– Niewiele chyba jest takich miejsc w Polsce, gdzie nie ma zróżnicowania w cenach biletów, jak dzieje się to na wodnym placu zabaw przy ulicy Sanockiej w Przemyślu. Nie rozumiemy, dlaczego trzylatek musi zapłacić za wejście tyle samo co osoba dorosła – skarżą się matki maluchów, korzystających z tej jedynej w ok. 50-tysięcznym mieście letniej atrakcji na wolnym powietrzu.
Wodny plac zabaw w Przemyślu został oddany do użytku 4 sierpnia 2015 r. Zarządza nim Przemyski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Ma powierzchnię 440 metrów kwadratowych, jego urządzenia są podzielone na trzy grupy tematyczne: dla dzieci najmłodszych, strefę rodzinną, strefę nastolatków. Wśród nich znajdują się gejzery ziemne, fontanny, tryskające pętle i inne atrakcje o intrygujących nazwach, jak „wodna galaretka”, czy „owad wodny”. Dodatkową jest różnokolorowe oświetlenie placu i urządzeń uruchamiane po zmroku. Jest oczywiście zaplecze sanitarno-szatniowe, są natryski, ciągi piesze oraz budynek techniczny. Od pierwszego dnia – zwłaszcza podczas upalnych dni – wodny plac zabaw cieszył się wielką popularnością, przede wszystkim wśród najmłodszych. Wstęp na tę nową atrakcję był darmowy[paywall].
Od momentu uruchomienia obiektu w br. za wejście trzeba płacić. Bilet wstępu dla jednej osoby bez limitu czasu wynosi 5 zł. Można za taką samą kwotę wypożyczyć sobie leżak, a za 3 zł – parasol. W czerwcu br. wodny plac zabaw czynny był tylko w soboty i niedziele. Od 1 lipca br. codziennie, od g. 9 do 19. W godzinach wieczornych, od g. 19 do 21, plac przechodzi w tryb fontanny – zaprogramowanej jako gra wody i światła.
– Rozumiemy, że obiekt musi na siebie zarobić. Bilety nie są drogie, ale nie rozumiemy, dlaczego nie ma zróżnicowanych cen. Na którykolwiek aquapark czy wodny plac zabaw w Polsce bym nie pojechała , wszędzie obowiązują bilety normalne, ulgowe i rodzinne. Najmłodsi mają wstęp za darmo. Tymczasem u nas wprowadzono jedną kwotę – mówią matki maluchów, którym wodny plac zabaw tak się spodobał, że nie wyobrażają sobie nie przyjść tam w słoneczne dni.
– W ubiegłym roku po oddaniu inwestycji wstęp na plac był bezpłatny. Zróżnicowanie stawek za wstęp jest warte rozważenia, bo i do nas docierają podobne wnioski. Warto jednak najpierw przyjrzeć się, jakie grupy przemyślan korzystają z obiektu, tak aby dopasować ewentualne zniżki, bilety grupowe do oczekiwań mieszkańców. Myślę więc, że będzie to prawdopodobnie możliwe dopiero w przyszłym sezonie – powiedział rzecznik prasowy UM w Przemyślu Witold Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wodny aquapark zabaw był przed wyborami obiecany I prezydent słowa dotrzymał. Na następne wybory może obiecać pole golfowe, a po wyborach wybudować mini golfa na 10 dołków, najlepiej poniżej hotelu Gromada, żeby raz do roku mógł na mini golfa San wylać. Ludzie pójdą zagłosują.
Hej znamienity, a jak to się ma do ilości zużywanej wody przez takiego malca i jego szlachetnego rodzica?
Byłam i zszokowało mnie to, że opłata pobierana jest od każdego, nawet od osób dorosłych.......za roczne dziecko też musiałam zapłacić :( a w toaletach syf, śmierdzi na odległość :(
pisowski ciemnogrod...moze trzeba bylo 2 nowe kosciolki machnac a nie auqapark
jak zwykle spoleczestwo w Przemyślu zawsze bedzie narzekać...taka mentalność....cokolwiek by tutaj nie zrobiono to i tak będzie zle....
wtre - zrobiono, zrobiono - dużo głupich i złych rzeczy...
Na tej sadzawce bywam często jest ok na odległość to śmierdziało kilka razy ale nie z toalety tylko od Ciebie chyba. A najbardziej boli,że 5 zł trzeba zapłacić? bo my w Przemyślu chcemy mieć wszystko za darmo a tu lipa. Na merca stać na paliwo stać no a na bilet to nie. Dali 500 + to wydaj na dzieci a nie dla siebie.
za 5 zl macie taki sam syf jak za 15 zł, ta mateczka maruda niech policzy. 5+5 za dziecko ma 10zł, a może inaczej, 5 za dziecko i 10 za siebie, ma 15zl, ludzie ale z was wiocha. ja place w wawie 20 zł za dziecko na odkrytych basenach.
Wypadałoby nie narzekać, ale naprawdę jakoś się nie da. A z tymi biletami to po prostu szok :(
macie swój Aqapark
Wodny aquapark zabaw był przed wyborami obiecany I prezydent słowa dotrzymał. Na następne wybory może obiecać pole golfowe, a po wyborach wybudować mini golfa na 10 dołków, najlepiej poniżej hotelu Gromada, żeby raz do roku mógł na mini golfa San wylać. Ludzie pójdą zagłosują.
Hej znamienity, a jak to się ma do ilości zużywanej wody przez takiego malca i jego szlachetnego rodzica?