Mieszkańcy ulicy Obrońców Lwowa od wielu lat zmagają się z olbrzymim problemem. Na samym środku drogi prowadzącej do ich posesji tworzy się kałuża rozmiarami przypominająca rozlewisko.
– Najbardziej martwię się o stan fundamentów – mówi Piotr Ważny. – One praktycznie cały czas stoją w wodzie. O samochodzie, którym dojeżdżam do pracy, nawet nie wspomnę. Najgorzej, że woda przesiąka mi do szamba, które prędko się przez to napełnia. Kiedyś śmieciarka się zagrzebała na środku ulicy i przyjechał drugi wóz, żeby ten pierwszy z błota wyciągnąć, to prawie trzy godziny się panowie męczyli. Moja sąsiadka to chyba ze trzy tłumiki z samochodu w tej brei zostawiła.
– Woda wlewa mi się do samochodu, kiedy wiozę córkę do szkoły – skarży się Edyta Rawska. – A ile razy auto mi utknęło w tej kałuży, to już nie pamiętam. Panowie z warsztatu samochodowego, jak mnie widzą, to pytają: w „którym miejscu tym razem?”, a potem biorą samochód i mnie wyciągają. Najgorzej, że nawet nie mam jak z dzieckiem do lekarza pojechać albo wyjść na spacer.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.zarzucić karpia i na święta jak znalazł
http://demotywatory.pl/4698471/Rok-2016--Jestem-Chwastemhttp://demotywatory.pl/4697886/Rece-opadajaBiale-Jest-Czarne
Ja już 13 lat nie mogę się doprosić o poprawienie drogi..
Przyszliśta ze wsi gdzie błoto było codziennością a teraz was oczadziło. Tak jest od lat wielu i szkoda że w 2005 nie kapowaliście do gazet.
To wróć Pan jeszcze do wozów Drzymały..
zarzucić karpia i na święta jak znalazł
też na obiecankach się skończy?
http://demotywatory.pl/4698471/Rok-2016--Jestem-Chwastemhttp://demotywatory.pl/4697886/Rece-opadajaBiale-Jest-Czarne