– W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy nie było chyba tygodnia, żeby nie zgłaszali się do nas podróżni, którzy padli ofiarą złodziei – opowiada inspektor Straży Ochrony Kolei Witold Flader, zajmujący samodzielne stanowisko pracy ds. operacyjno-prewencyjnych w Komendzie Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Przemyślu.
– Do kradzieży dochodziło na terenie województw: podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego, lubuskiego, zachodniopomorskiego i mazowieckiego w pociągach relacji Świnoujście – Przemyśl, Świnoujście – Warszawa, Zielona Góra – Warszawa. Poszkodowanymi byli najczęściej obcokrajowcy, a ponieważ jesteśmy stacją końcową, te sprawy trafiały do nas.
Z zebranego materiału wynikało, że na szlaku działa zorganizowana i wyspecjalizowana grupa złodziei. Podróżni już na stacjach początkowych byli[paywall] pod obserwacją. Następnie do pociągu za wytypowanymi ofiarami wsiadali złodzieje i czekali, aż ofiara zajmie wolny przedział.
Kradzieże rzadko zdarzały się w wagonach otwartych, które nazywamy lotniczymi. Kiedy podróżny zasnął, przestępcy przystępowali do działania i okradali go z pieniędzy znajdujących się w podręcznych saszetkach, odzieży czy bagażu. Nieraz były to duże kwoty.
Zdarzało się, że do samotnie podróżującego przysiadał się mężczyzna o miłej powierzchowności, wzbudzający zaufanie i zaczynał rozmowę. Później częstował ofiarę kawą, czekoladką albo alkoholem zaprawionym środkiem nasennym i czekał, aż zacznie działać. Potem okradał go i błyskawicznie się ulatniał.
W tym czasie pomocnik sprawcy kręcił się po korytarzu, pilnując, czy nikt nie nadchodzi. Jeżeli istniało niebezpieczeństwo dekonspiracji, przestępcy uruchamiali hamulec bezpieczeństwa i po zatrzymaniu pociągu wyskakiwali, po czym znikali w mroku. Zdarzało się, że przestępcy, chcąc zapewnić sobie bezpieczeństwo, groźbami starali się zastraszyć drużyny konduktorskie.

fot.SOK
– Bądźmy ostrożni w podróży – radzi Witold Flader.
– Wykrycie tej szajki, zatrzymanie i udowodnienie przestępstwa było trudne – mówi Witold Flader.
– Do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej doszło dzięki wielomiesięcznej, ścisłej współpracy funkcjonariuszy z wydziału do spraw operacyjno-prewencyjnych i bezpieczeństwa Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei z policjantami z Zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji, prokuratorami z Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie oraz pracownikami przewoźnika dalekobieżnego. W wyniku podjętych działań ustalono, że podejrzanym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą jest mieszkaniec Warszawy, trzydziestoletni Robert B. Kolejnych czterech podejrzanych policjanci zatrzymali w jednym z hoteli na terenie województwa wielkopolskiego. Następnych trzech podejrzanych zatrzymano w ich mieszkaniach. Podczas przeszukań miejsc pobytu oraz rzeczy podejrzanych zabezpieczono środki farmakologiczne i narzędzia najprawdopodobniej wykorzystywane podczas dokonywania przestępstw. Przejęto także monety kolekcjonerskie oraz pieniądze w różnej walucie: polskiej, ukraińskiej i euro.
W Podkarpackim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej, rozbojów oraz kradzieży szczególnie zuchwałych. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Rzeszowie wszyscy zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.
Na koniec Witold Flader radzi podróżnym, by byli ostrożni.
– Wsiadając do pociągu, wybierajmy wagony bez przedziałów, które są bezpieczniejsze. Jeżeli już wybierzemy przedział, to wszystkie wartościowe przedmioty i pieniądze schowajmy głęboko, tak by nie były łatwo dostępne. Starajmy się nie spać, kiedy ktoś się do nas dosiądzie i pod żadnym pozorem nie częstujmy się żadnymi słodyczami czy napojami. Jeżeli już – czego nikomu nie życzę – dojdzie do kradzieży, zgłośmy to na policję lub do naszych funkcjonariuszy.
Do zadań SOK należy: kontrola przestrzegania przepisów porządkowych na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych, ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych. Funkcjonariusze SOK ścigają grafficiarzy niszczących wagony, drobnych złodziei linek dławikowych i innych elementów kolejowej infrastruktury, których wartość materialna jest niewielka, ale ich brak grozi poważnym niebezpieczeństwem. Zdarzają się też poważne sprawy, jak choćby rozbicie gangu złodziei okradających podróżnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze