Reklama

Chciał przegonić kreta, stracił nogę

14/11/2017 20:00

Aż trudno uwierzyć, słuchając w jakich okolicznościach Bronisław Ferlejków z Kalnikowa w gminie Stubno stracił nogę. Niepozorny kopiec kreta stał się początkiem poważnego dramatu. Teraz konieczna jest przebudowa łazienki. – GOPS obiecał pomoc i od pięciu miesięcy nic się nie dzieje – mówi.


fot.Paweł Bugira
Bronisław Ferlejków na wózku może dojechać tylko do drzwi łazienki. Dalej porusza się na jednej nodze, podpierając się rękami o meble i ściany.

Był lipiec 2015 r. – Wracałem ze sklepu i zobaczyłem, jak kret ryje na podwórzu. Chciałem go przegonić i uderzyłem nogą w kopiec, ale tak niefortunnie, że noga poszła w kolanie – opowiada.

Uraz był tak poważny, że pan Bronisław nie był w stanie dojść do domu. Jego brat wezwał pogotowie. W przemyskim szpitalu wojewódzkim przeszedł zabieg. – Wkręcili mi drut, ale uszkodzili nerw. To był chyba początek następnych kłopotów – mówi.

Reklama

 

W środku nie było mięśni

W szpitalu spędził dokładnie 90 dni. Przeszedł[paywall] dwie serie rehabilitacji, ale niestety noga nie wracała do sprawności. Wręcz przeciwnie. Zaczęła puchnąć i bolała coraz bardziej. W styczniu 2016 r. ponownie trafił do szpitala. Stan był na tyle poważny, że z otworów, gdzie wkładane były druty, wyciekała ropa. – Lało się do tego stopnia, że zostawiałem za sobą plamy na podłodze – wspomina.

Przeszedł kolejne zabiegi, ale nie przyniosły one efektu. 1 marca 2016 r. lekarze amputowali prawą nogę powyżej kolana. – Nie było już ratunku. Otworzyli nogę, a tam wszystko zgnite. W środku nie było już mięśni, tylko kości – opisuje pan Bronisław.

Reklama

Żeby móc się poruszać po wsi, kupił sobie wózek elektryczny. Na darmowy się nie kwalifikował. – Za darmo mogą otrzymać tylko osoby z niepełnosprawnością trzech lub czterech kończyn – mówi.

 

Wnętrze dostosowane prowizorycznie

Na własną rękę wykonał podjazd do domu. – Kosztowało mnie to dwa tysiące złotych – mówi. Jak wyjaśnia, na dofinansowanie nie mógł liczyć, bo prace przeprowadził przed złożeniem wniosku o pomoc.

Wnętrze domu jest dostosowane do potrzeb poruszającego się na wózku mężczyzny tylko prowizorycznie. W pokonywaniu progów pomagają dwie deski przybite do listwy i ułożone na podłodze.

Reklama

Do łazienki jednak taka metoda nie zadziała. Drzwi są zwyczajnie za wąskie. Brakuje 10 cm. W środku też jest za mało miejsca, żeby obrócić się na wózku. Pan Bronisław podpiera się zatem o meble i ściany i porusza się na jednej nodze. Potrzebne są zatem odpowiednie poręcze w pomieszczeniu. Odpowiednio przygotować trzeba też wannę.

– Nie mam finansów, żeby zrobić to samemu. Mam tylko rentę, to jest niewiele ponad tysiąc złotych. Za to musze wszystko opłacić – tłumaczy. Złożył do wójta prośbę o umorzenie opłaty za przyłączenie do kanalizacji sanitarnej. 1800 zł to dla niego dużo. Otrzymał odpowiedź, że płatność może być rozłożona na raty – minimum 100 zł każda. Skąd w tej sytuacji wziąć pieniądze na przebudowę domu?

Reklama

 

GOPS pomoże

Pomocą jest wsparcie Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Wnioski składa się w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. W czerwcu tego roku pana Bronisława odwiedzili pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Stubnie. Zadeklarowali pomoc w załatwieniu wszystkich formalności. – Powiedzieli, że zrobią to za mnie. Ja nie mam transportu, żeby jeździć do Przemyśla i to wszystko załatwiać – tłumaczy.

Minęło pięć miesięcy, a sprawa stoi w miejscu. – Czekałem i czekam dalej – mówi B. Ferlejków.

– Doszło do pewnego nieporozumienia między nami a panem Bronisławem. Sprawa została wyjaśniona. Pan Bronisław chce ten wniosek złożyć na początku przyszłego roku i my pomożemy mu załatwić wszystkie formalności, musi tylko dołączyć zaświadczenie od lekarza rodzinnego – zadeklarowała w rozmowie z dziennikarzem Życia Elżbieta Jara, kierownik GOPS w Stubnie. – Być może wśród wszystkich spraw doszło z naszej strony do przeoczenia, ale nie wynikało to z celowego działania – dodała.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2017-11-14 20:59:57

    ''Dopóki zarzyna się zwierzęta, pozbawia je części ciał, amputuje kończyny i używa się ich do celów doświadczalnych, dopóty też człowiek będzie trafiał na stół ''rzeźniczy'' jakim jest stół operacyjny''fragment książki - ''ZWIERZĘ - CZŁOWIEK. KTO JEST WIĘCEJ WART'' - SKLEP.ZYCIE - UNIWERSALNE.ORG.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czytam - niezalogowany 2017-11-14 21:50:15

    błąd w sztuce lekarskiej,, ??? hmm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Heje - niezalogowany 2017-11-14 23:42:24

    Monte Casino 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama