W przedmiotowej sprawie odczucia mam ambiwalentne. Rozumiem racje obu stron. Nie wiem, jak radziłbym swojej żonie, gdyby miała decydować. Wiem jednak na pewno, że wolałbym mieć wybór. Wiem także i to, że osiąganie rządu dusz nie na drodze ewangelizacji, a ścieżką państwowego rygoru karnego, kłóci się z moją wizją chrześcijaństwa, nawet jeśli jestem najczarniejszą z owieczek.
Nie dziwi mnie też podjęta krucjata piętnująca wulgarną formułę protestów, młody wiek ich uczestniczek czy zarzuty o sterowanie naiwnymi kobietami przez tych, co to wiadomo, zawsze manipulują – choć nie powiem, śmiesznie było obserwować konsternację pokrytą milczeniem internetowych hejterów, gdy spece od prawicowego PR nie skonstruowali na czas obowiązującej narracji i właściwie nie wiadomo było przez chwilę, co można było odpowiedzieć na nośne hasło „wy@$%dalać”.
Nie mam też wątpliwości, że protestanci w końcu się znużą. Nie znajduję w tej rozentuzjazmowanej trzódce potencjału politycznego, przed którym rządzący mogliby się ugiąć. Z kolei próba zagospodarowania potencjału wkurzonych kobiet przez „starych” politycznych dorobkiewiczów byłaby dla ruchu katastrofalna w skutkach. Na marginesie tego całego zamieszania, choć po prawdzie to w jego centrum zrodziło się zjawisko, które przekroczyło jednak wszystkie moje granice.
Oto pod kościołami wystawione zostały straże, pilnujące, by protestanci nie naruszyli świętości świątyń. I sama idea jest może ok. Zrozumiała. Tyle że pod kościołami stają nie wierni, a dziwnej proweniencji bojówki, narodowcy i kibice piłkarscy. Nie mogę pojąć, jakim sposobem osobnicy na co dzień tłukący na ulicach, nierzadko przypadkowych przechodniów, ganiający się po miastach z kastetami i maczetami, umawiający się po lasach na ustawki, od czasu do czasu formujący się w regularne grupy przestępcze trudniące się narkotykami i stręczycielstwem, stali się obrońcami wiary i narodu?
Być może i ich entuzjazm ochłonie i być może także oni zostaną rozformowani. Boje się jednak, że tradycja stosowania bojówek rodem z pierwszej połowy XX wieku, którą ludzkość przypłaciła wysypem totalitaryzmów i wielką wojną, raz obudzona nie zniknie. Tak samo jak pytanie o to, czy doszliśmy już do tego momentu, że aby udowodnić swoje światopoglądowe racje, koniecznie musimy sięgać po pałkę i pięść?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."Nie mogę pojąć, jakim sposobem osobnicy na co dzień tłukący na ulicach, nierzadko przypadkowych przechodniów, ganiający się po miastach z kastetami i maczetami, umawiający się po lasach na ustawki, od czasu do czasu formujący się w regularne grupy przestępcze trudniące się narkotykami i stręczycielstwem, stali się obrońcami wiary i narodu?"- Panie Redaktorze stanęli bo zostaliwezwani.Ja po wysłuchaniu tej"odezwy" byłam przerażona!Czy ta " odezwa" miała coś wspólnego z chrześcijańską miłością bliźniego.W/g mnie zdecydowanie nie.
Panie redaktorze to jest nienormalne ! Tacy co nie chodzą do kościoła są jego obrońcami ? Pomieszanie z poplątaniem jak upadł nisko kościół i jego autorytet ! Kiedyś kościół był ostoja dla wielu ludzi a dziś jest używany do walki politycznej , ale to wina hierarchów kościelnych ! Jest źle a będzie jeszcze gorzej! Amen.
Codziennością staje się,że drzwi do kościołów strzeże Zandarmeria Wojskowa i dziwne zakapturzone grupy katolików."Obrońcy " Pana Boga strzega prawie puste swiatynie przed wymaginowanym politycznie wrogiem.Trudno o lepszy symboliczny obraz polskiego Koscioła przyszłości.
Władza i kościół osiągnęli dna. Wezwano kiboli do bicia inaczej myślących. To jest wstyd na skalę ogólnoświatową. Panie Kaczyński czas na emeryturę, kot może zostać. Co jeszcze dranie wymyślicie ???
Tego rodzaju patologie zdarzają się w każdym w zasadzie kraju korzystając z demokratycznej wolności. Takie grupki bezmózgów nie miałyby jednak racji bytu gdyby nie przyzwolenie tak jak w tym wypadku - o zgrozo - Państwa i jego organów. To pisobolszewicki rząd, pisowski prezydent, pisowski Sejm, Policja, prokuratura - są winni temu, że bandyterka ma się dobrze. Brak odcięcia się kościoła od tej patologii nie dziwi gdy pamiętamy, że jeszcze niedawno kościół też błogosławił taką patologię w hitlerowskich Niemczech. W tej sytuacji, przestaje dziwić, że główny kurduplowaty prowodyr pozostaje bezkarny, może wygadywać co chce i popełniać przestępstwa jakie chce.
Jacy protestanci ? Chyba protestujący !
Jak spalą kościoły , przemienią je na magazyny to już nie będzie potrzeby pisania takich arykułów .
asdf - wreszcie coś z sensem ktos pisze
śpij spokojnie Kościół istnieć będzie zawsze a ty kilka lat...
"Nie mogę pojąć, jakim sposobem osobnicy na co dzień tłukący na ulicach, nierzadko przypadkowych przechodniów, ganiający się po miastach z kastetami i maczetami, umawiający się po lasach na ustawki, od czasu do czasu formujący się w regularne grupy przestępcze trudniące się narkotykami i stręczycielstwem, stali się obrońcami wiary i narodu?"- Panie Redaktorze stanęli bo zostaliwezwani.Ja po wysłuchaniu tej"odezwy" byłam przerażona!Czy ta " odezwa" miała coś wspólnego z chrześcijańską miłością bliźniego.W/g mnie zdecydowanie nie.
Panie redaktorze to jest nienormalne ! Tacy co nie chodzą do kościoła są jego obrońcami ? Pomieszanie z poplątaniem jak upadł nisko kościół i jego autorytet ! Kiedyś kościół był ostoja dla wielu ludzi a dziś jest używany do walki politycznej , ale to wina hierarchów kościelnych ! Jest źle a będzie jeszcze gorzej! Amen.
Codziennością staje się,że drzwi do kościołów strzeże Zandarmeria Wojskowa i dziwne zakapturzone grupy katolików."Obrońcy " Pana Boga strzega prawie puste swiatynie przed wymaginowanym politycznie wrogiem.Trudno o lepszy symboliczny obraz polskiego Koscioła przyszłości.