Prawie 40 mieszkańców podpisało się pod wnioskiem rozbiórki walącego się budynku po dawnym ZDZ i przeznaczeniu tego terenu na budownictwo jednorodzinne. Temat rozgrzał miejskich radnych.
Z prośbą o jak najszybszą rozbiórkę budynku po dawnym ZDZ przy ul. Mickiewicza zwrócili się mieszkańcy. Argumentują, że obiekt jest w bardzo złym stanie technicznym: okna są powybijane, a konstrukcja i dach zniszczone.
„Z powodu niezagospodarowania jest miejscem przebywania osób pod wpływem alkoholu[paywall], które tam wchodzą i spożywają alkohol, co stwarza zagrożenie bezpieczeństwa dla okolicznych mieszkańców, jak i osób przechodzących z ul. Mickiewicza na Kopernika i Słowackiego. Stan budynku i jego wygląd wpływają negatywnie na estetykę miasta” – piszą.
Mieszkańcy wskazują, że budynek grozi zawaleniem, co zagraża zdrowiu i życiu ludzi. Wnioskują także, aby ten teren przeznaczyć pod zabudowę jednorodzinną z wykluczeniem takich inwestycji, jak sklepy, magazyny lub działalność produkcyjna. Pod interpelacją podpisało się 39 osób, a złożył ją radny Piotr Kantorski.
Dlaczego się ograniczać?
Radni jednak mieli pewne wątpliwości co do słuszności tego pomysłu. Największe kontrowersje budziło dalsze przeznaczenie tego terenu.
– To atrakcyjna lokalizacja pod nieuciążliwą działalność. Zauważcie państwo, że to jest wniosek lobbujący za jednym typem działalności. Czemu miałby tam nie powstać na przykład mały sklep spożywczy? Nie przeszkadzałby bardzo mieszkańcom, a na ciągu pieszym byłby atrakcyjny dla potencjalnego przedsiębiorcy. Nie mówię, że takie są plany, bo ich nie ma, natomiast zamknięcie zagospodarowania tego terenu pod budownictwo jednorodzinne jest za daleko idące – mówił burmistrz Krzysztof Szpyt.
Podobnie wypowiadał się Roman Łańcucki. – Wy nazywacie ten budynek ZDZ, a ja przedszkolem, bo kiedyś chodziłem tam do przedszkola. Jestem za tym, żeby to zniknęło, ale jestem przeciwny, żeby szufladkować, co mamy z tym zrobić – powiedział. – Jeśli ustalimy, że ten teren będzie przeznaczony tyko pod budownictwo jednorodzinne, to krąg osób zainteresowanych zakupem znacznie się zawęzi i cena przy przetargu będzie dużo niższa – uzasadniał.
Trudniej o pozwolenie
Z kolei Marian Słotwiński pytał, czy działka, na której stoi budynek jest objęta planem zagospodarowania terenu albo zostało przygotowane studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Marek Małecki – choć jak zaznaczył jest za rozbiórką – to zwracał uwagę, że po wyburzeniu budynku, nie będzie możliwości uzyskania pozwolenia na budowę ze względu na bliskość drogi wojewódzkiej. Z tego powodu najlepiej byłoby sprzedać plac razem z budynkiem i nowy właściciel mógłby go odbudować. Z taką opinią nie zgodził się Piotr Kantorski, twierdząc że przepisy w tej materii wyglądają jednak nieco inaczej.
Zenon Swatek zaproponował, żeby sprawą zająć się na kolejnej sesji. Argumentował, że temat jest niezwykle ważny i trudny, a radni nie są przygotowani, żeby podjąć decyzję. P. Kantorski postulował, żeby w takim razie podjąć uchwałę o rozbiórce budynku, a później rozważyć, jak zagospodarować ten teren. Wskazywał, że problem pozostaje nierozwiązany od wielu lat i ani władze poprzedniej, ani obecnej kadencji nie są w stanie się z nim uporać.
Argumentów i opinii padało wiele, a dyskusja trwała ponad 40 minut. I choć radni zasadniczo byli za tym, żeby budynek rozebrać, uznali, że przyjrzą się temu tematowi i decyzję podejmą na kwietniowej sesji.
Zgodnie z głosowaniem do budżetu obywatelskiego, wkrótce obok działki, na której stoi budynek ma powstać przejście dla pieszych wraz z oświetleniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Znakomity Drewniany Zabytek :)) Nie wiedziałeś? Jakbyś był z Lubaczowa, to by nie trzeba było tłumaczyć co to ZDZ.
Co to za skrót ZDZ ?
Znakomity Drewniany Zabytek :)) Nie wiedziałeś? Jakbyś był z Lubaczowa, to by nie trzeba było tłumaczyć co to ZDZ.