Reklama

„Dziwne” praktyki rekrutacyjne w miejskiej spółce

Od marca br. w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Przemyślu nie ma kierownika Zakładu Uzdatniania Wody. Co prawda ogłoszona została rekrutacja na to stanowisko, ale nie zostało sfinalizowane. Zapadła cisza. Czyżby dlatego, że jedynym kandydatem, który złożył dokumenty aplikacyjne była skonfliktowana z prezesem tej miejskiej spółki Mariuszem Kwaśnym, zwolniona przez niego, była przewodnicząca Rady Nadzorczej PWiK sp. z o.o., Wiesława Fuksa?

Zakłady uzdatniania wody w każdym mieście czy miejscowości to niezwykle ważny element dla każdego. Kierowanie nim to spora odpowiedzialność. Głównym zadaniem stacji czy zakładu jest uzdatnienie wód gruntowych, czyli sprawienie, że woda jest zdatna do picia. Uzdatniona woda dostarczana jest do odbiorców systemem wodno-kanalizacyjnym, pozostałe po procesie oczyszczania tzw. wody popłuczne natomiast odprowadzane są do gruntu lub sieci sanitarnej.

W przemyskiej spółce miejskiej PWiK wakat na tym stanowisku jest od momentu, kiedy Jerzy Krużel – przemyski radny – przeszedł na emeryturę. W związku z tym zadaliśmy prezesowi tej spółki M. Kwaśnemu kilka pytań. Po pierwsze, dlaczego od kilku miesięcy wciąż nie ma kierownika Zakładu Uzdatniania Wody. Po drugie: na ilu stanowiskach w PWiK sp. z o.o. w Przemyślu jest wakat i czy obecny stan zatrudnienia[paywall] w spółce jest optymalny?

Reklama

PWiK sp. z o.o. w Przemyślu ogłosił na swojej stronie internetowej ofertę pracy na to stanowisko. Swój akces można było składać do 1 kwietnia br. do g. 15. Kolejne nasze pytania brzmiały: czy do tego czasu ktoś złożył potrzebne dokumenty aplikacyjne? A jeśli tak, dlaczego tydzień później pojawiła się kolejna identycznej treści oferta pracy, ale już bez określonego terminu? Jeśli byli kandydaci, dlaczego na tej samej stronie internetowej nie pojawiła się żadna informacja np. na temat unieważnienia konkursu/odrzucenia aplikantów, podania powodów takiej decyzji?

To nie był prima aprilis

Po tygodniu otrzymaliśmy częściową odpowiedź jedynie na pierwsze z nich. Oto pełna treść: „W związku z przedłożonymi pytaniami uprzejmie informuję, że Kierownik Zakładu Uzdatniania Wody w lutym tego roku przeszedł na emeryturę. Obowiązki kierownika czasowo powierzono osobie z dużym doświadczeniem zawodowym gwarantującym zabezpieczenie bezproblemowego toku prac. Postępowanie rekrutacyjne na stanowisko Kierownika jest w toku, a w Spółce istnieje możliwość podjęcia zatrudnienia na stanowiskach wskazanych na ogłoszeniach dostępnych na stronie internetowej PWiK sp. z o. o. z siedzibą w Przemyślu. Zakład pracy działa prawidłowo i bez zakłóceń”.

Reklama

Na resztę pytań, odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Udało się nam jednak dowiedzieć, że do 1 kwietnia br. do g. 15 dokumenty złożyła jedna osoba. To były pracownik PWiK sp. z o.o. w Przemyślu Wiesława Fuksa. Aplikację złożyła 1 kwietnia br.

Kim jest Wiesława Fuksa?

Odpowiadając na to pytanie, najpewniej otrzymamy odpowiedź na fakt braku odpowiedzi na nasze pytania, skierowane do prezesa PWiK sp. z o.o. w Przemyślu Mariusza Kwaśnego.

Wiesława Fuksa jest absolwentką Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na Wydziale Inżynierii Materiałowej i Ceramiki. Jest magistrem inżynierem technologiem materiałów. Od lipca 2010 r. do maja 2019 r. była przewodniczącą Rady Nadzorczej PWiK sp. z o.o. w Przemyślu. Wystartowała (bez powodzenia) w konkursie na stanowisko prezesa PWiK sp. z o.o. Od 1 listopada 2017 r. do 31 stycznia br. pracowała na stanowisku inspektora w dziale ekonomiczno-księgowym tejże spółki. 21 października 2021 r. (z trzymiesięcznym wypowiedzeniem) została przez prezesa M. Kwaśnego zwolniona z pracy. Powodem było zmniejszenie zatrudnienia w tym dziale oraz brakiem odpowiednich kwalifikacji oraz wykształcenia kierunkowego. Jednocześnie została poinformowana, że nie ma możliwości zatrudnienia jej w PWiK sp. z o.o. na innym stanowisku, odpowiadającym jej wykształceniu.

Reklama

Zdecydowała, że tej sprawy nie pozostawi ot, tak sobie. 29 października 2021 r. złożyła skargę do Rady Nadzorczej PWiK sp. z o.o. na prezesa M. Kwaśnego w związku z „trwającym od grudnia 2019 r. mobbingiem, dyskryminacją  i nierównym traktowaniem mnie jako pracownika PWiK sp. z o.o.” Poinformowała o tym fakcie również władze miasta. Do tej pory nie otrzymała jakiejkolwiek odpowiedzi.

Skargi do rady nadzorczej

– Podobnie stało się z moją aplikacją na stanowisko kierownika ZUW. Z wykształcenia jestem inżynierem technologiem materiałów. Posiadam blisko piętnastoletnie doświadczenie nadzoru właścicielskiego, będąc członkiem Rady Nadzorczej w różnych spółkach miejskich w Przemyślu. PWiK jest mi szczególnie bliski, gdyż przez ponad dziewięć lat pełniłam w nim obowiązki przewodniczącej rady nadzorczej. Posiadam także doświadczenie kierownicze, które wyniosłam pracując jako kierownik przemyskiego oddziału Agencji Celnej. Dlatego też uważałam, że jestem właściwą osobą na wspomniane stanowisko – powiedziała. – Ale najistotniejszy jest fakt, że mimo złożenia dokumentów w wymaganym terminie, do tej pory nie wiem, co się wydarzyło. Panują tam naprawdę dziwne praktyki. Czy to jest poważne traktowanie ludzi? – pyta retorycznie.

Reklama

12 kwietnia br. wysłała kolejną skargę na takie działania do rady nadzorczej spółki.

– Poinformowałam radę nadzorczą, iż zarząd PWiK-u nie zamieścił na stronie internetowej żadnej informacji o unieważnieniu oferty. Nie otrzymałam od zarządu żadnej informacji czy moja oferta spełniła wymogi formalne i czy zostałam dopuszczona do kolejnego etapu rekrutacji. Nie zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną ani nie otrzymałam informacji czy i z jakich powodów moja oferta została odrzucona. Zamieszczenie kolejnej takiej samej oferty pracy w zaledwie tydzień od wygaśnięcia ważności poprzedniej oferty oraz nie zakończenie lub nie unieważnienie poprzedniej rekrutacji jest niedopuszczalne. Takie działania prezesa Mariusza Kwaśnego, dotyczące rekrutacji na wolne stanowiska kierownicze w spółce, w moim odczuciu, wskazują na brak szacunku do potencjalnych  kandydatów aplikujących na te stanowiska pracy w spółce oraz rodzą podejrzenia mataczenia, nepotyzmu i kumoterstwa podczas rozstrzygania konkursu – jasno postawiła sprawę W. Fuksa, dodając: – Takie działania prezesa tylko potwierdzają moje zarzuty dotyczące mobbingu, dyskryminacji i nierównego traktowania mojej osoby, podniesione we wcześniejszej skardze. Zapewniam, że sprawy nie odpuszczę.

Reklama

Mimo, że upłynęło już administracyjnie wymagane 30 dni na odpowiedź, żadnej informacji, ani ze strony zarządu spółki, ani rady nadzorczej, ani władz miasta nie otrzymała.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    w.strawinski_371 2022-06-09 19:53:23

    To co się dzieje, w tym miejskim przedsiebiorstwie jest poniżej krytyki. Ciągle donosy, niezliczona ilość spraw w sądzie, odejścia pracowników. Coś niespotykanego w ponad 100 letniej histroii PWiKu. Wierzę, że osoby odpowiedzialne za ten stan poniosą surowe konsekwencje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    baraniecka.bozena_381 2022-06-10 15:18:49

    Panie Prezydencie Bakun.Obiecywał Pan w trakcie kampanii, że będzie transparentnie, bez nepotyzmu, uczciwie.Pozostały puste słowa, zwykłe frazesy, którymi mami się ludzi by dorwać się do tzw. "koryta".Przecież to jest miejska spółka, realizująca zadania własne gminy na rzecz mieszkańców Przemyśla.Jak długo więc prywata i własne ambicyjki będą ważniejsze od interesu mieszkańców miasta.A rada nadzorcza - milczy bo co? - strach przed utratą intratnej posadki - czy o co chodzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama