W naszej redakcji odbył się ekspercki telefoniczny dyżur pracowników ZUS. Pytań od czytelników nie brakowało, a najwięcej dotyczyło świadczeń emerytalnych, możliwości dorabiania do nich i naliczania kapitału początkowego.
Telefony w redakcji rozdzwoniły się jeszcze przed g. 9, mimo że start akcji przewidziany był właśnie na tę porę. Pokazały, że wątpliwości między innymi w kwestiach emerytalnych wciąż nie brakuje. Wszystkie udało się rozwiać dzięki fachowym poradom Alicji Fedyk z inspektoratu ZUS w Przemyślu i Wojciecha Dyląga, rzecznika regionalnego oddziału ZUS w województwie podkarpackim. Część pytań dotyczyła warunków przyznania tzw. emerytury matczynej „Mama 4 +”, które nie ma stałej kwoty, lecz nie może przekroczyć wysokości najniższej emerytury (ta od 1 marca wynosi 1588,44 zł brutto). Tego typu dochód ZUS może przyznać matce, która ukończyła 60 lat i urodziła i wychowała lub wychowała co najmniej czworo dzieci i nie ma dochodu zapewniającego środki utrzymania albo ojcu, który ukończył 65 lat i wychował co najmniej czworo dzieci (w przypadku śmierci matki dzieci albo porzucenia ich przez nią bądź w przypadku długotrwałego zaprzestania wychowywania dzieci przez matkę) i jest w tej samej sytuacji. Warto pamiętać, że osoba, która nigdy nie pracowała i w związku z tym nie ma prawa do emerytury lub renty, może otrzymać świadczenie w kwocie nie wyższej niż 1588,44 zł, zaś ta, która pobiera emeryturę lub rentę w kwocie niższej niż najniższa emerytura, może mieć przyznane świadczenie uzupełniające, które wyrówna różnicę brakującą do kwoty najniższej emerytury.
Nie brakowało pytań dotyczących obowiązku zwrotu emerytury do ZUS w przypadku śmierci osoby uprawnionej do świadczenia. W sytuacji, gdy uprawniony do emerytury zmarł przed stałą datą wypłaty świadczenia, osoba, która je odebrała po jego śmierci, jest bowiem zobowiązana zwrócić je do ZUS. Najbliżsi członkowie rodziny (w tym małżonek) mogą się jednak ubiegać się w ZUS o wypłatę tzw. niezrealizowanych świadczeń poprzez złożenie stosownego wniosku. Trzeba to zrobić przed upływem 12 miesięcy od dnia śmierci osoby, której emerytura przysługiwała.
Kapitał początkowy, zasiłek pielęgnacyjny i dodatkowy zarobek
Ważką kwestią telefonicznych rozmów z pracownikami ZUS były limity dorabiania do rent i emerytur. Pracujący seniorzy, którzy nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego i niektórzy renciści, od 1 czerwca mogą bowiem dorobić więcej do swoich świadczeń. Górną granicą bezpiecznego dorabiania jest kwota 4987 zł brutto. Dodatkowy miesięczny przychód do tej kwoty nie spowoduje zmniejszenia wypłacanej emerytury bądź renty. Natomiast, żeby ZUS nie wstrzymał wypłaty świadczenia, nie powinien być on wyższy niż 9261,60 zł brutto. Ci, którzy przeszli na emeryturę po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego, czyli kobieta po 60. roku życia i mężczyzna po ukończeniu 65 lat, mogą natomiast dorabiać bez ograniczeń.
Czytelnicy zadawali też pytania o kapitał początkowy – czyli odtworzoną kwotę składek na ubezpieczenie emerytalne sprzed 1 stycznia 1999 r. Wniosek o naliczenie kapitału początkowego warto złożyć jak najszybciej. Wiele zakładów pracy, które funkcjonowały do końca 1998 r., może już nie istnieć, stąd mogą się pojawić trudności ze znalezieniem dokumentów niezbędnych do ustalenia kapitału początkowego (szczególnie potwierdzających zarobki). Dzwoniący pytali o warunki, jakie powinni spełnić, by został im naliczony kapitał początkowy oraz dokumenty, jakie zobowiązani są złożyć. Wątpliwości budziła też kwestia dodatku pielęgnacyjnego, jaki przysługuje osobom, które orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS zostaną uznane za całkowicie niezdolne do pracy oraz samodzielnej egzystencji. Trzeba jednak złożyć w ZUS stosowny wniosek. Z urzędu świadczenie przysługuje natomiast tym, którzy mają prawo do emerytury lub renty i skończyli 75 lat.

fot.U. Gielo
W naszym telefonicznym dyżurze wziął też udział regionalny rzecznik ZUS w województwie podkarpackim Wojciech Dyląg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze