Reklama

Biznes jest o ludziach, a ja kocham kontakt z ludźmi

04/09/2022 16:48

Utarło się, że manicure to coś, czym może zajmować się każdy, kto liczy na łatwy zarobek. Nic bardziej mylnego – bez pasji, wiedzy i umiejętności nie da się zostać dobrym stylistą z kalendarzem pękającym w szwach. Dużo na ten temat wie Aleksandra Makarowska, która ze swojej pasji uczyniła sposób na zarobek i w wieku 21 lat stworzyła prężnie prosperujący biznes w Jarosławiu.

Kilkanaście lat temu zabiegi u kosmetyczek były luksusem, na który stać było nielicznych, teraz na takie usługi są niemal wpisane w codzienność. Wystarczy przyjrzeć się paznokciom polskich kobiet – zdecydowana większość ma profesjonalny manicure, co świadczy o tym, że swoje paznokcie powierza profesjonalistom.

Jedną z takich profesjonalistek, a jednocześnie pasjonatek jest Aleksandra Makarowska. 25-latka od blisko dekady zajmuje się stylizacją paznokci, a od kilku lat prowadzi własny gabinet kosmetyczny.

Skąd decyzja o wyborze takiej ścieżki zawodowej i założeniu własnej firmy?[paywall] 

Reklama

Aleksandra Makarowska:  – Bycie zaradną było moją cechą rozpoznawczą od dziecka. Z wieloma rzeczami od najmłodszych lat radziłam sobie sama, nie fatygowałam do pomocy innych, gdy wiedziałam, że podołam. Ta cecha, sprawiła, że w wieku 21 lat otworzyłam własną działalność gospodarczą. Od 1 klasy liceum paznokcie były moją pasją i tak to się zaczęło. Trenowałam na koleżankach, mamie, ciociach, aż z czasem dostrzegłam, że może to być mój sposób na życie. Tak też się stało. Byłam wtedy na 3. roku studiów zaocznych.

 Nie miałaś żadnego doświadczenia w prowadzeniu firmy...

Reklama

- I żadnego doświadczenia w zatrudnianiu ludzi. Mój kalendarz pękał w szwach, nie miałam możliwości przyjmować nowych klientek, a każda odmowa z powodu braku czasu, ledwie przechodziła mi przez gardło. Czułam, że zawodzę. Wtedy zdecydowałam, że potrzebuję kolejnej osoby. Rzuciłam się na głęboką wodę i szybko znalazłam właściwą, która pracuje ze mną do teraz. To uczucie sprawiało, że gdy skończyły się wolne miejsca w kalendarzu mojej pracownicy, bez wahania zatrudniałam następną i następną. Jednocześnie dbałam o swój ciągły rozwój, a także doszkalanie pracownic, żeby klientki nie były zawiedzione jakością. Bo to jest słowo klucz. Jakość. Od samego początku paznokcie, które wychodziły spod moich rąk, musiały być idealne.  

Dobra jakość i perfekcjonizm to klucz do sukcesu i wskazówka dla przyszłych przedsiębiorców? 

Reklama

- I jeszcze samodyscyplina. Jeśli sam się nie zmotywujesz do działania, nikt tego za ciebie nie zrobi! Początki zawsze są trudne, jednak warte poświęcenia. Każdy od czegoś zaczyna, jednak tylko ty odpowiadasz za to, czy się poddasz, czy nie. 

 Co stawi największą motywację do ciężkiej pracy?

- Największą siłę daje mi realizacja postawionych sobie celów: postanowiłam, że otworzę biznes i tak właśnie zrobiłam, a także że zacznę uczyć się języka angielskiego i to robię, bo być może zamarzy mi się gabinet za granicą. Motywację stawi też fakt, że nowe klientki mówią mi, że mój gabinet polecany jest przez wszystkich, że jak paznokcie, to tylko do mnie. To naprawdę jest niesamowite uczucie, a jednocześnie wyzwanie, aby klientów nie zawieźć i stanąć na wysokości zadania. Biznes jest o ludziach, a ja kocham kontakt z ludźmi. W branży beauty ogromną siłę do działania daje także to, że ona nieustannie się rozwija i ma wiele dziedzin. Szkolenia stacjonarne, online, targi kosmetyczne, warsztaty, nauczanie w szkole lub uczelni jako kosmetolog, wykonywanie paznokci do sesji zdjęciowych… To tylko namiastka tego, co niesie ze sobą stylizacja paznokci. 

Reklama

Wkrótce planujesz  poszerzyć działalność o kolejny punkt. Jarosław to dobre miasto na prowadzenie biznesu?

– W Jarosławiu czuję się dobrze i swobodnie, znam to otoczenie. To miasto pozwala mi być bardziej kojarzoną wśród ludzi, w wielkim mieście byłabym jedną z wielu stylistek paznokci. Klientki w Jarosławiu są klientkami stałymi. Buduję z nimi relacje, spotykam je w galerii, sklepie, przy okazji skontroluję, czy wszystko w porządku ze stylizacją. Z czasem stały się dla mnie dobrymi znajomymi, z którymi widuję się regularnie i jestem na bieżąco z ich sprawami. To jest świetne.

Reklama
 


fot.archiwum autora
A. Makarowska podkreśla, że dobra jakość, dbałość o szczegóły i samodyscyplina to niezbędne cechy, by osiągnąć sukces.

Są jakieś o minusy prowadzenia biznesu w małym mieście? 

 Minusów nie ma, a jeśli są, to szybko je plusuję. Staram się z każdej przykrej sytuacji wyciągnąć lekcję. Słucham tylko siebie albo osób prowadzących działalność gospodarczą z branży beauty, lub do niej podobnej, nie biorę do siebie opinii osób, które nie rozumieją mojej sytuacji. Moja samodzielność w podejmowaniu decyzji i  fakt, że nie jestem podatna na opinie innych dają mi swobodę i spokój, bo w razie czego pretensje mogę mieć jedynie do siebie.  Jedynym minusem prowadzenia mojej działalności w małym mieście może być brak nowych klientów. Na razie na to nie narzekam, jednak obawiam się, że nadejdzie taki moment, że może ich zabraknąć.

Reklama

 Co wtedy?

 Mam wiele planów na przyszłość, ale wiedzą o nich tylko najbliżsi. Jednak, kiedy już zadbam o wszystkie paznokcie w naszym mieście i okolicy, na pewno ruszę dalej w Polskę, być może nawet za granicę.

 W takim razie życzę sukcesów w realizacji wszystkich planów i marzeń.

 
MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości