26 i 27 września br. rozgrywana jest 14. kolejka IV-ligowych spotkań. Zespoły z naszego regionu swoje pojedynki rozegrały w sobotę.
Mimo że oba zespoły okupują miejsca w dolnych rejonach tabeli, mimo że nie strzelają wiele bramek, derby są derbami. Zawsze rozpalają emocje i wyobraźnię. Podobnie było przed spotkaniem w Przeworsku między Orłem z Startem Pruchnik. Szkoleniowiec tych pierwszych Paweł Załoga jeszcze nie przegrał z tym zespołem i passę podtrzymał. Przeworszczanie za sprawą niezawodnego Piotra Boratyna, zdobyli trzy punkty i opuścili ostatnie miejsce w tabeli. Do niespodzianki doszło w Tuczempach, gdzie Piast po raz drugi w tym sezonie zszedł z boiska pokonany. Tym razem przez Izolator Boguchwała, ale przyznać trzeba, iż zadanie mieli utrudnione, przez prawie 70 minut musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Karola Woty. Bardzo cenną wygraną nad bezpośrednim rywalem odniosła Polonia Przemyśl, a zwycięską bramkę zdobył Wołodymyr Valihura, który wyrasta na czołową postać ekipy z ul. Sanockiej. Nie udał się wyjazd JKS Jarosław do Wiśniowej. Znakomicie dysponowany w ostatnich tygodniach Wisłok nie dał jarosławianom większych szans.
Orzeł Przeworsk – Start Pruchnik 3:2 (1:1), bramki: 1:0 Bednarz 32. min, 1:1 Bochnak 40. min, 2:1 Czyrny 57. min, 2:2 Parawa 79. min, 3:2 Boratyn 86. min.
Piast Tuczempy – Izolator Boguchwała 0:1 (0:0), bramka: 0:1 Daniel 77. min.
Polonia Przemyśl – Błękitni Ropczyce 2:1 (1:1), bramki: 0:1 Siepierski 11. min (karny), 1:1 Wanat 20. min, 2:1 Valihura 79. min.
Wisłok Wiśniowa – JKS 1909 Jarosław 3:0 (2:0), bramki: 1:0 Wiktor 3. min, 2:0 Wiktor 42. min, 3:0 Zięba 89. min.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze