Reklama

Czy kupowanie grzybów na Zielonym Rynku jest bezpieczne?

25/07/2018 17:45

Po grzyby zamiast do lasu możemy wybrać się na Zielony Rynek. W sezonie będą to grzyby świeże, niezależnie od pory roku – suszone, a także marynowane. Jednak tylko te pierwsze są sprawdzone przez wykwalifikowanego pracownika Przemyskiej Gospodarki Komunalnej sp. z o. o.

– W tym roku wysypu grzybów nie ma. W minionym sezonie było znacznie lepiej – twierdzą grzybiarze. Niemniej jednak na ryneczku bez problemu zaopatrzymy się w prawdziwki, borowiki, kurki itp. I bynajmniej nie musimy ich kupować i konsumować z[paywall] duszą na ramieniu. Są to produkty posiadające świadectwo dopuszczenia do spożycia, sygnowane pieczątką Przemyskiej Gospodarki Komunalnej sp. z o. o.

Atest tylko grzyby świeże

Ale uwaga – mówimy tutaj wyłącznie o grzybach świeżych. – Od godziny 6.00 do 15.00 moi pracownicy – dwie osoby – są w stanie dokonywać oceny grzybów świeżych – informuje Andrzej Ziemniak, prezes zarządu PGK.

– Mają one zdany państwowy egzamin, posiadają uprawnienia klasyfikatorów grzybów świeżych. Wystawiają jednak atest tylko na grzyby z listy dopuszczonych do obrotu, opierając się o stosowne rozporządzenie ministra zdrowia. Ponadto nie oceniają, bo nie mają do tego uprawnień, grzybów suszonych, przetworzonych. Do tego jest potrzebny grzyboznawca (w Przemyślu brak takowego – przyp. AB) – zastrzega A. Ziemniak.

Reklama


fot.Aleksandra Białoń
Tak wygląda atest wystawiony przez klasyfikatora grzybów.

Zgonie z przepisami to osoby, które handlują grzybami powinny zatroszczyć się o atest, czyli każdorazowo przed sprzedażą stawić się w Biurze Administracji Targowisk Miejskich (mieszczącym się przy ul. Sportowej 5). W rzeczywistości jest inaczej. Mając na względzie bezpieczeństwo kupujących PGK przyjęło zasadę, że klasyfikator udaje się na targowisko. Choć praktyka pokazuje, że sprzedający znają się na grzybach i na targowisko nie trafiają okazy trujące, ostrożności nigdy za wiele. Doświadczenie grzybiarze przestrzegają – muchomora sromotnikowego łatwo pomylić z gołąbkiem zielonym, gąską czy kanią, wiosenny przypomina pieczarkę. 


AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piotrek - niezalogowany 2018-07-26 06:59:22

    Ostatnio same odpady z robakami sprzedają wyłowione ze śmietników. Uważajcie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama