Niedawno internet obiegł filmik, w którym dwie nastolatki chwalą się, że uprawiały seks grupowy z raperami, którzy przyjechali do Polski zagrać koncert. W sieci nie brakuje też nagrań z udziałem dużo młodszych osób, nawet niespełna dziesięciolatków. Niektóre z nich są niebezpieczne, inne mają podłoże seksualne. Rodzi się zatem pytanie, czy rodzice są w ogóle świadomi, co ich dzieci robią w sieci?
Z wypowiedzi miejscowego psychologa i pedagogów szkolnych wynika, że w powiecie przeworskim nie ma wielkiego problemu z negatywną aktywnością dzieci i młodzieży w sieci. Nie oznacza to jednak, że czujność rodziców nie powinna być wzmożona.
O kontrowersyjne zachowania młodzieży w sieci zapytaliśmy psycholog Katarzynę Bocheńską-Wojtas, dyrektorkę Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Przeworsku.
– Liczy się to, w jakim systemie wartości dziecko jest wychowywane, jakie zasady moralne zostały mu wpojone i jakie środki wychowawcze stosują rodzice. Kiedy są dla dziecka autorytetem, a ono czuje się kochane i akceptowane, otrzymuje od rodziców potrzebny czas i uwagę, nie będzie szukało zaspokojenia tych podstawowych potrzeb na zewnątrz. Takie dzieci od małego wiedzą, że są zachowania nieakceptowane i nieaprobowane społecznie. Jeżeli rodzice[paywall] od razu zareagują jednoznacznie na jakiś incydent i dziecko dostanie wyraźny komunikat, że to, co robi, jest złe, nie zrobi tego po raz kolejny. To, co wpoimy dzieciom już na początku , zaowocuje w okresie dorastania, to będzie fundament, na którym zbudują potem swoją tożsamość. Takie kontrowersyjne zachowania w sieci to chęć zwrócenia na siebie uwagi, chęć zaimponowania za wszelką cenę rówieśnikom i osobom znaczącym. Wśród nastolatków wrzucających takie rzeczy do internetu widoczny jest również brak krytycyzmu. Coraz częściej zdarza się, że dzieci są wychowywane w taki sposób, że mają do powiedzenia więcej niż rodzice i mogą sobie na wszystko pozwolić. Często dorośli swoją nieobecność, brak czasu rekompensują kupowaniem dzieciom gadżetów, których użytkowania później nie kontrolują – wyjaśnia Katarzyna Bocheńska-Wojtas.
– Do naszej poradni sygnały dotyczące negatywnej aktywności młodzieży w sieci docierają sporadycznie. Od lat prowadzimy grupę wsparcia dla pedagogów szkolnych. Przychodzą do nas z różnymi sprawami, z którymi stykają się w swoich szkołach. Co jakiś czas pojawia się temat związany z internetem, ale są to raczej sporadyczne przypadki – mówi psycholog Katarzyna Bocheńska-Wojtas
Z pytaniem, czy odnotowywane są przypadki negatywnych zachowań uczniów w sieci, zwróciliśmy się też do pedagogów szkolnych w Gimnazjum nr 1 w Przeworsku. Wyjaśniają, że nieodpowiednia aktywność gimnazjalistów w internecie sprowadza się przeważnie do negatywnych komentarzy, czyli tzw. hejtów, czy rzadziej zamieszczania zdjęć kolegów czy koleżanek bez ich zgody.
– W sytuacji, gdy w sieci znalazło się coś niewłaściwego lub miało to formę cyberprzemocy, osobami zgłaszającymi były najczęściej same dzieci. Nie o wszystkim wiemy, ale jeśli mamy takie informacje, zawsze reagujemy. Nie jesteśmy w stanie wychwytywać na bieżąco tego, co uczniowie umieszczają w internecie. Organizujemy stosowne zajęcia, zapraszamy specjalistów
z zewnątrz. Temat cyberprzemocy pojawia się u nas praktycznie przez cały rok szkolny. Staramy się, by dzieci usłyszały, czego robić nie wolnoi jakie mogą być konsekwencje ich zachowań – mówi pedagog szkolny Gimnazjum nr 1 w Przeworsku Katarzyna Krupińska.
– Problemy wynikające z aktywności w sieci nie są w naszej szkole poważne. Podczas spotkań z rodzicami apelujemy, żeby zwracali uwagę na to, co dzieci publikują w internecie – dodaje pedagog szkolny Gimnazjum nr 1 w Przeworsku Izabela Drobotowicz.
–Dla niektórych młodych ludzi nie jest wartością to, by zaimponować posiadaną wiedzą czy umiejętnościami. Młody człowiek wychodzi z założenia, że jeśli czymś zszokuje, to znajdzie się w centrum zainteresowania – mówi Katarzyna Krupińska.
– Dochodzi też adrenalina. Jeżeli dziecko zbyt szybko zaczyna życie oparte na mocnych wrażeniach, to w pewnym momencie ich katalog się wyczerpuje, bo wagary, alkohol, papierosy już były, więc trzeba pochwalić się czymś mocniejszym. Niestety wpływ na to maja niektóre programy paradokumentalne. Lansuje się w nich taki model funkcjonowania nastolatka. To stąd uczniowie mogą czerpać pomysły. Dzieciaki często nie mają umiejętności przewidywania daleko idących skutków swoich zachowań i decyzji. Są bezkrytyczne i myślą, że jeśli coś jest takie nowoczesne, szalone, to inni ocenią to jako wyczyn. Nie biorą pod uwagę, że skazują się przez to na wiele nieprzyjemności, począwszy od trudnych emocji, niekiedy kończąc na sytuacji, która może się wiązać ze złamaniem przepisów czy prowadzić do konfliktu z prawem. Rola rodziców jest tu nie do przecenienia, jednak grupa rówieśnicza dla nastolatka czasem jest tak ważna, że mimo starań z ich strony, te negatywne zachowania się pojawiają. Trudno uogólniać, każda sytuacja wynika z czegoś innego. Czasem jest to próba zaszpanowania przed towarzystwem, czasem chęć pokazania, że nie jest się takim wzorowym uczniem, jak wszyscy sądzą. Trudno jest być wzorowym i równocześnie atrakcyjnym kolegą, dlatego mogą się pojawiać zachowania, mające na celu pokazanie, że wzorowy uczeń też potrafi mieć fantazję – zaznacza Izabela Drobotowicz.
Możliwości w internecie są nieograniczone, dlatego rodzice muszą być czujni i na co dzień interesować się życiem swoich dorastających dzieci. Dobry kontakt i wystarczająca ilość uwagi z pewnością pozwolą odpowiednio wcześnie wychwycić wiele problemów.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dzieci w sieci i w realu robią dokładnie to co ich rodzice.Nie wiem skąd te sensacyjne tezy ?
Dzieci w sieci i w realu robią dokładnie to co ich rodzice.Nie wiem skąd te sensacyjne tezy ?