W sobotnie popołudnie, 29 września, salę widowiskową w Domu Ukraińskim wypełniły dzieci z całego miasta. Byli też dorośli, ale to najmłodsza część widowni niezwykle emocjonalnie uczestniczyła w poszukiwaniu zaginionego obrazu z motywem marynistycznym.
Właścicielem obrazu był Kret – główny bohater spektaklu muzycznego Gdzie zniknęło morze”, z którym teatr „Navpaky” przyjechał do Przemyśla aż z Gdańska. Otóż Kret prowadził w dębowym lesie kawiarnię „Pod Dębem”. Lubiły go inne zwierzęta i chętnie wpadały do niego na kawę. Aż któregoś dnia zniknął obraz, cenna pamiątka rodzinna Kreta. Najpierw zaczęły się poszukiwania, potem – jak zwykle – były niesnaski i wzajemne podejrzenia. Skończyło się happy endem, jak to w bajkach. Podejrzenia okazały się nieprawdziwe, sprawczyni się przyznała i obraz się odnalazł.
Dawno w Przemyślu nie było tak dobrego teatru dla dzieci. Żywo prowadzona akcja, no i absolutne novum – spektakl był grany w dwóch językach: polskim i ukraińskim. Aktorzy w dialogach czy monologach płynnie przechodzili z jednego języka do drugiego, co zupełnie nie przeszkadzało młodej widowni w odbiorze. – To nasza kolejna propozycja dla mieszkańców Przemyśla. Tym razem adresowana do najmłodszych.
Fakt, że spektakl był zagrany w dwóch językach, niesie ze sobą nadzwyczajną wartość edukacyjną i pozwala budować wielokulturową tożsamość miasta bez niepotrzebnych uprzedzeń oraz szkodliwych stereotypów – mówią organizatorzy ze Związku Ukraińców w Polsce oraz biorący udział w projekcie ich partnerzy ze Zgodnej Inicjatywy Przemyślan „Wspólnie na 100”.

fot.Jacek Szwic
Świetna gra aktorów i ciekawa scenografia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze