Reklama

Chorzy pod lupą ZUS. Prawie 600 osobom cofnięto świadczenia, a kilkudziesięciu chorobowe

Ponad 313 tys. zwolnień lekarskich na łączną liczbę 3,4 mln dni w pierwszym kwartale br. odnotował podkarpacki oddział ZUS. To bilans absencji chorobowej ubezpieczonych w ZUS mieszkańców województwa. Jak wynika z porównania z analogicznym okresem roku ubiegłego, na zwolnienia chodzimy częściej i dłużej na nich przebywamy.


fot.ze zbiorów własnych
– Jednego razu kontrolujący odwiedzili miejsce prowadzenia działalności gospodarczej, gdzie stwierdzili, że właściciel, będąc na zwolnieniu, obsługiwał klientów i przyuczał uczniów do zawodu. Innym razem teść osoby chorej poinformował kontrolujących, że ta pomaga na budowie u szwagra – wylicza rzecznik ZUS na Podkarpaciu W. Dyląg.

Na co chorowaliśmy najczęściej? Najwięcej zwolnień lekarskich wystawiono z tytułu: ostrego zakażenia górnych dróg oddechowych, zapalenia gardła, zatok, migdałków, bólu układu kostno-szkieletowego, splotów nerwowych czy chorób wywołanych stresem. Znaczna liczba L4 to także zwolnienia w okresie ciąży. Jak podkreśla regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie podkarpackim Wojciech Dyląg, przebywający na zwolnieniu, szczególnie długotrwałym, muszą się liczyć z możliwością kontroli przeprowadzanej albo przez ZUS, albo pracodawcę. Takich kontroli w pierwszym kwartale br. nie uniknęło 406 ubezpieczonych w ZUS mieszkańców Podkarpacia. W ich konsekwencji wobec 65 osób cofnięto zasiłki na łączną kwotę 78,8 tys. zł.

Reklama

Przeprowadzono też kontrole orzekania o czasowej niezdolności do pracy. W efekcie 573 osoby zostały uznane za zdolne do pracy, co skutkowało cofnięciem świadczeń na łączną kwotę ponad 78 tys. zł. Kontrola przebywających na L4 może się odbyć na 2 sposoby. ZUS albo pracodawca mogą sprawdzić, co robimy w czasie chorobowego i czy poprawnie wykorzystujemy zwolnienie lub czy nie wykonujemy w tym czasie innej pracy zarobkowej.

– Jeżeli zakład pracy jest uprawniony do wypłaty zasiłków, to sam przeprowadza kontrole swoim pracownikom. Wobec wszystkich pozostałych osób, czyli m.in. pracowników z małych zakładów pracy i prowadzących działalność gospodarczą, kontrole przeprowadza ZUS. Kontrolować można również osoby, które korzystają z zasiłku opiekuńczego i świadczenia rehabilitacyjnego. Jeśli kontrola stwierdzi niewłaściwe wykorzystywanie albo wykaże, że pracownik w czasie zwolnienia lekarskiego zatrudnił się na umowę zlecenie i wykonywał pracę bądź w czasie zasiłku chorobowego wyjechał na wczasy lub budował swój dom, straci on prawo do zasiłku za cały okres, na który zwolnienie było wystawione – wyjaśnia rzecznik ZUS na Podkarpaciu W. Dyląg.

Reklama

Z kolei lekarz orzecznik ZUS może sprawdzić, czy[paywall] lekarz leczący nas miał podstawy do wystawienia zwolnienia. Taka kontrola może być przeprowadzona poprzez wezwanie chorego i  przeprowadzenie badania lekarskiego. To wykaże, czy nadal jest niezdolny do pracy. Lekarz orzecznik ZUS może też przejrzeć dokumentację medyczną znajdującą się u lekarza leczącego. Jeśli uzna, że osoba przebywająca na zwolnieniu nie jest chora, dzień badania będzie ostatnim dniem jej zwolnienia.

Na L4 pomagał na budowie szwagra

Reklama

Warto pamiętać, że w razie kontroli ZUS i pracodawca będą nas szukać pod adresem widniejącym na zwolnieniu lekarskim. Dlatego przy wystawianiu go lepiej zwracać uwagę na adres, który wpisuje lekarz. Jeśli przenosimy się do kogoś bliskiego na czas choroby, powinniśmy w ciągu 3 dni powiadomić o tym fakcie i pracodawcę, i ZUS. Jak podaje podkarpacki rzecznik ZUS, przykłady nieprawidłowego wykorzystywania zwolnień chorobowych można by mnożyć.

– Jednego razu kontrolujący odwiedzili miejsce prowadzenia działalności gospodarczej, gdzie stwierdzili, że właściciel, będąc na zwolnieniu, obsługiwał klientów i przyuczał uczniów do zawodu. Innym razem teść osoby chorej poinformował kontrolujących, że ta pomaga na budowie u szwagra – wylicza W. Dyląg. Bywało też, że podczas L4 kontrolowany wykonywał pracę zarobkową z tytułu drugiego zatrudnienia, przebywał na zagranicznej wycieczce, sadził ziemniaki w gospodarstwie, z kolei właścicielka salonu fryzjerskiego normalnie obsługiwała klientów, a osoba z orzeczoną niezdolnością do pracy

Reklama

remontowała dom.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama