Kilka razy w ciągu ostatnich lat mieszkańcy ulicy Topolowej i Budowlanych w Przemyślu apelowali do władz miasta o uruchomienie linii autobusowej Miejskiego Zakładu Komunikacji. Ktoś coś im obiecuje i na tym się kończy.
Ulica Topolowa znana jest przede wszystkim z tego, że znajduje się przy niej Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Przemyślu. Codziennie przechodzą tamtędy setki osób, które prawdopodobnie chętnie skorzystaliby z przystanku autobusowego, znajdującego się tuż po nosem. Przystanek jest jednak niewykorzystywany, bo nie kursuje tamtędy żaden autobus MZK. Brak komunikacji miejskiej w tamtym rejonie doskwiera także mieszkańcom zarówno tej, jak i okolicznych ulic, m.in. znacznie krótszej ulicy Budowlanych[paywall].
– Całkiem niedawno przy ulicy Topolowej i Budowlanych zamontowane zostały tablice informujące o przystankach autobusowych, a na jezdni wymalowane specjalne zygzakowate linie, gdzie autobusy mogą stawać. Byliśmy pełni nadziei, że wreszcie, po kilku latach, nasze prośby zostaną spełnione. Nic z tych rzeczy. Do tej pory nie doczekaliśmy się uruchomienia linii autobusowej, a przecież, podobnie jak inni mieszkańcy miasta, płacimy podatki i jesteśmy pełnoprawnymi obywatelami Przemyśla. Czasami jednak wydaje się nam, że jesteśmy traktowani jako obywatele drugiej kategorii – skarżą się.
fot.Mariusz Godos
Przy ulicy Topolowej w Przemyślu zamontowane zostały tablice informujące o przystankach autobusowych, na jezdni wymalowane specjalne zygzakowate linie, gdzie autobusy mogą stawać. Póki co jednak żadna linia tamtędy nie jeździ.
Jak dowiedzieliśmy się w przemyskim magistracie, na razie trudno przesądzić, czy przystanki przy ulicy Topolowej, które rzeczywiście są ustawione, zostaną wykorzystane przez jedną z linii MZK. – Od maja tego roku prowadzone były badania tak zwanego potoku pasażerów, które pozwolą ocenić, czy i w jakim stopniu istnieje zapotrzebowanie i uzasadnienie uruchomienia tam linii autobusowej. Nie jest to takie proste, jakby się komuś mogło wydawać, wiąże się bowiem z realnymi wydatkami z budżetu miasta – tłumaczy rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Przemyślu Witold Wołczyk. – Wspomniane badania są obecnie analizowane, ale przypomnę tylko, że kilka lat temu jedna z linii autobusowych miała zmienić trasę i obsługiwać pasażerów właśnie na tych przystankach. Ta propozycja spotkała się jednak z protestem między innymi pracowników Izby Celnej i części mieszkańców osiedla. Do pomysłu obecnie wracamy, jednak ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na ul. Grunwaldzkiej (Kmiecia) potrafi jechać w ciągu 10 min. 4 autobusy, a później długo długo nic, dopiero za godzinę. Naprawdę "inteligentni" ludzie tam pracują.
To samo na Glazzera
Na ul. Grunwaldzkiej (Kmiecia) potrafi jechać w ciągu 10 min. 4 autobusy, a później długo długo nic, dopiero za godzinę. Naprawdę "inteligentni" ludzie tam pracują.