Dewastowanie mienia, ucieczka przed policją, jazda w dziewięciu jednym samochodem, posiadanie amfetaminy, a na koniec zdzielenie funkcjonariusza „z byka”. Nie, to nie przegląd policyjnej statystyki z całego tygodnia, a opis jednej interwencji policjantów z Radymna.
Grupa młodych ludzi wpadła na genialny sposób spędzenia sobotniego wieczoru. 7 listopada kilku chłopaków z okolic Radymna postanowiło „oznakować” niedawno wyremontowany wiadukt na ulicy Dolnej w Radymnie ulokowany na granicy ze Skołoszowem i pomalować go farbą w spreju. Ich poczucie estetyki, a przy tym frywolny sposób zachowania sprawiły, że najprawdopodobniej okoliczni mieszkańcy[paywall] lub pasażerowie PKP ich „sztuce” powiedzieli „nie” i wezwali policję.
Gdy na miejscu zjawił się patrol, rzeczywiście zastał grupkę ochoczo zajmujących się dewastacją mienia publicznego młodych ludzi. Obecność policji wyraźnie spłoszyła domorosłych naśladowców Banksy’ego – nie wiadomo, czy sprawiła to niechęć do niebieskiego koloru, czy wrodzona skromność niespełnionych artystów – grunt, że grupa „zapakowała” się do osobowej toyoty i postanowiła policjantom uciec. Rozpoczął się pościg. Na nic zdały się sygnały dawane młodzieńcom przez policjantów. Pędzili, nie zważając na konsekwencje. Determinacja wyczerpała im się na jednej z ulic Skołoszowa (kto zna geografię regionu, ten może się domyślić, że ucieczka trwała może kilometr, może kilkaset metrów). Tu toyota została zatrzymana. Tu też okazało się, że auto jest mocno przeładowane. W kabinie siedziało sześciu młodych mężczyzn. Kolejnych trzech podróżowało w bagażniku i ich tylko tajemnicą jest to, jak zdołali się w nim upchnąć w czasie, gdy w popłochu opuszczali okolice wiaduktu.
Po zatrzymaniu policjanci przystąpili do rutynowych działań. Przeszukali młodzieńców, co pozwoliło ujawnić u dwójki z nich foliowe torebki z białą substancją. Badania narkotestem potwierdziły podejrzenia: 17- latek z gminy Orły oraz 22-latek z gminy Radymno mieli przy sobie amfetaminę. Policja nie podaje, czy ten ostatni był pod wpływem środków odurzających, ale na to wskazuje dalszy przebieg wypadków. Wpadka bardzo rozsierdziła 22-latka. Stał się agresywny, zaczął od wulgarnych inwektyw, szybko skończył na napaści na funkcjonariusza – uderzył policjanta głową w klatkę piersiową, czym wraz z kolegą zasłużył sobie na pobyt w areszcie.
Obu młodzieńcom grożą poważne konsekwencje. Obaj odpowiedzą za posiadanie narkotyków. Starszy odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz znieważenie interweniujących policjantów. Zgodnie z zapisami kodeksu karnego popełnili czyny zagrożone karą trzyletniego więzienia. Na koniec dodajmy, że policjanci wciąż ustalają sprawców dewastacji wiaduktu. Pewne jest, że jest nim jeden z pośród zatrzymanej dziewiątki, bo w uciekającej i po brzegi wypełnionej młodymi ludźmi toyocie policjanci znaleźli dwie puszki farby. To niestety nie świadczy zbyt dobrze o poziomie artystycznym nieujawnionego dewastatora, a jednocześnie utwierdzić musi w przekonaniu, że osoby zgłaszające policji wyczyny grupy nie pomyliły się w ocenie tworzonej przez niego „sztuki”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wkoncu ktoś powstrzymał skoloszowska dzicz brawo. Tylko Sanoczanka jazda ze skoloszowem
Dla sanoczanki jedyne co się należy to odznaka cebulaka bruchnalu
Pała , gaz , woda pod dużym ciśnieniem . T jest bardzo skuteczne . Następnie pod sąd , i wyrok
Wkoncu ktoś powstrzymał skoloszowska dzicz brawo. Tylko Sanoczanka jazda ze skoloszowem
Dla sanoczanki jedyne co się należy to odznaka cebulaka bruchnalu
Pała , gaz , woda pod dużym ciśnieniem . T jest bardzo skuteczne . Następnie pod sąd , i wyrok