fot.KMP Przemyśl" class="news__photo" >
W ubiegłym tygodniu policjanci z komisariatu w Medyce wraz z funkcjonariuszami Straży Granicznej z placówki w Medyce zlikwidowali „dziuplę”, w której przechowywane były cztery pojazdy skradzione na terenie Unii Europejskiej.
Wszystko zaczęło się w czwartek, 7 kwietnia, od telefonu z Hamburga. Do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu zadzwonił przebywający tam Polak i powiedział, że szefowej firmy, w której pracuje, skradziono w Berlinie mercedesa sprintera. Czemu zadzwonił akurat do Przemyśla? Może wiedział, że[paywall] auta kradzione w Niemczech są błyskawicznie przerzucane do Polski, a następnie na Ukrainę, gdzie znikają jak w przysłowiowej czarnej dziurze. Mężczyzna wytłumaczył, że w skradzionym aucie zamontowany był nadajnik GPS i na podstawie odebranego sygnału zlokalizował pojazd w powiecie przemyskim, w okolicy Kalnikowa. Na dowód pocztą elektroniczną przesłał skany dokumentów auta i zdjęcie z ekranu komputera, na którym było widać orientacyjną lokalizację. Ponieważ był to rejon działania komisariatu w Medyce, dyżurny skierował tam policjantów z Medyki. Podczas sprawdzania funkcjonariusze na terenie jednej z posesji znaleźli mercedesa sprintera, którego numery zgadzały się z numerami auta skradzionego w Berlinie. Ponadto były tam też inne pojazdy, co do których zachodziło podejrzenie, że mogą pochodzić z przestępstwa. Między innymi policjanci znaleźli części mercedesa viano, którym, jako skradzionym, zajmowali się w ubiegłym roku. Wtedy do współpracy włączyli się funkcjonariusze Straży Granicznej. W sumie, oprócz tych dwóch aut, na terenie posesji znaleziono jeszcze volkswagena passata i motocykl yamaha, również skradzione na terenie Unii Europejskiej. Ogólną wartość trzech aut i motocykla wyceniono na prawie trzy miliony. Policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca Kalnikowa, który usłyszał zarzut paserstwa, a następnie się przyznał. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze