Reklama

Daleka droga do przebudowy mostu kolejowego

2019, 2020 rok, a może nawet 2021 r. Mimo że spółka PLK PKP wspólnie z władzami miasta Przemyśla wybrała już koncepcję przebudowy zabytkowego mostu kolejowego na Sanie, aż dwa lata ma trwać przygotowanie niezbędnej dokumentacji. Czy nie za długo?

Już w połowie sierpnia 2016 r. w przemyskim magistracie odbyło się spotkanie poświęcone koncepcji przebudowy mostu kolejowego na Sanie, w którym udział wzięli m.in.: prezydent miasta Robert Choma, dyrektor PKP Polskie Linie Kolejowe SA w Rzeszowie Mieczysław Borowiec, przedstawiciel Pracowni Projektowania i Diagnostyki Budowli Inżynierskich „Mostoprojekt” Katowice Marcin Czech oraz Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków Beata Kot. Koncepcje były trzy[paywall]. Potem odbyły się konsultacje społeczne, które jednak nie cieszyły się wyjątkowym zainteresowaniem. Udział w nich wzięło ledwie ponad 400 osób.

Po tych wszystkich proceduralnych działaniach spółka PLK PKP podjęła decyzję w sprawie ostatecznego wyglądu nowego mostu kolejowego w Przemyślu. Najważniejsza informacja była taka, że starsza część obecnej kratownicy pozostanie na swoim miejscu i będzie służyć pieszym jako kładka. Tuż obok powstanie nowy most. Zawieszony na pylonach, podobny do tego, który znajduje w ciągu obwodnicy Przemyśla. – Będzie się wspierał na linach. Zastosowana zostanie tak zwana jazda bezpodsypkowa. Nie będzie tłucznia ani mostownic. Będą za to szyny zatopione w specjalne masie – powiedział M. Borowiec.
Obecnie spółka PLK PKP przygotowuje niezbędne dokumenty do realizacji tej inwestycji. Wygląda jednak na to, że potrwa to bardzo długo... Jak udało się nam dowiedzieć, nie jest pewne, czy w br. ogłoszony zostanie przetarg na wykonanie projektu. A że w założeniu same prace projektowe mają trwać ok. dwóch lat (!), budowa najwcześniej może ruszyć pod koniec 2019 r. Na czas jej trwania nie będzie żadnych utrudnień w ruchu pociągów na trasie do Przemyśla. Będą jeździły po starym moście.

– To zdecydowanie zbyt długo. Nie rozumiemy, dlaczego władze Polskich Kolei Państwowych tak z tym zwlekają. Od wyboru koncepcji minęło już wiele miesięcy. Co przez ten czas zostało zrobione? Wygląda na to, że nic. Most popada w coraz większą ruinę, wygląda obskurnie. Jest fatalną wizytówką niby turystycznego miasta – podsumowali członkowie społecznej grupy „Uratujmy most kolejowy w Przemyślu”.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2018-04-08 17:30:41

    Most to nie pomniczek jakiegoś obwiesia.Ma pozostać i pełnić swoją funkcje co najmniej 100 lat.Wymaga w głównej mierze przemyśleń a dopiero później realizacji.Odwrotnie z pomniczkami.Zero przemyśleń.Efekt natychmiastowy i dobrze będzie jak przetrwa kilka lat kiedy to następni będą  promowani piedestałem.Dlatego zrezygnowano z cokołów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    max - niezalogowany 2018-04-08 21:02:57

    problem w tym ze poraz kolejny mydlono mieszkancom oczy przez nasza pseudowladze!bo wedlug zapewnien po wybraniu koncepci do konca tego roku mialo odbyc sie przygotowanie odpowiedniej dokumentacji tak by pozniej przystopic do budowy mostu!teraz okazuje sie ze przez ten okres nic sie nie dzialo??i to wszystko w roku wyborczym haha...po padnieciu projektu budowy sali koncertowej odwlekaniu tak naprawde(bo pewnie pieniadze trzeba bylo wladowac w inne inwestycje)mostu kolejowego czekamy jeszcze na "dobra zmiane"odnosnie przejscia granicznego i budowy centrum logistycznego w krownikach:)ps mam nadzieje ze mieszkancy wreszcie przejrza na oczy...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Przemyślanin - niezalogowany 2020-01-19 11:43:44

    Minęły kolejne lata i dalej zardzewiały most kolejowy straszy aż do czasu kiedy się zawali 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama