Reklama

Marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński: – To obrzydliwe insynuacje!

Zawiadomienie byłego agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego z Rzeszowa Wojciecha J., w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez szefa CBA Ernesta Bejdę, trafiło do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Twierdzi on, że w CBA zatuszowano seksaferę z politykiem Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego. „To obrzydliwe insynuacje!” – stwierdził pochodzący z Przemyśla polityk, zapowiadając zdecydowane kroki prawne.

Wszystko zaczęło się od informacji, która 12 marca br. zatrzęsła polską sceną polityczną. Polityk PO Stanisław Gawłowski opublikował notatkę byłego agenta CBA, w której pojawia się nazwisko przemyskiego posła Andrzeja Matusiewicza z PiS[paywall].

W świetle pisma od początku marca br. jeden z asystentów posła miał się kilkukrotnie kontaktować z byłym funkcjonariuszem Straży Granicznej, proponując „układ” w zamian za przekazanie A. Matusiewiczowi nagrania z politykiem PiS, na których tenże „(...) dokonuje obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych z nieletnią kobietą, prawdopodobnie Ukrainką, zatrudnioną w jednej z agencji towarzyskich na Podkarpaciu”.

Podobno w ramach wspomnianego „układu” agent miał otrzymać do wyboru – etat komendanta Biura Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej albo inne stanowisko kierownicze w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zdaniem agenta poseł A. Matusiewicz miał sprawę „zamieść pod dywan”.

Reklama

Ta informacja spotkała się z niemal natychmiastową reakcją przemyskiego posła. Wydał (podobnie jak jego asystenci z biura poselskiego) oświadczenie, w którym kategorycznie odciął się od tych domniemywań. Stwierdził, że informacje są nieprawdziwe, oszczercze i wskazują na próbę haniebnego ataku, zarówno na jego dobre imię, pracowników Biura Poselskiego, jak i partii Prawo i Sprawiedliwość.

Z premedytacją wykorzystywany był fakt, że od 1 marca br. przebywał w szpitalu i nie miał możliwości skutecznego reagowania na tego typu doniesienia. Zapowiedział złożenie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. I tak też się stało.

Gdzie jest taśma?

To jednak nie był koniec tej historii. Światło dzienne ujrzało imię i nazwisko wspomnianego polityka PiS. Podano, że chodzi o marszałka Sejmu RP, pochodzącego z Przemyśla Marka Kuchcińskiego. I... tyle. Nikt do tej pory nie przedstawił na to żadnych dowodów.

Reklama

W nr 13 tygodnik Nie, piórem Andrzej Rozenka, podał, że istnieje taśma, która ma być dowodem na obecność marszałka Sejmu RP w jednej z podkarpackich agencji towarzyskich. I że 26 marca br. na biurku Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry znalazło się zawiadomienie o „uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa”.

Zawiadamiającym – za pośrednictwem kancelarii prawnej – był wspomniany były oficer CBA Wojciech J. Zarzuty kierowane przez niego są szczególnie poważne wobec marszałka M. Kuchcińskiego. Chodzi o korzystanie z usług młodej Ukrainki (prawdopodobnie poniżej 15 roku życia), która była zmuszana do prostytucji. Niecałe 5 lat temu, w 2014 roku...

Wojciech J. miał przekazać wspomnianą taśmę z nagraniem dziennikarzom, z którymi się kontaktował. Nie zrobił tego. Nie zrobił – bo jego zdaniem – koperta, w której się znajdowała, została zabrana. Tę sprawę (nazwaną „seksaferą podkarpacką”) od wielu miesięcy starali się rozwikłać przedstawiciele ogólnopolskich mediów. Prasy i radia. Nie znaleźli potwierdzenia zarzutów, nie otrzymali żadnych kompromitujących dokumentów.

Reklama

Bezprecedensowe, kłamliwe i obrzydliwe insynuacje

W poniedziałek, 1 kwietnia br. (trzy dni po publikacji materiału w tygodniku Nie), dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu RP Andrzej Grzegrzółka wydał oświadczenie w imieniu marszałka Marka Kuchcińskiego.

Czytamy w nim m.in. „Wobec bezprecedensowych, kłamliwych i obrzydliwych insynuacji, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, informuję, że Marszałek Sejmu będzie stanowczo bronił swojego dobrego imienia, powagi reprezentowanego urzędu oraz swoich bliskich. Oszczerstwa i pomówienia, kolportowane w szczególności w mediach społecznościowych, to rzecz w najwyższym stopniu skandaliczna, wobec której nie można pozostać obojętnym oraz bezbronnym. Marszałek Sejmu zapowiedział zdecydowane działania na drodze prawnej, z wykorzystaniem wszelkich możliwości postępowania karnego oraz cywilnego”.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-04-02 20:40:37

    Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie jak powiadali starożytni Rosjanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2019-04-02 20:49:44

    Oj będzie się działo!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    brat PIT - niezalogowany 2019-04-02 21:43:08

    Prawi i Sprawiedliwi, wierni i poddani klakierzy prezesa. Władza,kasa i du.pa rządzi tym światem od dawna i tak jest prawda. A lukrowana wiara u tych tzw. polityków jest listkiem figowym. Amen.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama