Reklama

Folkowisko – święto sztuki i przyjaźni [ZDJĘCIA]

Choć gorajecka arkadia na końcu świata nie rozrosła się tym razem 30-krotnie, a ścieżki przyrodnicze, czatownia ornitologiczna, kapliczka na cudownym źródełku i inne urokliwe zakątki nie zapełniły się festiwalowiczami jak zazwyczaj, Festiwal Kultury Pogranicza „Folkowisko” wybrzmiał urzekająco.

Pandemia pokrzyżowała szyki festiwalom. Większość odwołano, inne odbyły się bez bezpośredniego udziału widowni. Jednym z niewielu, który udało się z sukcesem zrealizować tego lata, było Folkowisko 9 i pół. Zaprezentowało się w wersji mini, na 150 osób, jako przedsmak jubileuszowej, 10. edycji „Wehikuł czasu”, którą ze względów bezpieczeństwa przeniesiono na 8 – 11 lipca 2021 roku. Mimo ograniczeń ekipa wychodziła z siebie, by było z przytupem, ale też swojsko i intymnie podczas rozmów w stodole i przy ognisku, wspólnej biesiady do rana.

– Na festiwal przyjechało wiele osób, które są z nami od zawsze. Przez to, że było nas mniej, atmosfera była bliska kameralnej. Każdy angażował się w zabawę i warsztaty – podsumowuje Maciej Piotrowski ze Stowarzyszenia Folkowisko.

Choć daleko, zawsze blisko

Działo się na miejscu, w Gorajcu, ale wyciągnięto także dłoń do tych, co na łączach. Koncerty i spotkania transmitowano na żywo. Stęsknieni przyjaciele Folkowiska łączyli się z ambasad (np. w Katarze, Bródnie czy Warszawie) i własnych 4 kątów, współodczuwając magię tego miejsca i ładując baterie wirtualnie. –  Zarejestrowaliśmy 95 tysięcy wejść w internecie, odwiedziło nas około 120 tysięcy odbiorców wirtualnych, koncerty wybrzmiały też w Radiu Rzeszów. Festiwal transmitowany był na wielu kanałach, dzięki czemu wiele osób było z nami duchem – relacjonuje nietypową, zdalną formułę M. Piotrowski.

Reklama

Rozmuzykowane debatowanie

Istotnym elementem programu były spotkania literackie, a ich główną osią literatura rosyjska. O swojej książce Donikąd opowiadał Michał Milczarek, a o pograniczu Agnieszka Pajączkowska, wspólnie obejrzano film Julii Kaczorowskiej Legenda Klimka. Motywem przewodnim debat było hasło: „Wszyscy jesteśmy ze wsi”. 

Muzycznie i lirycznie festiwal otworzył zadziorny Patryk Walczak – Syn Tadeusz. Do tańca przygrywali też m.in. Tadirindum, Tęgie Chłopy, Boleo & Follow The Riddim czy Cyrk Deriglasoff. Na Folkowisku 9 i pół z powodu kwarantanny zabrakło połowy Muzykantów, więc ich koncert zastąpiła potańcówka z Jackiem Hałasem. – Koncertowo działo się bardzo ciekawie, było wiele improwizacji, niespotykanych elementów i prawykonań – mówi M. Piotrowski.

Online przeprowadzono konkurs „Nowe Źródła”, który decyzją jury wygrał zespół Traditune, ale nagroda publiczności przypadła Yap Snow. Oba zespoły usłyszymy na żywo 1 sierpnia podczas poprawin Folkowiska. Zagrają też Orkiestra Świętego Mikołaja, Żmije i tradycyjnie Joryj Kloc. Partnerem wydarzenia jest województwo podkarpackie.

Aleksandra Nowotyńska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama