Umowy na wykonanie robót podpisywane w ostatnich dniach roku. Jedna zawarta w połowie grudnia z sześciodniowym terminem wykonania. Druga na prace w parku miejskim o wartości prawie 540 tys. zł bez daty i wpisania wykonawcy. To tylko część zarzutów, które przesądziły o tym, że jarosławscy radni nie zgodzili się na przesunięcie wydatków zaplanowanych na tegoroczne inwestycje na rok następny.
– Oczekiwaliśmy, że inwestycje będą się kończyć, a wszystko się odwleka. Zima nie jest odpowiednią porą na takiego rodzaju prace – mówił przewodniczący rady miasta Janusz Szkodny, zaznaczając, że widok grzęznącej w błocie koparki, która w Wigilię próbuje pracować, nie świadczy zbyt dobrze o jakości robót. – Zaufanie do Wiesława Pirożka, wiceburmistrza Jarosławia i przekazywanych przez niego informacji zostało mocno nadwerężone – dodawał Tadeusz Słowik, wiceprzewodniczący rady.
Poszło o „niewygasy”, czyli[premium} zaplanowane na ten rok wydatki, które z powodów niezależnych od władz nie zostały zrealizowane i burmistrz chciał przesunąć je na rok następny. Wymaga to zgody RM, a ta, zamiast sprawę przyjąć, zaczęła się jej przyglądać. Chodziło o cztery inwestycje na łączną sumę około 1 mln 140 tys. zł. Wszystkie były zaplanowane już na początku roku. Za ich realizację miasto wzięło się dopiero teraz. Gdy komisje rady przyjrzały się tym zadaniom, pojawiło się sporo niejasności. Później się okazało, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i na sesji zwołanej tuż po analizach komisji W. Pirożek przedstawił kolejne zmiany w propozycji uchwały o wydatkach niewygasających. – Co je spowodowało? Czy były to pytania radnych i domaganie się umów? – zastanawiał się T. Słowik. – Dwa dni i znacząca zmiana. Może zastępca burmistrza dopiero teraz z tymi sprawami się zapoznał? Zastanawiam się, czy to, co teraz mamy rozpatrzyć, jest prawdziwe – dodawał.
– Burmistrzu, gdzie byliście przez cały rok. Inwestycje zaplanowano w styczniu. Po naszych apelach nagle w październiku wysyp umów. Trzy zawarte 19 października z datą zakończenia prac wyznaczoną na 30 listopada. Jedna z 16 grudnia z zakończeniem wyznaczonym na 22 grudnia, a jedna niepodpisana. Można się zgodzić z przedłużeniem umowy, pod warunkiem, że określa realny czas wykonania robót, a z przyczyn niezależnych nastąpiły opóźnienia. Tu dochodziło do tego, że umowy nie było – mówił Mariusz Walter, przewodniczący komisji gospodarki i rozwoju miasta. – Prosiłam o projekt budowy drogi przy ulicy Zielińskiego. Do dziś nie dostałam. Pracują w błocie, kto będzie odpowiadał za te prace? – pytała radna Grażyna Prząda. – Rozmawiamy w ciemno. To się nie udało. To nie wyszło – dodawał Wacław Spiradek, prosząc o zawarte w umowach warunki i terminy. Radni zwracali uwagę na rozbabrane chodniki, tonące w błocie maszyny i niewystarczający nadzór ze strony służb miejskich.
W. Pirożek tłumaczył, że winę za cały bałagan ponosi firma wybrana w przetargu do wykonania prac. – Przystąpili do siedmiu zadań. Rozpoczęli tylko dwa. Oferowali najniższe ceny i dlatego wygrywali przetargi, choć prosiłem, by już w nich nie startowali – tłumaczył. – Firma nie miała żadnych podstaw, by opóźniać prace. Obiecywali, że zrobią. Okłamywali nas. Dostaliśmy nauczkę. W przyszłym roku już takiej sytuacji nie będzie – dodawał.
– Czy nie można było radnych informować wcześniej? Dlaczego wprowadzaliście nas w błąd? – pytał zastępcę burmistrza radny Jacek Hołub. – Co robił inspektor nadzoru reprezentujący miasto? – dociekał.
Choć uwagi radnych były kierowane bezpośrednio do wiceburmistrza W. Pirożka, o prowadzonych inwestycjach mówił Rafał Młynarski, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta i Infrastruktury Technicznej. Z jego tłumaczeń wynikało, że wydział stara się nad sytuacją panować. – Czy zastanawiał się pan, jak wygląda praca w wydziale? Może sobie nie radzą – zwracał się do zastępcy burmistrza W. Spiradek. – Robimy, co możemy – odpowiadał W. Pirożek, zaznaczając, że szukają pracowników do zwiększenia obsady wydziału, ale są kłopoty ze znalezieniem odpowiednich ludzi.
– Poszliście na ilość inwestycji, a ważna jest ich jakość – przypominał T. Słowik. – Aż strach pomyśleć, jak będzie w przyszłym roku. W planie jest dwa razy więcej inwestycji. Zadłużenie miasta na poziomie 14 mln zł. To przeraża skoro nie potraficie poradzić sobie z tegorocznymi zadaniami – oceniał M. Walter. – Rada nie musi sankcjonować tego, co się w ratuszu dzieje – dodawał. Negatywną opinię radnych o działaniach urzędu potwierdziło głosowanie nad przedłożonym przez burmistrza projektem. Tylko 4 radnych opowiedziało się „za”. 12 było przeciwnych przesunięciu tegorocznych inwestycji na rok następny. Dwóch się wstrzymało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No to jest trochę dziwne, że człowiek, którego mieszkańcy własnego miasta nie chcieli mieć na stanowisku burmistrza, nagle staje się super fachowcem w naszym mieście. Dość zatrudniania spadochroniarzy ! Zatrudniajcie fachowców a nie kolegów !
Magister pedagogiki Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie.Zastępcy Burmistrza ds. Infrastruktury Technicznej podlegają: Wydział Geodezji i Gospodarki Mieniem, Wydział Rozwoju Miasta i Infrastruktury Technicznej, Wydział Gospodarki Komunalnej i Kształtowania Środowiska oraz Wieloosobowe Stanowisko ds. Zamówień Publicznych oraz spółki: Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Miejski Zakład Komunikacji oraz Jarosławskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego.
problem jest w czym innym, cała ekipa nieudaczników jest do wymiany, bo nic dobrego nie robią... tylko kto ich wykopie?
Padło pytanie kto ich wykopie? Ano wykopać ich może jeno wprowadzenie kary śmierci do systemu prawnego oraz zapis że realizacją tego prawa będzie się zajmował jeden z oddziałów armii amerykańskiej.
Przecież pieniądze są potrzebne na wybudowanie tarasu widokowego na kominie a nie jakieś drogi czy park. Za poprzedniej kadencji nie było problemu bo nie było inwestycji i to im nie przeszkadzało. Żałosna rada.
Pirożka trzymajcie w Jarosławiu bo jak wróci do Radymna to znowu będzie coś w rodzaju otaczarni w centrum miasta.
Jeżeli to jest prawda co zostało napisane w artykule to Pan Pirożek powinien dostać zarzuty prokuratorskie.
Układał płytki, robił instalacje wod-kan. więc na infrastrukturze technicznej się zna
Panie Wiesławie wielki szacunek dla Pana jako człowieka, nie przejmować się proszę jeśli ktoś te brednie pisze to ma sam kompleksy . Szanujemy Pana a tylko Ci co odeszli się nie mylą.
No to jest trochę dziwne, że człowiek, którego mieszkańcy własnego miasta nie chcieli mieć na stanowisku burmistrza, nagle staje się super fachowcem w naszym mieście. Dość zatrudniania spadochroniarzy ! Zatrudniajcie fachowców a nie kolegów !
Magister pedagogiki Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie.Zastępcy Burmistrza ds. Infrastruktury Technicznej podlegają: Wydział Geodezji i Gospodarki Mieniem, Wydział Rozwoju Miasta i Infrastruktury Technicznej, Wydział Gospodarki Komunalnej i Kształtowania Środowiska oraz Wieloosobowe Stanowisko ds. Zamówień Publicznych oraz spółki: Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Miejski Zakład Komunikacji oraz Jarosławskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego.
problem jest w czym innym, cała ekipa nieudaczników jest do wymiany, bo nic dobrego nie robią... tylko kto ich wykopie?