Mimo obaw ze strony Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej, ale i handlowców indywidualnych z Zielonego Rynku, że nie dojdzie do obiecywanego drugiego etapu generalnego remontu tego targowiska, władze miasta uspokajają. Remont będzie, ale trochę później niż zakładano.
Prezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Ryszard Miłoszewski jest trochę poirytowany. – Remont połowy zieleniaka, gdzie sytuacja wygląda dramatycznie miał być w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego, oczywiście z dotacją z Unii Europejskiej. Kiedy usłyszeliśmy, że miasto złożyło projekt, byliśmy bardzo zadowoleni[paywall]. Niecałe dwa miesiące temu byliśmy na spotkaniu w urzędzie miejskim, gdzie usłyszeliśmy, że projekt został pozytywnie zaopiniowany. Potem dowiedzieliśmy się, że spadł z listy głównej i trafił na rezerwową! Nikt nam nie powiedział, dlaczego tak się stało. A nieremontowana część zieleniaka urąga wszystkiemu, w XXI wieku taki wygląd to skandal. Biorą za to pieniądze! Powiem szczerze, że nie wierzymy, iż ktoś wypadnie z listy głównej i projekt na remont Zielonego Rynku wróci na nią – powątpiewa prezes kongregacji.
Departament Programów Rozwoju Obszarów Wiejskich Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie poinformował pod koniec października br. władze miasta Przemyśla, że wniosek dotyczący przebudowy Zielonego Rynku uzyskał wymaganą ilość punktów, ale – niestety – nie mieści się w dostępnym limicie pieniędzy przeznaczonych obecnie na dofinansowanie.
– W związku z tym nasz projekt został umieszczony na liście rezerwowej, a urzędnicy wojewódzcy zwrócili się do prezydenta miasta z pytaniem, czy wyraża zgodę na oczekiwanie na zwolnienie środków. Wyraziliśmy zgodę. Krótko mówiąc, projekt nie jest zagrożony, otrzyma dofinansowanie, będzie po prostu realizowany nieco później. O tym przewidywanym opóźnieniu poinformowane zostały stowarzyszenia kupieckie działające na Zielonym Rynku, z którymi na bieżąco rozmawiamy o planowanej inwestycji – powiedział rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.
Przypomnijmy, że całkowita wartość projektu to 1 mln 932 tys. 756,49 zł, z czego unijne dofinansowanie to kwota 999 tys. 847 zł. Tzw. zakres rzeczowy projektu obejmuje kontynuację prac z I etapu, czyli: wykonanie części placu handlowego w tym straganów, zjazdów, małej architektury oraz niezbędnych instalacji i odwodnienia terenu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bazar i ten rynek wyglądają jak slumsy. Ciekawe czy Choma ma taki porządek w swoim domu.
To nie jest żaden rynek to zielony syf. Zresztą te wszystkie bazary , to całe paskudztwo na Sportowej , ten handel chodnikowy przypominają raczej powrót do lat średniowiecza niż wieku XXI. Właściwie co tu napisać , pisałem wiele razy i co z tego , wielkie gówno. Mieszkam w tym rejonie od niemal 60 lat , pamiętam doskonale spokojną choć biedną dzielnicę , wiele sadów , ogrodów , działek , A obecnie , no cóż szkoda słów , brud , smród , ogólne dziadostwo i te bazary , to paskudztwo wstyd że jest to pierwsze miasto UE w Polsce południowo-wschodniej , z jakim zdziwieniem patrzą na to przybysze z Ukrainy , czasem z Niemiec lu nasi rodzimi turyści. Ale nie obserwuje u naszej "wadzy" szczególnego poruszenia , zainteresowania. Owszem na ten połykacz pieniędzy podatników czyli zjazd narciarski owszem zawsze pieniądze się dziwnie znajdują, na tą paskudna budę -wiatę też , pa kolejne pomniczki w tym Szwejka z pieskiem również o (ułanach , huzarach , konikach nie wspominam bo ponoć to dar Jego Exelencji Wielkiego MARSZAŁKA KORONNEGO Kuchcińskiego dla Wolnego Królewskiego Miasta Przemyśla którym od 15 lat zawiaduje i włada Exelencja Pan Prezydent Choma. Zapytuję więc exselencję , ile to wielkich inwestycji ściągnął pan do naszego obecnie zadupia by dać młodym ludziom pracę ?, ilu mieszkańców głównie młodych wyjechało z braku pracy? , gdzie hala sportowa , porządne lodowisko , zwykły otwarty basen ?. Pytam dalej ile pieniędzy corocznie wydaje się z naszych podatków na ten wyciąg narciarski , na WOSiR , na te głupawe święta : fajki , ulic , manewry szwejkowskie , wincencjady , zakończenia lata , jarmarki galicyjskie , święto zamku i inne niepotrzebne tego typu wydatki oczywiście z kieszeni podatników. Ile kosztują niepotrzebne boiska nad Sanem do siatkówki gdzie nikt nie gra , przemyski sport , sięga dna. co jest , puste ulice w centrum , nie tylko wieczorami , obdarte z tynku kamienice , całe połacie miasta , krzywe chodniki , brud , nawet głowa ponoć Marszałka Piłsudskiego wypędzona do kąta w ciemnej uliczce Wodna czuje się tam nieswojo zaś na rynku w centrum Królewskiego Wolnego Miasta króluje fikcyjny krasnal Szwejk , no cóż jaka "wadza" ponoć pobożna i patriotyczna taka PAMIĘĆ HISTORYCZNA. Puste nie tylko dziesiątki mieszkań i lokale dawniej handlowo-usługowe ale całe kamienice , wszędzie napisy " lokal do wynajęcia" ," wynajmę .....m2", A pan władca zawsze zadowolony z siebie , twierdzi że lubi konstruktywną, krytykę , rajcy miejscy optymistyczni , radzą podnoszą łapki zawsze "za" bo wiedzą że za rok znowu : damy , zrealizujemy , ściągniemy , wybudujemy , tylko nas wybierzcie i przemyski suweren pójdzie i wybierze a kogo , już wiadomo tych samych. I znowu zacznie się ten chocholi przemyski taniec i kolejne narzekania , że wszystko be , Przemyśl wiocha( tak panie radny Strzałkowski Eugeniuszu) , że Rzeszów miasto Przemyśl zadupie , tak Przemyśl już upadł , istnieje teoretycznie , ale jaki pan taki kram , jacy wyborcy taka "wadza".
Zbliza sie koniec kadencji radnych wiec ten problem wróci. :) PS w nocy to tam muszą dopiero grasować wielkie szczury. :)
stok powinien sam sie utrzymywać i zapewniam ,że utrzymał by sie nawet bez dotacji miasta.
Ehhh , lepiej bym tego nie ujął . Jak jeszcze wyjedzie ze 20 tyś ludzi to może się ktoś obudzi w tym mieście .
oj tam oj tam same narzekania a mi tak dobrze
Prezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Ryszard Miłoszewski jest samozwańczym prezesem. Panie Miłoszewski nie jest pan już prezesem PKK, czy Pan to kiedyś zrozumie? W czyim imieniu zabiera Pan głos? Jest pan odosobnioną jednostką, która ciągle narzeka, niedoszły radny, który próbuje zaistnieć w mediach.
Nie jestem zwolennikiem urzędującego prezydenta, tym bardziej radnych siedzących od kilku kadencji w swoim interesie.Ale z drugiej strony nie mogę słuchać już tego pieprzenia tych "kupców", przecież wszyscy którzy tam kupują doskonale wiedzą że sprzedawcami są handlarze okupujący bazar rodzinami, czy też układami towarzysko-handlowymi. Bywa że już w kolejnych pokoleniach. Zapytam jakim prawem to "towarzystwo" domaga się od miasta czyli na koszt mieszkańców budowy dla nich miejsca pracy? Chcecie lepszych warunków to sobie je stwórzcie,inaczej pisząc , wybudujcie sobie halę sprzedaży na wcześniej wykupionym terenie. Możecie sobie wyłożyć swoje miejsca pracy nawet marmurami jak wam to pasuje - TYLKO ZA SWOJE PIENIĄDZE. Mieszkańcy nie maja obowiązku fundować wam miejsc pracy, z tytułu uprawianego zawodu- handlarza, czerpiecie zyski.Przecież wy niczego nie produkujecie w swoich gospodarstwach rolnych tylko kupujecie towar w hurtowniach czy na giełdach i odsprzedajecie z zyskiem. Bazar ,czy tzw rynek zielony zawsze był przeznaczony dla rolników sprzedających nadwyżki warzyw,owoców itp. mieszkańcom miasta. Tu miasto z tytulu pobieranych opłat może poprawiać standard bazaru. Natomiast wymagania handlarzy wobec miasta/ mieszkanców/ są bezpodstawne i wręcz śmieszne. Proponuję prezydentowi i radnym aby wypowiedzieli umowy handlarzom pozostawiając bazar wyłącznie dla potrzeb rolników / o ile jeszcze tacy są/ A handlarze niech skorzystają z ofert wynajmu jakże licznych pustych lokali lub niech za własne pieniądze wybudują sobie własna galerię."
Bazar i ten rynek wyglądają jak slumsy. Ciekawe czy Choma ma taki porządek w swoim domu.
Kasa jest ale, na stok
To nie jest żaden rynek to zielony syf. Zresztą te wszystkie bazary , to całe paskudztwo na Sportowej , ten handel chodnikowy przypominają raczej powrót do lat średniowiecza niż wieku XXI. Właściwie co tu napisać , pisałem wiele razy i co z tego , wielkie gówno. Mieszkam w tym rejonie od niemal 60 lat , pamiętam doskonale spokojną choć biedną dzielnicę , wiele sadów , ogrodów , działek , A obecnie , no cóż szkoda słów , brud , smród , ogólne dziadostwo i te bazary , to paskudztwo wstyd że jest to pierwsze miasto UE w Polsce południowo-wschodniej , z jakim zdziwieniem patrzą na to przybysze z Ukrainy , czasem z Niemiec lu nasi rodzimi turyści. Ale nie obserwuje u naszej "wadzy" szczególnego poruszenia , zainteresowania. Owszem na ten połykacz pieniędzy podatników czyli zjazd narciarski owszem zawsze pieniądze się dziwnie znajdują, na tą paskudna budę -wiatę też , pa kolejne pomniczki w tym Szwejka z pieskiem również o (ułanach , huzarach , konikach nie wspominam bo ponoć to dar Jego Exelencji Wielkiego MARSZAŁKA KORONNEGO Kuchcińskiego dla Wolnego Królewskiego Miasta Przemyśla którym od 15 lat zawiaduje i włada Exelencja Pan Prezydent Choma. Zapytuję więc exselencję , ile to wielkich inwestycji ściągnął pan do naszego obecnie zadupia by dać młodym ludziom pracę ?, ilu mieszkańców głównie młodych wyjechało z braku pracy? , gdzie hala sportowa , porządne lodowisko , zwykły otwarty basen ?. Pytam dalej ile pieniędzy corocznie wydaje się z naszych podatków na ten wyciąg narciarski , na WOSiR , na te głupawe święta : fajki , ulic , manewry szwejkowskie , wincencjady , zakończenia lata , jarmarki galicyjskie , święto zamku i inne niepotrzebne tego typu wydatki oczywiście z kieszeni podatników. Ile kosztują niepotrzebne boiska nad Sanem do siatkówki gdzie nikt nie gra , przemyski sport , sięga dna. co jest , puste ulice w centrum , nie tylko wieczorami , obdarte z tynku kamienice , całe połacie miasta , krzywe chodniki , brud , nawet głowa ponoć Marszałka Piłsudskiego wypędzona do kąta w ciemnej uliczce Wodna czuje się tam nieswojo zaś na rynku w centrum Królewskiego Wolnego Miasta króluje fikcyjny krasnal Szwejk , no cóż jaka "wadza" ponoć pobożna i patriotyczna taka PAMIĘĆ HISTORYCZNA. Puste nie tylko dziesiątki mieszkań i lokale dawniej handlowo-usługowe ale całe kamienice , wszędzie napisy " lokal do wynajęcia" ," wynajmę .....m2", A pan władca zawsze zadowolony z siebie , twierdzi że lubi konstruktywną, krytykę , rajcy miejscy optymistyczni , radzą podnoszą łapki zawsze "za" bo wiedzą że za rok znowu : damy , zrealizujemy , ściągniemy , wybudujemy , tylko nas wybierzcie i przemyski suweren pójdzie i wybierze a kogo , już wiadomo tych samych. I znowu zacznie się ten chocholi przemyski taniec i kolejne narzekania , że wszystko be , Przemyśl wiocha( tak panie radny Strzałkowski Eugeniuszu) , że Rzeszów miasto Przemyśl zadupie , tak Przemyśl już upadł , istnieje teoretycznie , ale jaki pan taki kram , jacy wyborcy taka "wadza".