41-letnia Marzena pochodząca z Mielca w 2012 r. stoczyła walkę z rakiem piersi. Ze zdrowiem było u niej dobrze do września br. Właśnie wtedy córka zaczęła zauważać u niej niepokojące zmiany.

fot.Zbiory Marzeny Semen
W walce z chorobą Marzenę wspiera jej 16-letnia córka Klaudia.
Obecnie Marzena wraz z 16-letnią córką Klaudią mieszka w Irlandii. Ponad miesiąc temu kobieta trafiła do szpitala z objawami udaru mózgu. Natychmiastowy zabieg wykazał glejaka wielopostaciowego, czyli jeden z typów nowotworu mózgu. Lekarze w Dublinie wycięli 95 proc guza, jednak pozostałe 5 proc. bardzo szybko rośnie i zagraża życiu 41-latki. Marzena rozpoczęła radioterapię i chemioterapię doustną. Nie jest ona wystarczająco skuteczna i daje słabe rokowania, dlatego Marzena chce spróbować alternatywnych metod leczenia, które mogą ją uratować. Są jednak bardzo drogie. Polki nie stać, by opłacić je ze swoich oszczędności. Marzenę wspiera rodzina z Mielca, Przeworska i Gniewczyny, a także grono przyjaciół.
Dzięki ich pomocy prowadzi zbiórkę pieniędzy przez stronę
Udało się już zebrać ponad 3 tysiące euro, potrzeba jednak ok. 10 tys. euro.
– Jestem samotną matką i chcę żyć wystarczająco długo, aby zobaczyć, jak moja córka dorasta i chcę być przy niej. Osoby, które nie mogą przekazać pieniędzy, proszę, aby przez modlitwę pomogły mi wygrać walkę z tą straszną chorobą – pisze Marzena Semen i jednocześnie dziękuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Trzymaj się dziewczyno, będzie dobrze :)
Dziś mija 3 rocznica śmierci marzenki. Żegnaj Zapałko [*].