– Byliśmy na pogrzebie. To koniec – w tych słowach pracownicy Obwodu Lecznictwa Kolejowego SP ZOZ w Przemyślu podsumowali dzisiejszą, 28 bm. decyzję radnych o połączeniu ich placówki z tutejszym Szpitalem Miejskim. Uchwała w tej sprawie zapadła kilka minut po godzinie 18 podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej.
Za przyjęciem uchwały opowiedziało się 11 radnych (radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Porozumienia dla Przemyśla), przeciw było 5 (radni Platformy Obywatelskiej), od głosu wstrzymali się 2 radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Z głosowania wyłączył się radny Wiesław Morawski.
Zamiar połączenia placówek to efekt pomysłu, który zrodził się na początku roku. Wówczas przemyscy radni wyrazili chęć połączenia podległego samorządowi Przemyśla miejscowego Szpitala Miejskiego z zarządzanym przez marszałka województwa podkarpackiego Wojewódzkim Szpitalem im. Św. Ojca Pio w Przemyślu. Analogiczną uchwałę podjęli także radni wojewódzcy. W toku prac do pierwotnego planu wprowadzono korekty. Ostateczny kształt nadała mu podjęła dzisiaj uchwała, która przewiduje fuzję Szpitala Miejskiego z Obwodem Lecznictwa Kolejowego SP ZOZ. Dopiero w dalszej kolejności nowy podmiot ma połączyć się ze szpitalem rangi wojewódzkiej.
"Proponowana korekta projektu jako forma przejściowa połączenia posiada istotną przewagę nad rozwiązaniem pierwotnym. Należy jednak uwzględnić fakt, że modelem docelowym jest funkcjonowania do dwóch lat jednego szpitala wojewódzkiego w Przemyślu" – napisano w uzasadnieniu uchwały.
– Byliśmy na pogrzebie. To koniec – stwierdzili pracownicy Obwodu Lecznictwa Kolejowego SP ZOZ, których niewielka grupa przysłuchiwała się wieczornym obradom radnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wiadomo było że w momencie likwidacji kilkunastu dużych jednostek wojskowych (brygada OT, pib, dwa pułki kolejowe, brygada WOP, Krówniki, pułk pplot, pułk czołgów i inne) w Przemyślu i Żurawicy oraz w sytuacji zmiany wroga z zachodniego na wschodni - szpital wojskowy (nazywany teraz miejskim) stracił rację bytu. Kto uważał inaczej albo łudził się nadzieją był głupi. To nie komuna lecz kapitalizm teraz obowiązuje.Podobna sytuacja miała miejsce na arenie kolejowej. Nie ma już potężnego węzła przeładunkowego Przemyśl-Żurawica- Medyka, a kolej regionalna chodzi tylko dwa razy w tygodniu a w nocy dworzec nawet nie jest czynny jak na jakieś pipidówie.W tej sytuacji żadne miasto nie mogłoby pozwolić sobie na funkcjonowanie tylu placówek służby zdrowia dublujących się. Jedyne rozsądne rozwiązanie to stworzyć jeden z prawdziwego zdarzenia szpital, jedną porządną przychodnię. Wszystkim wyjdzie to na dobre. Przede wszystkim pacjentom i budżetowi. Warunek jest jeden - nie mogą za zarządzanie takimi placówkami medycznymi brać się pociotki i znajomi królika z racji przynależności partyjnej - lecz profesjonaliści, wyłonieni uczciwie, najlepsi z najlepszych.
Oczywiście ci najlepsi z najlepszych to bedą ci POPiSOWI absolwenci POPiSowskich uczelni przemyskich renomowanych w powiecie i pobliskich wsiach dla wydawania pseudodyplomów i tytułów doktoranckich więc tez bedą zarzadzac doktorami w szpitalach i placówkach zdrowia bo takie tytuły posiada juz wiekszość choć nie są lekarzami
Skoro tylko niewielka grupa pracowników była na obradach to nie ma kogo i czego żałować.Co na to przemyska Solidarność?
Solidarność - jaka solidarność ? Z kim ?
Nie przesadzasz z tym : " Skoro tylko niewielka grupa pracowników była na obradach to nie ma kogo i czego żałować".A może gdyby to Ciebie dotyczyło osobiście to też nie było kogo ani czego żałować ?
Myślisz starymi kategoriami. Owszem nasta;piły zmiany w PKP i w samym Szpitalu Miejskim, lecz nie zapominaj, że dużo jest emerytów kolejowych ,którzy się leczą w OLK , zwykłych "cywili".Ponadto ta Przychodnia OLK została również zbudowana ze składek kolejarzy.A dodatkowo zobacz sobie na internet taka sama Przychodnia jest w Rzeszowie i również podlega pod Urząd Marszałkowski. I dlaczego tam tego nie zrobili?Ponadto sam fakt włączenia Przychodni rentownej czytaj niezadłużonej Przychodni do generującego permamentnie Szpitala Miejskiego ( w tej chwili ma ok. 5 mln strat !) to istny majstersztyk i cud ekonomii. Ale cóż z problemem władze miejskie jak i Sejmiku uporały się w iście ekspresowym tempie. Bali się aby ludzie nie zmienili opcji przed wyborami?!Więc nie siej proszę propagandy. Pozdrawiam.
Do Kasandra. Wypowiadasz się, a mało wiesz. Zlikwidowano wiele jak piszesz, ale ludzie zostali i chcą się leczyć. Wszyscy mówią o dublujących się poradniach, lecz do każdej jest spora kolejka. Jak będzie jedna poradnia, to jaka będzie kolejka? Owszem szpital powinien być jeden dobry, ale co ma do tego przychodnia kolejowa? Wciągnięto własnie porządną jednostkę do zadłużonego wora, zapewniając "świetlaną" przyszłość z milionowymi długami na starcie. Wszystko co dobre trzeba zniszczyć, a ludzi wysłać na bruk. Taka jest polityka władz miasta i województwa. Prezydent i Rada Miasta pozbyli się wreszcie strupa jakim był Szpital Miejski.A Ty Kasandrze już zajmuj kolejkę do lekarza, albo najlepiej wykup miejsce na cmentarzu, bo możesz nie doczekać wizyty.
Chcę tylko zapytać: dlaczego władze Przemyśla i Marszałek Ortyl nie liczą się z głosem swoich wyborców? Złożyliśmy ponad 3 tys. podpisów sprzeciwiających się temu połączeniu. Kto odpowie na moje pytanie?
Nikt , nie odpowie . Bo po co ? Prowadzą dialog ale między sobą. A społeczeństwo można zignorować. A co najlepsze robią to miejscowi politycy tu stąd z Przemyśla. Wiadomo o kogo chodzi.
Your free Nintendo eShop codes will be emailed to you within 48 business hours https://freeeshopcodes.club/
i po ptakach!
Wiadomo było że w momencie likwidacji kilkunastu dużych jednostek wojskowych (brygada OT, pib, dwa pułki kolejowe, brygada WOP, Krówniki, pułk pplot, pułk czołgów i inne) w Przemyślu i Żurawicy oraz w sytuacji zmiany wroga z zachodniego na wschodni - szpital wojskowy (nazywany teraz miejskim) stracił rację bytu. Kto uważał inaczej albo łudził się nadzieją był głupi. To nie komuna lecz kapitalizm teraz obowiązuje.Podobna sytuacja miała miejsce na arenie kolejowej. Nie ma już potężnego węzła przeładunkowego Przemyśl-Żurawica- Medyka, a kolej regionalna chodzi tylko dwa razy w tygodniu a w nocy dworzec nawet nie jest czynny jak na jakieś pipidówie.W tej sytuacji żadne miasto nie mogłoby pozwolić sobie na funkcjonowanie tylu placówek służby zdrowia dublujących się. Jedyne rozsądne rozwiązanie to stworzyć jeden z prawdziwego zdarzenia szpital, jedną porządną przychodnię. Wszystkim wyjdzie to na dobre. Przede wszystkim pacjentom i budżetowi. Warunek jest jeden - nie mogą za zarządzanie takimi placówkami medycznymi brać się pociotki i znajomi królika z racji przynależności partyjnej - lecz profesjonaliści, wyłonieni uczciwie, najlepsi z najlepszych.
Oczywiście ci najlepsi z najlepszych to bedą ci POPiSOWI absolwenci POPiSowskich uczelni przemyskich renomowanych w powiecie i pobliskich wsiach dla wydawania pseudodyplomów i tytułów doktoranckich więc tez bedą zarzadzac doktorami w szpitalach i placówkach zdrowia bo takie tytuły posiada juz wiekszość choć nie są lekarzami