Władze miasta ogłosiły przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych na terenie Przemyśla. Niedawno został rozstrzygnięty, a wynik jest nieoczekiwany. Wygrało Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „Transprzęt” z miejscowości Zabłotce koło Sanoka. Czy to oznacza, że zabezpieczająca te usługi do tej pory spółka miejska, czyli Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Przemyślu, będzie zmuszona zwolnić pracowników?
Pierwszy przetarg, do którego przystąpiły dwie firmy: PGK sp. z o.o. w Przemyślu oraz PHU „Transprzęt” z Zabłociec został unieważniony ze względu na zbyt wysokie oferty. Różnica w ofercie wynosiła ok. 3,5 mln zł na korzyść firmy spod Sanoka. Ogłoszony został drugi przetarg (przystąpiły do niego te same firmy), w którym różnica była już znacznie mniejsza, bo wynosiła ok. 600 tys. zł, także na korzyść „Transprzętu”. Zamawiający kierował się dwoma kryteriami: ceną (w 90 procentach) i liczbą samochodów spełniających normę emisji spalin (w 10 procentach). Czas trwania umowy na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych na terenie Przemyśla to 1 maja – 31 grudnia 2016 r. Mimo wszystko rozstrzygnięcie przetargu było cokolwiek zaskakujące[paywall]. Zdecydowano, że oferta złożona przez Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „Transprzęt” była najkorzystniejsza. Wiadomo, że firma spod Sanoka złożyła ją jako konsorcjum, wspólnie z partnerem, którym została firma „Ekoline” Usługi Komunalne sp. z o.o. z Nizin w gminie Orły.
Nie ma co ukrywać: to rozstrzygnięcie stawia w trudnej sytuacji władze, ale przede wszystkim pracowników PGK sp. z o.o. w Przemyślu. Prezes zarządu Andrzej Ziemniak w żadnym wypadku nie chciał komentować całej sytuacji, mówiąc jedynie, że przygotowywane jest odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej.
Nie trzeba jednak być fachowcem, aby stwierdzić, że w miejskiej spółce może dojść do zwolnień pracowników. Obecnie przy gospodarce odpadami komunalnymi pracuje w PGK ponad 70 osób. Jeśli ewentualne odwołanie nic nie da, to co wówczas z tymi ludźmi?
Takie pytanie zadaliśmy władzom miasta. Odpowiedział rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk: – Od 1 lipca 2013 roku, kiedy weszła w życie ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, gminy mają obowiązek wybierania firmy odbierającej odpady w drodze przetargu. Od początku to rozwiązanie budziło nasz i wielu innych gmin sprzeciw, ale musimy się do tych przepisów stosować. Pierwszy przetarg został nierozstrzygnięty. Drugi, ogłoszony w styczniu tego roku, przyniósł już rozstrzygnięcie. Oferta firmy „Transprzęt” spełniała wymogi i była korzystniejsza dla gminy pod względem finansowym, a więc decyzja komisji przetargowej nie mogła być inna. Zdajemy sobie sprawę, że dla naszej spółki będzie to skutkować problemami ze stabilnością zatrudnienia. Mamy jednak nadzieję, że prowadzone od jakiegoś czasu prace nad zmianą obowiązujących ustaw szybko się zakończą, co pozwoli na prowadzenie tak zwanych zamówień in-house, czyli powierzania usługi odbioru odpadów komunalnych własnej spółce.
– Od razu zaznaczam, że nie mamy podpisanej jeszcze żadnej umowy, więc możemy porozmawiać co najwyżej w trybie przypuszczającym. Przemyśl nie jest ewenementem w skali kraju, w którym tego typu przetarg nie wygrywa spółka miejska. Przypuszczam, że pojawił się jakiś szum wokół tej sprawy, ale po jakimś czasie kurz opadnie – stwierdził przedstawiciel spółki „Transprzęt” Grzegorz Zajdel. – Za każdym razem, kiedy zmienia się wykonawca danej usługi, pojawiają się pytania i wątpliwości. Jesteśmy gotowi na to duże przedsięwzięcie, bo niewątpliwie obsługa Przemyśla to spore wyzwanie. Mamy doświadczenie, bo zajmujemy się tym samym choćby w Sanoku, Rymanowie czy Dukli. Nie mamy wpływu na wysokość stawki płaconej przez mieszkańców, ale wydaje mi się, że nasza oferta jest na tyle korzystna, że może wpłynąć nawet na obniżenie stawek – podsumował G. Zajdel.
We wtorek, 19 kwietnia br., otrzymaliśmy informację o... unieważnieniu przetargu! – Wiadomości, które do nas dotarły, zmieniają naszą wiedzę o danych zawartych w jednym z załączników do oferty PHU Transprzęt, czyli firmy, która wygrała przetarg na odbiór odpadów komunalnych. Efektem jest uchylenie rozstrzygnięcia zamówienia publicznego i powierzenie usługi odbioru drugiemu oferentowi, czyli Przemyskiej Gospodarce Komunalnej. Oczywiście, jak zawsze w takich przypadkach, firmie wykluczonej z przetargu przysługuje odwołanie – powiedział rzecznik prasowy UM Przemyśl Witold Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Miejska spółka nie musi posuwać sie za tak daleko ,żeby działąć na szkodę miasta i jego mieszkańców. Chyba czas na zmiany we władzach miasta. Władza która dział na szkodę jej mieszkańców , nie zasługuje na szacunek i uznanie . A zatem powinna być- na mocy referendum odwołana . Tylko czy mieszkańcy Przemyśla dorośli / zrozumieli / sytuację , bardzo poważną sytuację ,i są gotowi poprzeć organizatorów tego referendum . Przecież oni działają na wasza szkodę . LUDZIE ZROZUMCIE , TU IDZIE O WASZA I WASZYCH RODZIN PRZYSZŁOŚĆ
Przecież to z daleka pachnie przekrętem. Jak można ograniczyć koszty dojeżdżając śmieciarami ok. 80km? A poza tym chyba ochrona środowiska też wychodzi z założenia że odpady powinny być przewożone na jak najkrótszej trasie
To jest konsorcjum z miejscową firmą, więc nie będzie 80 km tylko 10
Choma sprzedal i nadal sie sprzedaje ! Nowe volvo juz pod domem
W PRZEMYSLU JEST ZA DUZO PRACY TRZEBA DZIELIC SIE Z SANOKIEM [SAME PRZEKRETY ]CHOME STRACIC ZE STOLKA I MOZE BEDZIE DOBRZE ,MOZE
kto powiedział, że będą dojeżdżać 80 km ? Inglot jest w Przemysłu tzn., że pracownicy do Dubaju codziennie dojeżdżają z Przemyśla?
młodych ludzi jest tu jak na lekarstwo, ci co jeszcze jakąś prace mają , to sobie jakoś radzą, a 70 procent mieszkających tu to emeryci i renciści, więc szkoda robić referendum o odwołanie prezia. Bo i tak będzie dalej z purpurym za mordęę trzymał. Ale ja jestem za odwołaniem, i opowiem się tak !
dziwnym trafem unieważniono przetarg! skoro unieważniono to jak może wygrać kolejny z listy?
aha już wiadomo, ktoś podłożył , sfabrykował załącznik w ofercie! Proszę powiadomić CBA oraz Prokuraturę o popełnieniu przestępstwa!
Jakiś załącznik gdzieś się zawieruszył! ło matko, a któż to przeglądał te oferty? Pewnie jeden z punktów brzmi..."wywozimy śmieci do 14.00". Ziemniak takoż rzekł ongoś w gazecie. JAJA , po prostu JAJA obszyte dratwą!!!
beda prywatne firmy trzeba zrobic przetarg a wygra ten kto chomie w lape da haha1 i kasa na koncie bedzie . o to w tym chodzi chapac chapac
Jeżeli firma Transprzęt wygra odwołanie to dostanie ogromne odszkodowanie z naszych podatków.Dlaczego PGK się nie rozwija? Powinni co jakiś czas kupić nowy samochód i podnieść jakość usług.
Przetargów w Przemyślu się nie wygrywa, i nie ważnym jest żeby mieszkańcy zapłacili mniej, po to są właśnie organizowane Zamówienia Publiczne, jednak czasami Organizatorzy mają swoich faworytów i ani cena, ani jakość, ani ilość aut nic tu nie pomogą. Gdzie tu prawo, gdzie tu sprawiedliwość?
Miejska spółka nie musi posuwać sie za tak daleko ,żeby działąć na szkodę miasta i jego mieszkańców. Chyba czas na zmiany we władzach miasta. Władza która dział na szkodę jej mieszkańców , nie zasługuje na szacunek i uznanie . A zatem powinna być- na mocy referendum odwołana . Tylko czy mieszkańcy Przemyśla dorośli / zrozumieli / sytuację , bardzo poważną sytuację ,i są gotowi poprzeć organizatorów tego referendum . Przecież oni działają na wasza szkodę . LUDZIE ZROZUMCIE , TU IDZIE O WASZA I WASZYCH RODZIN PRZYSZŁOŚĆ
Przecież to z daleka pachnie przekrętem. Jak można ograniczyć koszty dojeżdżając śmieciarami ok. 80km? A poza tym chyba ochrona środowiska też wychodzi z założenia że odpady powinny być przewożone na jak najkrótszej trasie
To jest konsorcjum z miejscową firmą, więc nie będzie 80 km tylko 10