Po cyklu bardzo intensywnych, budujących przede wszystkim motorykę i siłę, cykli treningowych, z tzw. ciężkimi nogami, zawodnicy beniaminka FOGO Ekstraklasy Futsalu Eurobusu Przemyśl rozegrali pierwszy sparing przed zbliżającym się historycznym sezonem w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sparing nad wyraz udany, zwycięski, choć absolutnie nie o wynik w tym wypadku chodziło. Ten był sprawą drugorzędną.
Nie, to nie jest jeszcze ten czas. To nie jest czas miłej dla oka, efektownej prezencji na parkiecie. To nie jest czas imponowania formą i pogoni za jak najlepszym wynikiem. To czas retuszu pewnych ustawień, upewnienia się, że wykonywana praca jest dobrze ukierunkowana, że założenia taktyczne zaczynają ubierać szlachetne szaty. Czas, kiedy FOGO Ekstraklasa Fustalu powie „sprawdzam”, dopiero nadejdzie.
Dlatego pierwszy mecz kontrolny Eurobusu Przemyśl w okresie przygotowawczym miał wiele celów, ale żaden z nich nie był ukierunkowany na osiągnięcie za wszelką cenę korzystnego wyniku[paywall]. Owszem, zawsze miło jest, kiedy ten będzie satysfakcjonujący, bo pewnie buduje mental i łechce ambicje. Ale nawet porażka w takich próbach nie jest zła. Wskazuje, co jeszcze jest do zrobienia.
Z całą pewnością trener Robert Kurosz ma wiele przemyśleń po pierwszym sparingu swojego zespołu, który Eurobus rozegrał w… Świdniku, gdzie w sali sportowej I LO ich rywalem był zespół z FOGO Ekstraklasy AZS UW Darkomp Wilanów. Zespół, który w minionym sezonie nie awansował do fazy play-off, ale był solidnym teamem. W 28 rozegranych meczach zdobył 31 punktów. 9 spotkań wygrał, 4 zremisował i poniósł 15 porażek (63:94 to stosunek bramek). To dało 10. miejsce w 15-zespołowej FOGO Ekstraklasie. Ekipa z Warszawy to międzynarodowe towarzystwo (przedstawiciele: Ukrainy, Grecji, Kirgizji, Brazylii, Hiszpanii).
Spotkanie rozegrane zostało w systemie 2x25 minut czasu zatrzymywanego. Trener R. Kurosz miał do dyspozycji dwóch bramkarzy oraz 12 zawodników w polu, Trzy „czwórki”, z których wszyscy zagrali w równym wymiarze czasowym. Ekipa z Warszawy wystąpiła bez czterech nowo pozyskanych futsalowców, przemyślanie z kilkoma wciąż testowanymi zawodnikami. Rywal Eurobusu otworzył wynik tego meczu, ale potem przewaga należała do Eurobusu. Jeszcze przed przerwą beniaminek wyrównał i objął prowadzenie. Po przerwie zaaplikował przeciwnikowi kolejne dwie bramki, wychodząc na prowadzenie 4:1. Warszawianie zaczęli „gonić” rezultat, doprowadzili do stanu 4:3, ale odpowiedź przemyślan była znakomita. Trafili na 5:3, a rywala było stać tylko na kontaktowe trafienie. Finalnie Eurobus wygrał 5:4.
Trzy bramki dla nich były dziełem zawodników testowanych, dwie – co bardzo optymistyczne i ważne zdobyli młodzieżowcy – Adrian Kiełbasa i Eryk Kiełbasa. Dla AZS UW Darkomp Wilanów trafili: Grek Spiridon Papakostas, Ukrainiec Sawa Lutai, Michał Offert i Hiszpan Moustapha Diakite Djigue.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze