Reklama

Gmina oddaje szkoły w ręce stowarzyszeń

21/04/2015 20:00

Reorganizacja szkolnictwa szykuje się w gminie Krzywcza. – To nic innego, jak zrzucenie odpowiedzialności na ludzi – uważają rodzice i nauczyciele. – Musimy ratować finanse gminy. Jeśli tego nie zrobimy, za rok konieczna będzie likwidacja szkół – odpowiada wójt.

Likwidacji władze gminy Krzywcza chcą uniknąć. Tak przynajmniej twierdzi wójt Wacław Pawłowski. Dlatego w Bachowie i Reczpolu zaproponowano inne rozwiązanie. Placówki mają zostać przekazane stowarzyszeniom. – Różnica polega na tym, że szkoły nie przestają ani na chwilę istnieć – mówi wójt. Mieszkańcom taki pomysł się jednak nie podoba.– To jest nic innego, jak zrzucenie odpowiedzialności za utrzymanie szkoły na mieszkańców. A przecież jest to statutowy obowiązek gminy, która nie chce się z niego wywiązywać – oburzają się rodzice i nauczyciele z Bachowa. Do tutejszej podstawówki w tym roku uczęszcza 49 dzieci, ale od września ma być ich 53. – Tendencja jest wzrostowa – mówi pełniący obowiązki dyrektora Józef Sarnicki.


fot.Paweł Bugira
Niespełna 50 uczniów uczęszcza do podstawówki w Reczpolu.

Wójt: nie zgadzam się na likwidację

Wójt tłumaczy, że poprzednia rada uchwaliła w programie naprawczym likwidację dwóch szkół. – Ja takiego rozwiązania nie widzę. Rada gminy dała zielone światło, aby iść w kierunku przekazania, a nie likwidacji. Jeśli teraz to się nie uda, to za rok będziemy musieli zamknąć co najmniej jedną szkołę – tłumaczy. – To jest trudny temat dla rodziców i nauczycieli. Dla mnie też. Ale nie mamy wyjścia – dodaje.
Po przejęciu szkoły przez stowarzyszenie, subwencja oświatowa do placówki nadal będzie przekazywana. Za rozdysponowanie tych pieniędzy i prowadzenie całej rachunkowości będzie jednak odpowiadać już nie samorząd, ale stowarzyszenie. Na ogół takie rozwiązanie wiąże się również z mniejszymi pensjami dla nauczycieli.

Ruszelczyce mają już doświadczenie

Od 2012 r. w gminie Krzywcza istnieje już jedna szkoła, którą prowadzi stowarzyszenie. To placówka w Ruszelczycach. W jej przypadku sytuacja była jednak inna, ponieważ najpierw władze szkołę zlikwidowały, a dopiero potem powstało stowarzyszenie. – W przypadku przekazania jest łatwiej, bo jest mniej pracy – mówi dyrektor Halina Piela-Sobol. Dzisiaj ma więcej pracy, związanej z prowadzeniem placówki, ale widzi też zalety tego rozwiązania. – Dzieci nadal mają zapewnioną bezpłatną naukę. Nie ma już klas łączonych, a na takie rozwiązanie gmina nie chciała się zgodzić – opisuje. Przyczyn sukcesu upatruje w dwóch kwestiach: zaangażowanego zespołu nauczycieli oraz dobrej współpracy z rodzicami.
Ponieważ w Bachowie stowarzyszenie się nie zawiązało, władze gminy chciałyby, aby tamtejszą szkołę poprowadziło stowarzyszenie „Jesteśmy razem w Ruszelczycach”. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale takie rozwiązanie jest najbardziej prawdopodobne. W. Pawłowski nie wyklucza, że za kilka lat, gdy sytuacja finansowa samorządu się poprawi, szkoły wrócą pod gminną pieczę.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama