Jak to jest mieszkać blisko granicy? Odpowiedzi na to pytanie próbował będzie szukać szwedzki dziennikarz i fotograf dokumentalista Rasmus Löfvall, który postanowił bohaterami swojego kolejnego projektu uczynić zwykłych mieszkańców Medyki.
Rasmus Löfvall to szwedzki fotoreporter i dziennikarz freelancer działający głównie w Sztokholmie. Specjalizuje się w fotografii dokumentalnej, portretowej oraz tworzeniu wizualnego kontentu dla firm i organizacji. Jego prace charakteryzują się czystą formą i autentycznością, z silnym naciskiem na narrację dokumentalną. Realizuje zlecenia redakcyjne na terenie całej Szwecji, ale tym razem swoje działania skupi na terenach przygranicznych, na jakiś czas pomieszkując w Medyce, w powiecie przemyskim. Co sprowadza go w nasze strony? Szwed realizuje tu projekt poświęcony codziennemu życiu w Medyce i temu, jak wygląda funkcjonowanie w przygranicznej miejscowości. „Będę w Medyce od 1 lutego do 3 marca” – uprzedził jeszcze przed swoją wizytą, która ma potrwać do 3 marca.
Rasmus Löfvall po ulicach Medyki będzie nie tylko spacerował i rozmawiał z mieszkańcami. Nie mówi wprawdzie po polsku, ale korzysta z aplikacji do tłumaczenia i komunikuje się w języku angielskim. Pokłosiem jego pobytu w naszych stronach będzie też seria zdjęć. Każda z interakcji z mieszkańcami jest dla niego cenna.
By przygotować sobie grunt pod planowane działania, skierował do mieszkańców Medyki następującą wiadomość: „Nazywam się Rasmus Löfvall i jestem fotografem ze Szwecji, zajmującym się fotografią dokumentalną i dziennikarską. W Medyce realizuję projekt fotograficzny o codziennym życiu w miejscowości oraz o tym, jak to jest mieszkać blisko granicy. Jestem ciekawy, jak życie przy granicy wpływa na Was, mieszkańców, i czy w ostatnich latach coś się zmieniło. Chciałbym usłyszeć, co myślicie, co czujecie i jak postrzegacie czasy, w których teraz żyjemy. Podczas mojego pobytu chciałbym poznać jak najwięcej osób z lokalnej społeczności. Oprócz rozmów chciałbym także fotografować. Chętnie zrobię portrety indywidualne i rodzinne, ale również zdjęcia dokumentalne z Waszej codzienności” – napisał między innymi.
Niecodzienny gość zaznacza, że nie szuka niczego dramatycznego, a raczej zwyczajnego życia: rodziny w domu, ludzi w pracy, młodzieży spędzającej wspólny czas, spotkań w kościele, małych codziennych rytuałów... Podkreśla też, że pracuje za zgodą i na zasadach fotografowanych osób i swoich rozmówców. Każdemu, kto weźmie udział w projekcie, obiecuje też zdjęcia w ramach podziękowania za współpracę.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze