– Zakup biletu godzinnego u kierowcy staje się przymusem – denerwują się mieszkańcy Przemyśla. Punktów dystrybucji biletów MZK ubywa, biletomatów brak. Nie pozostaje nic innego, jak przekonać się do zakupu biletu w formie elektronicznej.
– Nie zawsze planuję przejazd autobusem, co za tym idzie niekoniecznie mam w portfelu bilet. Nie mogę go kupić w okolicy przystanku, na którym wsiadam. Zmuszony jestem za kwotę 3 złote nabyć u kierowcy bilet godzinny. Za usługę płacę w tej sytuacji 1 złoty i 30 groszy więcej, jako że posiadam uprawnienia do ulgi. Nie przesiadam się, nie spędzam również w autobusie godziny – przedstawia swe racje klient.
– Zadaniem głównym kierowcy nie jest sprzedaż biletów, lecz dowiezienie pasażera z punktu A do B zgodnie z rozkładem jazdy – podkreślają władze MZK. Był czas, kiedy kierowca sprzedawał pełen wachlarz biletów. Na skutek licznych skarg osób niezadowolonych z takiego rozwiązania (kolejki po bilet, opóźnienia autobusów) zmieniono uchwałę rady miejskiej. Kierowca sprzedaje dziś wyłącznie bilety czasowe[paywall].
Czy narzekamy bezpodstawnie? Jedyny punkt sprzedaży biletów prowadzony przez MZK znajduje się na stacji paliw przy ul. Lwowskiej. Zakład ma podpisane umowy z 37 ajentami – są to sklepy, stacje CPN. Przystanków jest ponad 200. Liczby mówią same za siebie.
– Każda osoba prowadząca działalność gospodarczą może podpisać umowę z MZK na sprzedaż biletów, otrzymać upust – informuje prezes spółki Alicja Chuchra. – Opłacalność przedsięwzięcia wydaje się jednak wątpliwa, bilety słabo się sprzedają – twierdzą sklepikarze.
Ilość pasażerów kupujących bilety komunikacji miejskiej z roku na rok spada. – W 2014 roku było ich 6 milionów 778tysięcy. Zestawienie z 1. półrocza 2015 roku pokazuje, iż 315 tysięcy osób mniej zakupiło bilet w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Z tego tytułu spółka odnotowała spadek przychodu w wysokości 250 tysięcy złotych – alarmuje pani prezes.
Niewielu klientów korzysta z możliwości zakupienia biletu jednorazowego w formie elektronicznej za pośrednictwem firm CallPay, mPay. O ile nie rozstajemy się z komórką, warto przekonać się do tej usługi i zrezygnować z kupna droższego biletu czasowego u kierowcy. W sytuacji, gdy jednak postanowimy zakupić bilet godzinny, pamiętajmy – po upływie 60 minut od skasowania tegoż stajemy się „gapowiczem”. Opóźnienie autobusu zmienia postać rzeczy i jest łatwe do udowodnienia – autobusy mają zamontowane GPS-y.
– Bilety godzinne wydają się być piętą achillesową komunikacji miejskiej w wielu rejonach Polski. Świadczą o tym nagłówki prasowe – stwierdza Alicja Chuchra. – Pasażerowie uważają, iż po przesiadce mogą kontynuować jazdę do celu, nawet jeśli bilet czasowy stracił ważność – dodaje. Taka możliwość wydaje się dopuszczalna jedynie warunkowo, gdy klient zamierza wysiąść na najbliższym przystanku. Spółka zwróciła się aktualnie do Gminy Miejskiej Przemyśl z wnioskiem o uściślenie zasad interpretacji uchwały dotyczącej biletów czasowych.
Zgodnie z „Ustawą o publicznym transporcie zbiorowym” organizatorem komunikacji na terenie miasta jest Gmina Miejska Przemyśl. To ona zarządza spółką, nadzoruje jej działanie, układa rozkład jazdy, wprowadza nowe linie, modyfikuje istniejące, sprawuje pieczę nad przystankami. MZK nie wprowadza również ulg i zniżek, uchwalają je radni.Jan Jarosz, reprezentujący UM Przemyśl, informuje, iż w ramach realizacji projektu „Integracja działań na rzecz rozwoju Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Przemyśl” przewidziane są inwestycje typu modernizacja pętli autobusowych, zakup pojazdów, dynamicznego systemu zarządzania transportem, w tym biletomatów. W planach jest montaż dwóch terminali biletowych na ulicy Jagiellońskiej. Wszystko jednak po pozyskaniu pieniędzy z Unii Europejskiej, czyli najprawdopodobniej w przyszłym roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Po pierwsze kto nauczy ludzi obsługiwac te automaty?szkoda pieniedzy na ich zakup,po drugie zawsze mozna kupic bilet wieloprzejazdowy,a po trzecie jakoś nie widze problemów z zakupem biletów,skad ten "problem"?po czwarte przecież 80% ludzi jeżdżi za free
Obsługa biletomatu jest niby skomplikowana? A colę z atomatu albo batonika umiesz kupić? Może zakup biletu komórką jest prosty? Nie wydaje mi się. Najprościej jeździć za free. Niech mzk padnie, ludzie stracą robotę.
Owszem jest większy problem z możliwością zakupu biletów niż dawniej, ale wielu pasażerom po prostu nie chce się kupić biletu przy okazji, na wypadek gdyby był potrzebny. Ani finansowo nie polegnie zakupem 1 biletu ani się nie podźwiga nosząc go w portfelu. Od kilku lat intensywnie korzystam z MZK. Widywałam już scenki, że osoby CODZIENNIE korzystające z przejazdów autobusami, CODZIENNIE kupują bilet u kierowcy i to niemal w centrum miasta. Paranoja. Dobrze, że są jacyś przytomni ludzie i jakoś starają się tę sprawę ułatwić obu stronom. Jest dobrze tak jak jest. Kierowca ma jakieś bilety, ale skupia się na jeździe i nie bawi się w handlowca.
Zadu....ie się zrobiło z tego Przemyśla.
Na rynku nie ma problemu z dystrybutorami urządzeń do sprzedaży i ich serwisem to kwestia czasu kiedy się pojawią http://abcporady.pl/awaria-biletomatu-urzadzenia-samoobslugowego-lista-firm-serwisujacych-automaty-biletowe-i-inne-urzadzania-samoobslugowe/
Takie mobilne biletomaty to duże ułatwienie. Na [url=https://alces.pl/rodzaje-automatow-biletowych-jakie-biletomaty-mozemy-spotkac-na-przystankach-dworcach-i-w-autobusach/]www[/url] można o nich sporo przeczytać.
Po pierwsze kto nauczy ludzi obsługiwac te automaty?szkoda pieniedzy na ich zakup,po drugie zawsze mozna kupic bilet wieloprzejazdowy,a po trzecie jakoś nie widze problemów z zakupem biletów,skad ten "problem"?po czwarte przecież 80% ludzi jeżdżi za free
Obsługa biletomatu jest niby skomplikowana? A colę z atomatu albo batonika umiesz kupić? Może zakup biletu komórką jest prosty? Nie wydaje mi się. Najprościej jeździć za free. Niech mzk padnie, ludzie stracą robotę.
Owszem jest większy problem z możliwością zakupu biletów niż dawniej, ale wielu pasażerom po prostu nie chce się kupić biletu przy okazji, na wypadek gdyby był potrzebny. Ani finansowo nie polegnie zakupem 1 biletu ani się nie podźwiga nosząc go w portfelu. Od kilku lat intensywnie korzystam z MZK. Widywałam już scenki, że osoby CODZIENNIE korzystające z przejazdów autobusami, CODZIENNIE kupują bilet u kierowcy i to niemal w centrum miasta. Paranoja. Dobrze, że są jacyś przytomni ludzie i jakoś starają się tę sprawę ułatwić obu stronom. Jest dobrze tak jak jest. Kierowca ma jakieś bilety, ale skupia się na jeździe i nie bawi się w handlowca.