Reklama

Dyspozytornia medyczna do likwidacji?

Stworzenie Skoncentrowanej Dyspozytorni Medycznej w Przemyślu – jednej z pięciu na Podkarpaciu – było niezwykle potrzebne. W jej otwarcie zaangażowały się zarówno władze miejskie, jak i powiatowe oraz komendantura policji. Teraz okazuje się, że po czterech latach funkcjonowania dyspozytornia może zostać zlikwidowana.

Na powstanie placówki, która przyczyniła się do skrócenia czasu oczekiwania na pomoc medyczną, po kilkadziesiąt tysięcy złotych wyłożyły miejski samorząd oraz przemyski powiat. Ówczesny szef Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu inspektor Krzysztof Pobuta udostępnił przestronny lokal, który został wyremontowany i przystosowany na potrzeby takiej instytucji. Wszystko działało bardzo sprawnie[paywall].

Do czasu, kiedy posłowie rozpoczęli prace nad nowelizacją ustawy o państwowym ratownictwie medycznym. Według nowych założeń w całym kraju ma funkcjonować 18 skoncentrowanych dyspozytorni medycznych. Oznacza to, że na Podkarpaciu z obecnie działających pięciu ośrodków pozostanie jeden. W Rzeszowie. Pozostałe, w tym również przemyski, zostaną zlikwidowane.  Ministerstwo Zdrowia argumentuje, że maksymalna koncentracja dyspozytorni poprawi m.in.: działanie systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, zwiększy jego efektywność, jeśli chodzi o dostępność zespołów ratownictwa medycznego, sprawność przekazywania danych z przyjęcia zgłoszeń na numer alarmowy 112. Tyle, że podobne argumenty były przestawiane, kiedy cztery lata temu tworzono SDM-y!

Reklama

Finansowe zaangażowanie

Pismo w tej sprawie do wojewody podkarpackiego Ewy Leniart skierował starosta przemyski Jan Pączek. Mówi w nim o satysfakcji z faktu, że w 2012 r. podjęto decyzję o utworzeniu Skoncentrowanej Dyspozytorni Medycznej w Przemyślu, która odpowiada za bezpieczeństwo nie tylko powiatu przemyskiego, ale również jarosławskiego, lubaczowskiego i przeworskiego. Taka koncentracja – jego zdaniem – była optymalna i miała ogromne zalety. „(...) W 2012 roku wraz z zarządem i radą powiatu podjęliśmy decyzję o wsparciu finansowym przygotowywanej dyspozytorni. Zadanie to dofinansowaliśmy kwotą 50 tysięcy złotych, mimo że nie należy to do zadań własnych ani zleconych dla samorządu terytorialnego, ale jest w pełni zadaniem rządowym (...)” – czytamy w dokumencie.

Problemy z łącznością

Starosta J. Pączek nawiązuje w piśmie do argumentu ministerstwa, dotyczącego sięgania po nowoczesne technologie, w tym m.in. wykorzystywania map GPS. „(...) Trzeba pamiętać, że górzyste ukształtowanie terenu powiatu przemyskiego powoduje spore problemy z łącznością nie tylko telefonii komórkowej, ale także innych sieci. Środowisko przemyskich ratowników medycznych często podkreśla ten fakt, wskazując na dużą ilość tzw. „białych plam” w łączności na terenie naszego powiatu. Niestety, tereny wiejskie, a do takich zalicza się powiat przemyski, bardzo często borykają się z problemami braku zasięgu, dostępu do internetu czy braku czytelnych oznakowań dróg, a nawet miejscowości (...). Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym maksymalny czas dotarcia nie może być dłuższy niż 15 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 20 minut poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców. Bez pełnego pokrycia siecią teleinformatyczną, a na takim opiera się system PRM, nie można mieć gwarancji, że karetka dotrze do potrzebującego na czas. Mam głębokie obawy, że tak w naszym powiecie nie będzie (...)” – twierdzi J. Pączek.

Reklama

Starosta przemyski twierdzi, że nowa formuła funkcjonowania PRM na Podkarpaciu, oparta na jednej dyspozytorni, nie będzie w należyty sposób dbać o bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców miasta i powiatu.

Zła decyzja

Zaniepokojenie planami Ministerstwa Zdrowia wielokrotnie wyrażał także prezydent Przemyśla Robert Choma. – Wiemy, że istnieje prawdopodobieństwo, że przemyska dyspozytornia może zostać zlikwidowana. Wiemy to już od momentu rozpoczęcia prac nad nowelizacją ustawy o państwowym ratownictwie medycznym. A jeszcze nie tak dawno z sukcesem zakończyliśmy batalię o jej utrzymanie. Mając na uwadze zarówno bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców miasta, jak i przyszłość przemyskiego ratownictwa medycznego, kilkakrotnie w ciągu ostatnich lat kierowaliśmy pisma do wojewody podkarpackiego w tej sprawie, także w ostatnich dniach. Nasze stanowisko jest jednoznaczne: to będzie zła decyzja – powiedział rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.

Przemyska dyspozytornia działa w strukturach Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu, więc o plany jej likwidacji nie można było nie zapytać na Monte Cassino. – Obecnie nie ma jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie. Dyspozytornia cały czas jest w strukturach szpitala. Działa bardzo dobrze i jest potrzebna. Dodam tylko, że z chwilą rozdziału pogotowia od szpitala dyspozytornia zostanie przeniesiona w struktury Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu – powiedział Maciej Kamiński, odpowiedzialny w szpitalu za promocję i kontakt z mediami.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hahaha - niezalogowany 2018-03-06 20:34:16

    Niedługo będzie wojewódzka stacja pogotowia i  wojewódzka dyspozytornia w Rzeszowie:))))))))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Niunia - niezalogowany 2018-03-06 21:38:21

    Juz jeden szpital zlikwidowali i teraz cyrki sie dzieja na MonteWszystko likwiduja a nowego nic nie powstaje

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kc - niezalogowany 2018-03-06 22:11:49

    NIECH ZLIKWIDUJĄ WSZYSTKO W PRZEMYŚLU I ZASADZĄ BURAKI

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama