Trafić z wystawą własnych prac do Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie jest wielką sprawą. To niezwykle szanowana i prestiżowa w świecie sportu instytucja. Tym bardziej miło nam poinformować, że 3 sierpnia br. doszło tam do wernisażu wystawy zdjęć sportowych naszego wieloletniego kolegi redakcyjnego Dariusza Delmanowicza.
Wystawa ma znamienny tytuł „Fot. PAP/Darek Delmanowicz”. Tak właśnie Darek już od wielu lat okrasza swoje obrazy z różnych dziedzin życia. Wydarzenie w Muzeum Sportu i Turystyki przy ul. Wybrzeże Gdyńskie 4 w Warszawie było nawiązaniem do „Polskiego Konkursu Fotografii Sportowej” organizowanego przez Agencję Press Focus, w którym w 2022 r. przypadła mu nagroda Grand Prix w kategorii profesjonaliści (rok wcześniej zajął 2. miejsce)[paywall].
Absolutnie podpisujemy się pod słowami dyrektora Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie Sławomira Majchra, który na antenie radiowej „Trójki” powiedział m.in.:
– Darek Delmanowicz to jeden z najlepszych polskich fotografików, którzy parają się właśnie fotografią sportową. Od ponad 30 lat jest fotografem. Pracuje w Polskiej Agencji Prasowej, więc ma to szczęście, że może bywać na bardzo różnych wydarzeniach sportowych, dokumentuje boks, zapasy, piłkę nożną, ręczną, siatkówkę, żużel, sporty zimowe. Można by długo wymieniać. A to, co my prezentujemy w Muzeum Sportu i Turystyki, to jest maleńki wycinek. Tylko 30 fotografii. Wśród nich ta jedna, wyjątkowa, która sprawiła, że w ubiegłym roku, w Polskim Konkursie Fotografii Sportowej, Darek zwyciężył. Było to zdjęcie wykonane podczas Mistrzostw Polski w zapasach w stylu wolnym w Rzeszowie.
Nasz wieloletni kolega redakcyjny ma to „coś”. Coś, co sprawia, że jego zdjęcia zachwycają, zastanawiają i uczą. Potrafią wprowadzić w świat, który chciał pokazać. Czasami moment, ułamek sekundy, który pozostaje w pamięci widza na zawsze.
Zdjęcia, które zaprezentował w warszawskim muzeum pochodzą z różnych dyscyplin i różnych sportowych wydarzeń. Wspomniane zapasy, ale i zawody żużlowe i pływackie, spektakle piłkarskie i siatkarskie, itp., itd. Wymieniać można byłoby jeszcze wiele.
Absolutnym mistrzostwem jest fakt, że Darek – jak sam przyznaje – nie bardzo fascynuje się sportem, ale potrafi go pokazać, sprzedać jakby był jednym z głównych bohaterów sportowej celebracji. Ceremonii, walki o punkty, bramki, sekundy... Ale on stoi z boku, naciskając spust migawki w najodpowiedniejszym momencie.
– Fotografia sportowa chyba nie jest doceniana, choć to bardzo trudna dziedzina. Trzeba uchwycić „ten” moment: nawet nie ułamek sekundy, bo tam są jakieś tysięczne ułamka sekundy, które decydują o tym, czy zdjęcie jest dobre, perfekcyjne. Fotograf sportowy to jest moim zdaniem szczęściarz: jest blisko, niemalże dotyka tych sportowców, czuje ich oddech, widzi niemalże każdy ich gest i grymas. Jest tam po to, aby nam później – w gazetach, prasie, w internecie – pokazać przynajmniej w jakiejś części to piękno sportu, emocje, radość zwycięzców, smutek przegranych
– słusznie zauważył cytowany wcześniej S. Majcher.
Taki właśnie jest Darek. Gratulujemy!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze