Oprócz posłów Konfederacji (11 osób) wszyscy inni byli za przyjęciem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i niektórych innych ustaw. Ma ona dopełnić system ochrony osób pokrzywdzonych przemocą. Łatwiej ma być także ze ściganiem przestępców, którzy decydują się na cyberprzemoc, stalking czy internetowy hejt.
Pojęcie przemocy w rodzinie zostanie zastąpione przemocą domową. Będzie dotyczyć nie tylko przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej, ale też zachowań mających na celu uzyskanie kontroli nad zasobami ekonomicznymi. Kilka dni temu Sejm RP przyjął ustawę w tej sprawie. Jej nowelizacja jest obszerna, a jak uzasadnia ministerstwo rodziny i polityki społecznej – jej celem jest dostosowanie przepisów do obecnych wyzwań[paywall].
Podstawową zmianą jest sama zmiana pojęcia przemocy. Ministerstwo chce, aby zmienić i nazwę dotychczasowej ustawy i samo określenie przemocy na „ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej" i przemoc domową. Jak wyjaśnili przedstawiciele tego resortu, obowiązująca nazwa ustawy stygmatyzuje rodzinę i wskazuje, że „wyłącznie rodzina jest środowiskiem, w którym dochodzi do aktów przemocy”. Zachowania przemocowe mogą występować również pomiędzy byłymi małżonkami, którzy w świetle prawa nie są rodziną, czy osobami żyjącymi w związkach nieformalnych.
Zmiana schematu myślenia o przemocy
Rozmowa z wiceminister rodziny i polityki społecznej Anną Schmidt.
Co takiego nowego wprowadza ustawa o przeciwdziałaniu przemocy domowej? To było ścigane, ale nie do końca sprawnie realizowane przez odpowiednie służby.
– Zawarta w ustawie procedura Niebieskiej Karty związana z przeciwdziałaniem przemocy jest od lat wskazywana przez Komisję Europejską jako wzór dobrych systemowych rozwiązań, jednak dziś żyjemy już w innej rzeczywistości społecznej i kulturowej. Świat się zmienia i potrzebne były przepisy, które wprowadzą nowe procedury do walki z nowymi rodzajami przemocy oraz obejmą szerszy katalog osób ochroną. Wprowadzamy zmianę schematu myślenia o przemocy[paywall]. Dotychczas prawo mówiło o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, a rodzina zgodnie z artykułem 18 Konstytucji RP rozumiana jest przecież jako związek małżeński kobiety i mężczyzny. Tymczasem przemoc dotyka również ludzi żyjących w związkach nieformalnych, w konkubinatach i takie osoby również muszą być zdefiniowane w ustawie. Zjawisko przemocy często eskaluje po rozpadzie związku czy tradycyjnie rozumianej rodziny. Dlatego rozszerzyliśmy katalog osób objętych ochroną między innymi na byłych małżonków czy byłych partnerów. Ochronie musi podlegać każdy, kto doświadcza tej traumy ze strony bliskich. Fakt, że ludzie po rozpadzie związku nie mieszkają już razem nie oznacza, że nie doświadczają nadal przemocy i nękania. Takie osoby też musimy chronić.
Cyberprzemoc, stalking, hejt... To także są przestępstwa lub wykroczenia dla innych. Tyle, że aby cokolwiek udowodnić, należało przejść tak absurdalnie długą drogę – jak choćby udowodnienie, że dany hejter (choć pisał z imienia i nazwiska) akuratnie samodzielnie dokonał takiego a takiego wpisu. Występowały również przeszkodami ze strony... instytucji, które takowych kłaść nie powinny. Większość osób, które czuły się pokrzywdzone, odpuszczały. Co teraz się zmieni? Czy będzie łatwiejsza droga, aby ograniczyć sobiepaństwo w internecie? Czy osoba, która czuje się zaszczuwana i poniżana, przejdzie krótszą drogę, aby dowieść swoich racji?
– Wprowadzamy dwie całkowicie nowe kategorie przemocy: przemoc ekonomiczną i cyberprzemoc. Wiele kobiet, a to najczęściej kobiety i dziewczęta, są ofiarami takich zachowań. Muszą się czuć chronione. Wiele kobiet nie uzmysławia sobie, że ograniczanie środków finansowych przez męża czy partnera to też przemoc. Cyberprzemoc natomiast to zjawisko, które nasila się w ostatnich latach. Żyjemy w sieci, tam toczy się życie społeczne, tam zawieramy różne znajomości i to może generować przemoc. Nie ma zgody na stalking, hejt w internecie czy publikowanie obscenicznych filmików albo zdjęć, które godzą w godność drugiego człowieka, a w skrajnych przypadkach naruszają dobra osobiste, a nawet intymność. Teraz będzie to znacznie skuteczniej karane.
Jedno jest, niestety, pewne: przemoc domowa była, jest i będzie. Jakie nowa ustawa przewiduje przywileje dla ofiar takiej przemocy? Czy taka osoba nie będzie musiała miesiącami czekać, aby organy sprawiedliwości zajęły się zgłaszanymi przez nią problemami?
– Wprowadziliśmy nową kategorię osoby doznającej przemocy – dziecko jako świadek przemocy. Do tej pory prawo chroniło tylko małoletnich, którzy w sposób bezpośredni doświadczali przemocy. Psycholodzy i psychoterapeuci od lat alarmują jednak, że obserwowanie przemocy między rodzicami, czy innymi członkami rodziny przez dziecko odciska ogromne piętno na psychice młodej osoby i wpływa na jej relacje interpersonalne w życiu dorosłym. To ogromna trauma, która często wywołuje w dorosłym życiu strach przed zaangażowaniem się w stały związek, czy założeniem rodziny i zawarciem związku małżeńskiego. Tego problemu nie można bagatelizować. Zaostrzyliśmy również przepisy karne wobec sprawców. Ustawa wprowadza nakaz natychmiastowego odebrania broni, a wiemy, że od momentu wybuchu wojny na Ukrainie znacznie wzrosło zainteresowanie Polaków posiadaniem broni. Sprawca przemocy zostanie poddany również przymusowej terapii. Nowe przepisy stanowią, że uporczywe uchylanie się od wzięcia udziału w niej, będzie podlegać karze pozbawienia wolności lub wysokiej grzywny. Mam nadzieję, że po wejściu w życie tych przepisów niejeden sprawca dobrze się zastanowi, zanim podniesie rękę na członka rodziny albo zastosuje inny rodzaj przemocy. Niemal równolegle w życie wejdzie nowelizacja Kodeksu Postępowania Cywilnego, która wprowadza zakaz zbliżania się osoby stosującej przemoc nie tylko do domu ofiary, ale także do placówek edukacyjnych, do których uczęszczają dzieci, będąc w tym czasie poza kontrolą drugiego rodzica. Dziś kobiety nie muszą już uciekać do różnych placówek i domów samotnej matki, ponieważ funkcjonariusz policji ma prawo natychmiast usunąć takiego delikwenta z domu, nie czekając na nakaz sądu. Prace mojego zespołu nad projektem ustawy trwały wiele miesięcy, były szeroko konsultowane społecznie i współtworzone z ministrami: spraw wewnętrznych i administracji, obrony narodowej i sprawiedliwości.

fot.ze zbiorów własnych
– Dziś kobiety nie muszą już uciekać do różnych placówek i domów samotnej matki, ponieważ funkcjonariusz policji ma prawo natychmiast usunąć takiego delikwenta z domu, nie czekając na nakaz sądu – powiedziała wiceminister rodziny i polityki społecznej Anna Schmidt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze