Reklama

Chcą czystego powietrza! „Nie” dla asfalciarni

– Nigdy nie zgodzimy się na tę budowę! Zrobimy wszystko, aby nie zatruwała nam i innym mieszkańcom zdrowia, aby nie przyczyniła się do zagrożenia życia – zapewniła jedna z organizatorek pikiety, przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 12 „Łukasińskiego” Krystyna Makara.

Kategoryczne „nie” dla budowy fabryki mas bitumicznych, czyli zakładu produkującego asfalt, wykrzyczała pod przemyskim magistratem kilkudziesięcioosobowa grupa protestujących. Pojawili się zarówno młodsi, jak i starsi mieszkańcy miasta. Niektórzy z transparentami z wypisanymi na nich jednoznacznymi hasłami: „Chcemy czystego powietrza”, „Zdrowie ważniejsze od asfaltu” czy „Nie trujcie. Śmierć”[paywall].

Protest miał źródło w informacji, która pojawiła się kilkadziesiąt dni temu, że na terenie przemyskiej podstrefy Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Euro-Park Wisłosan” ma powstać fabryki mas bitumicznych, czyli popularna asfalciarnia. Nie ma takiej miejscowości, w której informacja o budowie zakładu produkującego asfalt nie wywołałaby głosów sprzeciwu. Nie ma się co dziwić, bo tego rodzaju inwestycja wiąże się z uciążliwymi zapachami. Przypomnijmy choćby wieloletnie protesty mieszkańców osiedla Jagiełły w Radymnie, dla których przykra woń, emitowana przez zakład produkujący asfalt, była nie do zaakceptowania.


fot.Mariusz Godos


fot.Mariusz Godos

Spotęguje smog

– Dzisiejsza pikieta jest odpowiedzią na to, że kategorycznie nie zgadzamy się na budowę tego zakładu, że będziemy walczyć do końca, że chcemy chronić z zdrowie i życie. Nie mamy nic przeciwko nowym miejscom pracy. Więcej: chcemy, aby powstawało ich jak najwięcej. Ale nie takie, które zagrażają ludziom. Zdajemy sobie sprawę, że decyzję o możliwości budowy takiego zakładu podjęła poprzednia ekipa rządząca. Zaskarżyliśmy tę decyzję. Gdzie w podstrefie by się nie oglądnąć, tam tereny zielone, zabudowania, ośrodek samopomocy dla osób niepełnosprawnych, szkoła, przedszkole, wyższa uczelnia, ogródki działkowe. To ledwie kilkadziesiąt lub kilkaset metrów. Zaczęliśmy działać i nie poprzestaniemy na tym – zapewniła K. Makara.

Reklama

Na protest przybyli także mieszkańcy m.in.: Nehrybki, Pikulic czy Rożubowic. Mieszkaniec pierwszej z miejscowości Andrzej Kazimierz: – Od lat borykamy się ze smogiem, który nas także dotyczy. Ten zakład jeszcze problem spotęguje. Do atmosfery zostaną emitowane substancje, które są odpowiedzialne między innymi za nowotwory.

Błażej Wilk: – Nie przekonują nas argumenty, że Przemyśl potrzebuje takich zakładów. Chcemy przemysłu nowoczesnego i lekkiego, który generuje miejsca pracy, ale nie potrzebujemy zakładów, degradujących środowisko lokalne. Choć decyzja środowiskowa i zapewne niektórzy radni będą to negować, będą mówić, że zakład nie będzie miał negatywnego wpływu, będzie to bzdurą. Władze muszą kierować się przede wszystkim zasadą ostrożności. Wart także pamiętać, że powstanie takiego uciążliwego zakładu może przekreślić próby budowania wizerunku Przemyśla jako miasta turystycznego i czystego.

Reklama

Niefortunny plan

– U podstaw zaistniałej sytuacji leży niefortunny plan zagospodarowania przestrzennego. Dlatego złożymy do rady miejskiej wniosek o zmianę tych planów w podstrefie ekonomicznej tak, aby uniemożliwiały budowę szczególnie uciążliwych zakładów. Złożyliśmy także u prezydenta Bakuna wniosek o przeprowadzenie analizy prawnej decyzji środowiskowej dopuszczającej budowę zakładu pod kątem jej ewentualnej nieważności z powodu rażącego naruszenia prawa. Jeśli do takiego doszło, decyzję można unieważnić – stwierdziła K. Makara.

Teren przemyskiej podstrefy objęty jest dwoma miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego: Bakończyce III/04 oraz Słowackiego I/05. Wyznaczają one zamierzenia budowlane możliwe do realizacji. W ten sposób zdejmują z potencjalnego inwestora obowiązek uzyskania warunków zabudowy. Zapisy w powyższych planach umożliwiają także, oczywiście po spełnieniu określonych warunków formalno-prawnych, budowę zakładu produkującego na przykład masy bitumiczne. Do połowy maja br. do Urzędu Miejskiego w Przemyślu nie wpłynął żaden wniosek w sprawie wydania pozwolenia na budowę takiego zakładu.


fot.Mariusz Godos
– Dzisiejsza pikieta jest odpowiedzią na to, że kategorycznie nie zgadzamy się na budowę tego zakładu, że będziemy walczyć do końca, że chcemy chronić z zdrowie i życie – powiedziała Krystyna Makara (z prawej). – Nie przekonują nas argumenty, że Przemyśl potrzebuje takich zakładów. Chcemy przemysłu nowoczesnego i lekkiego, który generuje miejsca pracy, ale nie potrzebujemy zakładów, degradujących środowisko lokalne – dodał Błażej Wilk.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-05-21 19:19:36

    Jaką moc ma nasze miasto w ostatnich latach ,ze wszelkiej maści syf tak do niego ciągnie i koniecznie chce zatrzymać sie tutaj na dłużej.Dotyczy to nie tylko ekonomii.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Daro - niezalogowany 2019-05-21 19:38:33

    Same stare mochery na rentach i zasiłkach !!! A później się dziwić że w mieście nic nie ma !!! Panie prezydencie budować i się nikogo nie pytac !! My młodzi potrzbeujemy pracy !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gorszy sort - niezalogowany 2019-05-21 20:21:12

    Tak wybudować !!! nalepiej obok tych co tak chcą mniejsc pracy!!! Wtedy wszycy obok poczują [ zobaczą dobrodziejstwo takiej inwestycji!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama