Właśnie to pytanie zadał sobie wczoraj przeworski magistrat!
Przeworskie bicie w bęben w Wielkim Tygodniu to unikatowa tradycją na skalę całej Polski! Co roku kultywuje ją dwóch wędrujących ulicami miasta doboszy.
Przemarsz związany jest z początkiem Triduum Paschalnego. Rozpoczyna się w Wielki Czwartek. Wtedy to bębny oznajmiają, że nadchodzą Święta Zmartwychwstania.
Chce się rzec: jak tradycja, to tradycja! Bowiem doboszom, czyli panom Krzysztofowi Kurkowi i Mariuszowi Zwolakowi, niecodzienne kaprysy pogodowe tegorocznej wiosny straszne nie były.
Jak co roku ruszyli w trasę rozpoczynającą się od klasztoru oo. Bernardynów.
Tradycja sięga XVII w. i ma swoje źródło nie gdzie indziej tylko w najazdach tatarskich. Legenda głosi, że kiedy w 1624 r. Tatarzy pojawili się na przedmieściach Przeworska, jako pierwszy niebezpieczńśtwo zauważył Niedziocha, starszy cechu kominiarskiego. W te pędy pobiegł w miasto, aby co sił bębnić w obciągnięty skórą miedziany kociołek. Zaalarmowani mieszkańcy ruszyli do obrony.
Według kolejnej wieści gminnej to praczki znad Mleczki jako pierwsze przywuważyły najeźdźców i kijankami i chochlami biły w naczynia tak długo, aż ostrzegły mieszkańców przed zagrożeniem.
autorka: Aleksandra Nowotyńska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze