Reklama

Dzikie wysypisko na Sanockiej. Sprawca ustalony

W okolicach ulicy Sanockiej w Przemyślu ktoś (a może więcej osób) zrobił sobie nielegalne śmietnisko. Pozbył się elektrośmieci, które poważnie zagrażają środowisku. Sprawca jest znany, bo ustaliła go przemyska straż miejska. Mimo tego starych, zdewastowanych telewizorów, radia i innego sprzętu RTV nikt do tej pory nie posprzątał.

Od kiedy istnieje to nielegalne wysypisko, nie wiadomo. Znajduje się przy szutrowej drodze prowadzącej do ogródków działkowych przy ul. Sanockiej. Z całą pewnością porzucone elektrośmieci leżą tu od wielu tygodni. Ponad dwa miesiące temu jeden z mieszkańców zgłosił problem Straży Miejskiej w Przemyślu[paywall]. – Tak, było to ponad dwa miesiące temu. Do dzisiaj nikt tego nie ruszył, nie posprzątał. Chciałem nawet wskazać potencjalnego sprawcę, podać jego numer telefonu, adres zamieszkania i oczywiście nazwisko, lecz pan strażnik przyjmujący zgłoszenie  powiedział, że oni mają na to swoje sposoby. No cóż, pewnie chodziło mu o to, że za 400 lat nie będzie po tym śladu – powiedział.

Sprawę poruszył także kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach Przemysław Grządziel. Jest zbulwersowany. – To ulica Sanocka. Prawie centrum. Wiem, że mamy dwudziesty pierwszy wiek i ludzie mają prawo wymieniać stare telewizory na nowe. Wiem, że mamy miliony lat ewolucji za sobą. Ale nie rozumiem, dlaczego tak to ma wyglądać. Mam być dumny z Przemyśla. Jestem, ale nie rozumiem, dlaczego mam żyć w społeczności jaskiniowców? Pracuję ze zwierzętami, które nasz wspaniały gatunek skrzywdził, jeśli nie fizycznie, to psychicznie, a często i tak, i tak... Takim bezmózgim zachowaniem zasługujemy na zagładę i sami ją sobie kiedyś zgotujemy – powiedział.

Reklama

Sprawca znany. Sprawa w sądzie

Sprawa dzikiego wysypiska znana jest miejskim strażnikom. Komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja: – Wszystko wiemy na temat tego nielegalnego wysypiska. Dysponujemy zdjęciami. Znamy sprawcę. Wykryliśmy go swoimi metodami. Skierowaliśmy przeciwko niemu sprawę do sądu. Założyliśmy tam fotopułapkę, która miała być batem na innych, przestrzegającym przed podobnym procederem. Na tym nasze zadanie się skończyło. Nie naszym zadaniem jest sprzątanie tego. To teren miejski. Już dawno ten popsuty sprzęt miał być usunięty. Mieli to zrobić więźniowie w ramach prac interwencyjnych, ale wprowadzone zakazy wykluczyły to – wyjaśnił.

Chodzi o teren miejski, zatem posprzątać powinny służby miejskie, choć prawdę powiedziawszy winna to być jedna z kar dla sprawcy. Jak się dowiedzieliśmy w przemyskim magistracie, pracownicy Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w najbliższym czasie uprzątną teren. Wszystko uzależnione będzie od sytuacji epidemicznej, jaka panuje obecnie w naszym kraju.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Radical News - niezalogowany 2020-05-18 19:25:40

    Oprócz konkretnego mandatu, wpied...olić delikwentowi 50 rympałów na doopę z 20 rympałów dyszlem przez łeb, to mu się od razu odechce uskuteczniać taki chlew i pobojowisko !!!Ps. Brawo SM !!! Tak trzymać i nie popuszczać !!!ULICZNY OPRYSZEK - ZIEMIA - TEKSTOWO.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radical News - niezalogowany 2020-05-18 19:29:55

    ''Trzeba uświadomić sobie, że istnieje ciężki grzech przeciwko środowisku naturalnemu, obciążający nasze sumienia, rodzący poważną odpowiedzialność przed Bogiem Stwórcą'' - Jan Paweł II

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czykins - niezalogowany 2020-05-19 00:33:50

    Między stacją Orlenu a lodowiskiem od dawna leży dużo gruzu . Czy nikomu to nie przeszkadza ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama