Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło wczoraj, ok. g. 11, w Kopkach.
Dramatyczne chwile rozegrały się, gdy do Kopek przyjechał kurator sądowy. Jego zadaniem było zrealizowanie wyrok sądu, który nakazał przekazanie dwójki dzieci w wieku 4 i 6 lat pod opiekę ojca.
Kuratorowi asystowali policjanci z komisariatu w Rudniku nad Sanem, jednak na jego żądanie przebywali na zewnątrz domu.
W pewnym momencie zdesperowana 41- letnia matka zamknęła się z dziećmi w łazience. Gdy po krótkim czasie zdołano otworzyć drzwi, cała trójka była już poważnie ranna. Mimo natychmiast podjętej reanimacji, ich życia nie udało się uratować.
Przez wiele godzin na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Okoliczności tragicznego zdarzenia wyjaśni śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.kij w nią ale dzieci to świętość bez względu na wszystko...
Ogromny błąd. Takie zadania wykonuje się w obecności policji.. w dzisiejszych czasach nie wiadomo czego można się po ludziach spodziewać- dużo osób choruje na depresje i inne choroby o podłożu psychicznym. Tak bardzo szkoda dzieciaczków...serce pęka...
I już sobie rata zabrał dzieci
kij w nią ale dzieci to świętość bez względu na wszystko...
Ogromny błąd. Takie zadania wykonuje się w obecności policji.. w dzisiejszych czasach nie wiadomo czego można się po ludziach spodziewać- dużo osób choruje na depresje i inne choroby o podłożu psychicznym. Tak bardzo szkoda dzieciaczków...serce pęka...