O dramatycznym braku miejsc parkingowych w nadsańskim mieście wiadomo nie od dzisiaj. Każdy wolny kawałek terenu kierowcy wykorzystują, aby pozostawić swój pojazd. Nie zawsze odbywa się to zgodnie z przepisami. Tymczasem w weekendy dwa parkingi przy ul. Grodzkiej są wyłączone z użytkowania. Dlaczego?
Niedziela, 12 maja br. Piękna, słoneczna pogoda. Absolutnie sprzyjająca spacerom na świeżym powietrzu. Byli jednak tacy, którzy poszukiwali miejsca, aby zaparkować swoje auto. Cudem było znalezienie miejsca parkingowego nie tylko w okolicach przemyskiego Rynku, ale i kilka bądź kilkanaście ulic dalej. Tymczasem – już po raz kolejny w trakcie weekendu – parkingi przy Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Grodzkiej czy parking przy ul. Wodnej były zamknięte. Ten drugi – wedle zapewnień władz miejskich – jest czynny także w dni wolne – i być może w ową niedzielę był i otwarty, ale brama wjazdowa wyglądała na zamkniętą.
Co stoi na przeszkodzie i dlaczego owe parkingi nie mogą być udostępnione w tym czasie zmotoryzowanym mieszkańcom miasta i turystom? To – może nie całkowicie – ale z pewnością w jakimś stopniu rozładowałoby pojawiające się problemy.
Jak powiedział Witold Wołczyk z Wydziału Promocji i Kultury UM w Przemyślu, to niemożliwe, aby parkingi pomiędzy budynkami przy ul. Wodnej 10 i Ratuszowej 1 były tego dnia zamknięte[paywall].
– Są otwarte i dostępne dla wszystkich w weekendy, od godziny 7 do godziny 24. Brama prowadząca do nich z pewnością nie jest zamykana w ciągu dnia, może być co najwyżej przymknięta na noc. Poza godzinami, nie ma żadnych innych ograniczeń w tym miejscu. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się zostawić swój samochód na noc z niedzieli na poniedziałek, musi się liczyć z zablokowaniem rano wyjazdu z parkingu przez inne samochody
Reklama
– wyjaśnił.
Z trzema parkingami przy Przemyskiej Bibliotece Publicznej sytuacja jest nieco inna. Znajdują się na terenie administrowanym przez dyrektora tej placówki. Na terenie, za który on ponosi odpowiedzialność.
– Sam zabytkowy budynek i majątek, jaki się w nim znajduje oraz otaczający go teren poza godzinami pracy biblioteki monitorowane są przez firmę ochroniarską i są zabezpieczone przez systemem alarmowy. Każdorazowe przedłużenie godzin otwarcia parkingów musi być zgłoszone do firmy, co wynika z umowy. Tak się dzieje podczas dużych imprez miejskich, kiedy na prośbę prezydenta miasta parkingi są uruchamiane w soboty i w niedziele. Te miejsca parkingowe mają służyć przede wszystkim użytkownikom biblioteki, chociaż nikt nie ogranicza korzystania z nich przez pozostałych kierowców. Zdarzało się jednak, że czytelnicy niejednokrotnie nie mieli możliwości zaparkowania, bo wszystkie miejsca były zajęte. Całkowite otwarcie parkingów to oczywiście większe zagrożenie dla niemałego majątku biblioteki i konieczność zapewnienia obecnej na miejscu ochrony
Reklama
– zdradził W. Wołczyk.
Można z tego wywnioskować, że... chodzi po prostu o kasę. Gdyby była możliwość zapłacenia firmie ochroniarskiej ze weekendy, parkingi byłyby otwarte. A że nie ma, są zamknięte. Oprócz tych dni, kiedy są organizowane duże imprezy miejskie. Wówczas kasa się znajduje... Tak turystycznej marki się nie zbuduje...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze