienia nie były inwestowane. Wydatkowano je na bieżące funkcjonowanie Gminy Miejskiej Jarosław, w efekcie czego samorząd miejski coraz bardziej ubożał.
Jak ocenia Pan sytuację miejscowych przedsiębiorców?
– Odpływ młodych ludzi z Jarosławia osłabia lokalnych przedsiębiorców, obserwujemy drastyczny spadek rentowności rodzimego handlu. Jeśli przedsiębiorcy będą mieli szansę, by prężnie działać, przetworzy się to w rozwój miasta. Emigracja mieszkańców wpływa też negatywnie na lokalny rynek nieruchomości. Dzisiaj mamy dwa razy więcej powierzchni handlowych w przeliczeniu na mieszkańca niż Warszawa czy Wrocław. Niewiele mniej niż średnia europejska. A przy tym następuje spadek cen mieszkań i budynków. Coraz więcej mieszkań stoi pustych. Już dziś jest ich między 10 a 15 procent.
Jak ratować miasto?
– Konieczne jest jak najszybsze ustabilizowanie finansów miasta. Zakładam, że nastąpi to w następnym roku. W ramach oszczędności już na początku mojej kadencji udało się uniknąć dużego kredytu na kwotę 3 milionów złotych. Planuję również niezaciąganie kolejnego zaplanowanego wcześniej w budżecie na kwotę 1,5 miliona złotych. Musimy natomiast skorzystać ze wsparcia unijnego. Już przygotowywane są projekty. Szukamy również inwestorów zewnętrznych. Z myślą o nich chcę utworzyć Podstrefę Mieleckiego Parku Ekonomicznego. Musimy położyć nacisk na promocję miasta, trafiającą do szukających miejsca na nowe inwestycje. Rozpoczynająca się nowa perspektywa unijna koncentruje się na inteligentnym rozwoju. Musimy to wykorzystać. Kolejnym krokiem będą inwestycje realizowane w obrębie Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Jarosław-Przeworsk. Również te skierowane bezpośrednio do mieszkańców. Intencja powołania Klastra Ekonomii Społecznej jest jednym z już uczynionych kroków. Mamy możliwości. Liczba instytucji i podmiotów, które zaangażowały się w działanie klastra, pokazuje, że ludzie już mają dość zaczynanych i nigdy niekończonych zadań. Chcą działać. Mamy potencjał turystyczny, który może być doskonałym narzędziem promocji. Już przygotowujemy ofertę dla turystów, która zagospodaruje ich czas na jeden, dwa dni, wpisując się w możliwości regionu. Oferujemy tereny inwestycyjne. Ewentualni przedsiębiorcy biorą pod uwagę dostęp do przygotowanych odpowiednio pracowników, dobrą komunikację z resztą kraju i pomoc ze strony samorządu. To wszystko możemy zapewnić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.a co powie pan pagacztaki zatroskany o los Jarosławia
Panie redaktorze niech Pan drąży tematjest materiał na 2 miesiące
Po roku czasu same sukcesy, brawo, faktycznie jest się czym chwalić, eh...! Niestety źle ulokowałem swój głos rok temu
Trzeba było głosować na Wyczawskiego, miałbyś teraz w Jarosławiu zarząd komisaryczny tak jak w Leżajsku.za 3 lata będziesz miał okazje zagłosować na Muzyczke który teraz lansuje się na sesjach, ten ma dopiero dużą rodzinę do obsadzenia na urzędach bo mu Paluch powyp...ł
ale tak jest przecież w każdym mieście czy gminie
a co w spółkach podległych Burmistrzowitam dopiero jesto czym pisać
Nie tylko Ratusz tak zatrudnia, jakby tak ,,prześwietlić,, uczelnię to tam także są klany rodzinne i to nie jest tylko pozostałość po Rekotrze Jaroszu, ktory w ten sposób zatrudniał pracowników, ten system nadal działa.
dobrze, że niedługo ratusz nikomu już nie będzie potrzebny, jak miasto straci prawa miejskie .........na wsi ratusz? a wszystkie bidule z urzędu - do pługa
to proste dzieci dziedziczą po rodzicach i tak np !! po rodzicach nauczycieli dzieci beda dobrymi nauczycielami po muzykach będa dobrymi muzykami więc dlaczego po administracji nie mogą mieć bakcylu administracji ? dlatego ze jest dzieckiem to juz nie może pracować w tej samej firmie ? tym bardziej ze rodzice przekażą informacje , które nie zdobędą w szkole , a to jest najważniejsze - szkoła życia
Co za hipokryzja ze strony Pana Palucha... mowi o powiazaniach a sam syna od razu wciągnął do "pracy" i za duperele typu fotografowanie zmian w miescie płacił zapewne ładne wynagrodzenie.
prześwietlić innychto wyjdą dopiero jaja
prześwietlić innychto dopiero jaja wyjdą
a co na to wyczawski burmistrz