Reklama

Dawno po wyborach. A banery wciąż wiszą

Zgodnie z kodeksem wyborczym wszelkie plakaty i hasła wyborcze powinny zostać usunięte przez odpowiedzialne za nie komitety w ciągu 30 dni od daty przeprowadzenia wyborów. Oznacza to, że w przypadku wyborów parlamentarnych przeprowadzonych w 2019 roku, czas na to był do 12 listopada br. Nie wszyscy wywiązali się z obowiązku.

Spozierający z plakatów wyborczych kandydaci startujący w wyborach parlamentarnych czy samorządowych to charakterystyczny element krajobrazu polskich miast w czasie kampanii wyborczej. W zależności od zamożności komitetów wyborczych liczba plakatów czy banerów bywa różna[paywall]. Niektórzy zachęcają do głosowania na siebie niemal na każdym rogu ulicy, inni są bardziej oszczędni. Jednak żaden z komitetów wyborczych nie może się bronić tym, że nie wie, ile takich materiałów wyborczych rozkleił czy rozwiesił. Każdy musi zostać zgłoszony do odpowiedniej jednostki urzędu miasta czy gminy.

W czasie trwania kampanii bywają sytuacje, że afisze są niszczone. Wówczas wymieniane są na nowe. Po wyborach szpecą otoczenie i powinny być usunięte. Niestety nie zawsze tak się dzieje.

Reklama

30 dni

Zgodnie z kodeksem wyborczym plakaty, hasła i urządzenia ogłoszeniowe (np. ramy do wieszania plakatów) ustawione do celów kampanijnych muszą zniknąć z naszych oczu 30 dni po wyborach. W wypadku wyborów parlamentarnych w br. granicznym terminem był 12 listopada br. Warto jednak zaznaczyć, że sprzątanie dotyczy tylko tych miejsc, które należą do Skarbu Państwa i samorządu. Jeśli plakat czy baner wisi w miejscu prywatnym i właścicielom to nie przeszkadza, może wisieć i do następnych wyborów. Jeśli komitety za to zapłacą, billboardy mogą nie znikać nawet przez rok.

Kto ma to usunąć?

Do naszej redakcji napłynęły zdjęcia banerów, które w dalszym ciągu wiszą w Przemyślu.

Reklama

– W przypadkach, w którym plakat lub baner zagraża szeroko rozumianemu bezpieczeństwu ludzi lub mienia, na przykład zasłania widoczność na skrzyżowaniu, można zgłosić ten fakt do nas lub policji – powiedział komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja.

– Zarówno my, jak i policja mamy obowiązek usunąć taki materiał na koszt komitetów wyborczych. Decyzję o tym podejmuje prezydent, burmistrz czy wójt danego samorządu terytorialnego. Otrzymaliśmy kilka sygnałów o wciąż nieusuniętych banerach. Przekazaliśmy tę informację do zarządu dróg miejskich. Oni podejmą dalsze kroki – dodał.Warto wiedzieć, że kto uchyla się od tego obowiązku, ryzykuje karę grzywny. Może dostać mandat w wysokości od 20 do 500 zł. Najpierw zwykle jest to upomnienie, a jeśli i to nie pomaga – to już mandat.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nn - niezalogowany 2019-11-25 19:01:48

    A gdzie władze miasta zamiast  karać taki ch myślą ze im wszystko wolno

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AntyPisowiec - niezalogowany 2019-11-25 19:19:02

    Mareczku weź tam ląduj i trzeba kurcze posprzątać, da rade?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Felek - niezalogowany 2019-11-25 19:22:04

    Sami siebie nie będą karać dlatego mają to w dupie, Niech teraz sprzątają wyborcy  oni są zbyt zajęci korytem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama