Reklama

Czy ratusz ogranicza przyjęcia do gimnazjów?

07/08/2016 17:00

– Odblokujcie nabór do gimnazjów. Jedne szkoły mogą przyjmować. Inne nie. Takie działania nie leżą w zakresie kompetencji urzędu. Nie wyróżniajcie jednych placówek kosztem innych. Pozwólcie decydować rodzicom – apelowali na ostatniej sesji radni do władz Jarosławia.

Problem z rekrutacją do gimnazjów pojawił się w Jarosławiu pod sam koniec naboru. Okazało się, że jedne placówki mają za dużo chętnych, inne mniej, a wśród rodziców zapisujących uczniów do gimnazjów zaczęło krążyć zdanie, że miejscy urzędnicy próbują wpływać na ich decyzje o wyborze.

– Do szkół dostali się uczniowie mieszkający w ich obwodzie oraz najlepsi z innych. Jeśli uczeń dobrze się uczył nie było problemu z przyjęciem go do szkoły poza jego obwodem – tłumaczyła Renata Chlebowska, dyrektor Wydziału Oświaty w UM. – To mija się z prawdą. W gimnazjum nr 1 było 5 oddziałów będzie 4. Otwórzcie nabór. Nie zakładajcie z góry, że oddziału nie będzie – odpowiadał Mariusz Walter. Zwracano uwagę na blokowanie uczniom z sąsiednich miejscowości możliwości przyjęcia do gimnazjum w mieście. Na limity przyjęć zmieniane w zależności od tego, jakiej szkoły dotyczą. Na ograniczanie rodzicom prawa do wyboru szkoły. Próba tłumaczenia przez dyrektor wydziału, która pokazywała wyniki egzaminów, też nie znalazła uznania u radnych.

Reklama

Równi i równiejsi

– Nie można oceniać pracy szkoły na podstawie jednego egzaminu. Jej pracę definiuje szereg czynników – przypominał Jarosław Pagacz. Wynik naboru pokazane przez R. Chlebowską też stały się dla radnych przykładem pokazującym, że gimnazja są nierówno traktowane. Wynika z nich, ze do gimnazjum nr 1 zapisano 60 uczniów z obwodu i 32 spoza. W gimnazjum nr 2 odpowiednio 55 i 59. W trzecim 33 i 23. Do czwartego zapisano 13 i 14, a piątego 18 i 24. – Jedynka jest ograniczana. Inne szkoły mają procentowo znacznie więcej uczniów spoza okręgu – zwracał uwagę M. Walter. – Problem polega na tym, że są mody na szkoły. Do jednej chce się zapisać więcej, inne mają mniej chętnych. Myślmy o całej oświacie, a nie roztrząsajmy pojedynczych przypadków – apelował Szczepan Łąka. – Otwierajmy się na uczniów spoza miasta, bo teraz robimy odwrotnie. Przy spadającej liczbie uczniów, chcąc utrzymać szkoły, powinniśmy ich przyjmować – mówił Michał Muzyczka. – To złożony problem. Oświaty nie finansuje się tylko z subwencji. Dodatkowe oddziały to koszt dla miasta – przypominał S. Łąka. – To jest inwestycja, a nie ekonomia – odpowiadał M. Walter.

Reklama

Z dyskusji radnych wynikało, że są podejrzenia o celowe działania urzędu skierowane przeciwko jednemu z gimnazjów. Chodzi o gimnazjum nr 1.

Bez konkluzji

Pełna emocji dyskusja skończyła się tylko przedstawieniem argumentów. Zamknął ją wiceburmistrz Wiesław Pirożek przypominając, że w najbliższym czasie zmieni się ustawa o szkolnictwie i wtedy będzie o czym debatować. Dariusz Tracz, zastępca burmistrza ds. infrastruktury społecznej potwierdził, że do ratusza wpłynęło pismo z gimnazjum nr 1 o utworzenie dodatkowego oddziału. Jak zaznaczył, sprawa jest rozpatrywana, a jeśli chodzi o rekrutację, to jeszcze trwa. Rozpatrywane są odwołania, rodzice jeszcze podejmują decyzje o przeniesieniu. Trudno więc traktować ją jako sprawę zakończoną. 


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama