Zarząd Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Przemyślu – w specjalnie wydanym komunikacie – poinformował o fakcie zachorowania na COVID-19 jednego z pracowników spółki. Osoby, która pracowała w Zakładzie Uzdatniania Wody przy ulicy Rosłońskiego. A także o objęciu kwarantanną dwóch innych pracowników, którzy mieli bezpośredni kontakt z zarażonym koronawirusem SARS-CoV-2. Czy w związku z tym istnieje niebezpieczeństwo skażenia wody pitnej dla mieszkańców miasta i czy jest zagrożona ciągłość jej dostawy?
Chorym jest osoba, która w ZUW pracowała na stanowisku elektryka. Mężczyzna trafił do szpitala w Łańcucie. Informację o tym zarząd PWiK otrzymał 15 lipca br. Decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Przemyślu dwóch innych pracowników przedsiębiorstwa, którzy mieli bezpośredni kontakt z zarażonym, zostało objętych kwarantanną[paywall].
„(...) Zapewniamy, że sytuacja ta nie ma wpływu na ciągłość i jakość dostarczanej przez nas wody i w związku z jej spożyciem nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców mia i okolicznych miejscowości (...)” – zaznaczyli członkowie zarządu PWiK sp. z o.o. we wspomnianym komunikacie.
Nieco wcześniej, bo plotki o ryzyku skażenia wody pitnej koronawirusem SARS-CoV-2 już się pojawiały, władze spółki zdementowały te „rewelacje”. Co wiemy? Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stanowczo stwierdziła, że koronawirus SARS-CoV-2 nie rozprzestrzenia się poprzez systemy wodociągowe. To oznacza, że nie stanowi zagrożenia ani dla tych systemów, ani dla jakości wody przeznaczonej do picia.
Kontrola wody, którą spożywają mieszkańcy Przemyśla zaczyna się już na etapie pobierania jej z Sanu. Następnie jest badana na wszystkich etapach produkcji przez laboratorium ZUW. Woda sprawdzana jest także w sieci wodociągowej. Musi spełniać wszystkie wymogi Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Przemyślu, którego kontrole są systematyczne i rygorystyczne.
ZUW przy produkcji wody pitnej wykorzystuje ozon i chlor, które służą do unieszkodliwiania różnych wirusów i bakterii, mogących wywołać choroby. Ich ilość reguluje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 7 grudnia 2017 r. Stosowane stężenie chloru jest w pełni bezpieczne i praktycznie niewyczuwalne dla człowieka. Wirusy, podobnie jak inne zawieszone cząstki o takich rozmiarach usuwane są z wody w procesie koagulacji i filtracji na tzw. filtrach piaskowych.
– Nie ma możliwości, aby wirusy przeniknęły do miejskiej sieci wodociągowej, ponieważ jest ona w pełni szczelna. W sytuacji awarii fragment sieci jest wyłączany z eksploatacji, a przed ponownym uruchomieniem cały odcinek jest dokładnie płukany i dezynfekowany – zapewnił prezes PWiK sp. z o.o. w Przemyślu Mariusz Kwaśny, dodając: – Nieprawdziwe są wszelkie informacje na temat skażenia lub ewentualności skażenia wody w Przemyślu. Można ją pić bez obaw i stosować do celów higienicznych, teraz szczególnie zalecanych przez specjalistów w sytuacji zagrożenia koronawirusem.
W związku z zachorowaniem jednego z pracowników ZUW i poddania się kwarantannie innych, pojawiły się wątpliwości, czy kadrowo przedsiębiorstwo sobie poradzi? – Pracujemy w systemie ciągłej gotowości do pracy. Zawsze mamy ekipy awaryjne i w związku z tym do pracy w Zakładzie Uzdatniania Wody wezwana została inna brygada. To coś na modłę pogotowia ratunkowego. Nie obawiamy się braków kadrowych. Nie ma możliwości, aby nie zachować ciągłości pracy. Nie tam! Nad wszystkimi działaniami związanymi z pozytywnym testem u jednego z naszych pracowników pieczę sprawuje powiatowy inspektor sanitarny. Bezwzględnie stosujemy się do jego zaleceń – zapewnił prezes M. Kwaśny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pytanie do władz spółki. A co że zmianami które były przed i po feralnej zmianie. Przecież ta osoba zarażona też miała kontakt z tymi ludźmi. Dlatego kwarantana powinna być objęta większą liczba pracowników. Tylko wtedy pytanie ile osób było by zdolnych do pracy. Bo zapewnienia zarządu że nie ma braków kadrowych można wsadzić między bajki. Pozdrawiam
Braków kadrowych... może dlatego BHP-wiec się zwolnił bo nie mógł patrzeć ile ludzi pracuje na zmianach. Zarząd do wymiany z wilczym biletem, majstersztyk w wykonaniu Prezesa tak szybko zniszczyć to na co inni pracowali tyle lat. Brawa dla ludzi Pana Mariusza :)
UWAGA !!! WAŻNY PRZEKAZ !!!Eksperci z PAN wystosowali listę zaleceń na epidemię COVID - 19Nie pij, nie pal, myj ręce, bądź wege.ZOSTANWEGE.PLCHCESZ WZMOCNIĆ ODPORNOŚĆ W CZASIE KORONAWIRUSA? NIE JEDZ MIĘSA - GREEN - NEWS.PL
Trafione w punkt. Ale trzeba pamiętać że mamy dwóch panów Mariuszów i razem są obłędni ;-) W myśl zasady mądrość i doświadczenie:-)
Jak to mówią nieszczęścia chodzą parami !!
Czerwona ramka: ... Szanowni Państwo ... niepotrzebny chaos i panikę ... a co wywołuje artykuł? "Bądźmy odpowiedzialni". Dobrze jest kierować te słowa do innych, a do siebie? Proponuję przy artykule umieścić więcej reklam na temat odkażania wody, instalacji o odwróconej osmozie itp. Autor winien natomiast przyjrzeć się temu co pisze, bo "ujęcie wody", jest na rzece San, a co jak chorzy na Covid przed ujęciem wody dla miasta plują do rzeki i się w niej kąpią? Proponuję dokształcić się na temat procesów związanych z uzdatnianiem wody. O odpowiedzialność za słowa chyba nie warto prosić.
Nie pij, nie pal,nie sraj, myj ręce, bądź wege.
Nie ma zagrożenia przedostania się wirusa do wody. Ludzie którzy wypisują te posty nie maja pojęcia o produkcji wody sposobie oczyszczania. Woda jest Chlorowana, Ozonowana. Zresztą WHO wydało oficjalny komunikat na ten temat.
Drogi przedmówców czytam posty i nie widzę ani słowa aby ktoś napisał że woda jest skażona. Temat postów tyczy się spraw kadrowych jakie powinny być po wzięte w takiej sytuacji. Proszę o czytanie ze zrozumieniem. Chyba że jesteś jednym z tych ludzi Prezesa i na celu masz tylko szerzyć nieprawdę na forum. Pozdrawiam
W północnych Włoszech już jesienią ubiegłego roku znaleziono w kanalizacji /ściekach/ wirus covid-19, a epidemia wybuchła tam wiosną br. W powiecie przemyskim jest już sporo zachorowań na koronowirusa , wskażcie proszę gdzie jest oczyszczalnia ścieków górnym Sanie w naszym powiecie , czyż wszystko nie idzie rowami i potokami do Sanu? Rzeki nie są wolne od tego wirusa biorąc pod uwagę brak skanalizowania i oczyszczania ścieków w naszym kraju.Dzięki wspaniałemu fachowcowi,prezesowi Nodżakowi mamy nowoczesną stację uzdatniania wody która mam nadzieję dostarcza nam wodę wolną od tego świństwa.Ale problem skanalizowania wsi w powiecie przemyskim i nie tylko pozostaje otwarta.
Pytanie do władz spółki. A co że zmianami które były przed i po feralnej zmianie. Przecież ta osoba zarażona też miała kontakt z tymi ludźmi. Dlatego kwarantana powinna być objęta większą liczba pracowników. Tylko wtedy pytanie ile osób było by zdolnych do pracy. Bo zapewnienia zarządu że nie ma braków kadrowych można wsadzić między bajki. Pozdrawiam
Braków kadrowych... może dlatego BHP-wiec się zwolnił bo nie mógł patrzeć ile ludzi pracuje na zmianach. Zarząd do wymiany z wilczym biletem, majstersztyk w wykonaniu Prezesa tak szybko zniszczyć to na co inni pracowali tyle lat. Brawa dla ludzi Pana Mariusza :)
UWAGA !!! WAŻNY PRZEKAZ !!!Eksperci z PAN wystosowali listę zaleceń na epidemię COVID - 19Nie pij, nie pal, myj ręce, bądź wege.ZOSTANWEGE.PLCHCESZ WZMOCNIĆ ODPORNOŚĆ W CZASIE KORONAWIRUSA? NIE JEDZ MIĘSA - GREEN - NEWS.PL