Według różnych szacunków od pięciu do nawet siedmiu tysięcy Żydów odwiedziło w minionym tygodniu Leżajsk, by się pomodlić na grobie cadyka Elimelecha Weisbluma z okazji 229. rocznicy jego śmierci.
Chasydzi, czyli przedstawiciele ortodoksyjnego nurtu judaizmu, wierzą, że tego dnia dusza cadyka przebywa w pobliżu miejsca pochówku jego doczesnych szczątków. Z tego powodu przybywają na leżajski kirkut, aby się pomodlić przy ohelu, czyli grobowcu cadyka. Tam składają kartki zwane kwitelami, na których spisane są prośby do Boga. W osobnym pomieszczeniu modlą się kobiety, a w osobnym mężczyźni.
Dla Żydów jest to jedno z najświętszych miejsc na świecie, które każdy wyznawca judaizmu powinien odwiedzić przynajmniej raz w życiu.
Elimelech z Leżajska żył w latach 1717 – 1786. Był rabinem, jednym z pierwszych cadyków w historii judaizmu, jednym z najwybitniejszych przedstawicieli chasydyzmu. Napisał Noam Elimelech, czyli Łagodność Elimelecha – jedno z podstawowych dzieł chasydyzmu.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze