Reklama

Groźba likwidacji nad dyspozytornią medyczną

22/11/2016 18:00

Znów czarne chmury zawisły nad dyspozytornią medyczną w Przemyślu. Według planów Ministerstwa Zdrowia, na Podkarpaciu mają funkcjonować tylko dwie takie jednostki. Gdzie zostaną rozmieszczone, nadal jest kwestią otwartą.

Mija właśnie pięć lat od kiedy zapadła decyzja o pozostawieniu dyspozytorni w Przemyślu. Przypomnijmy: według planów z wiosny 2011 r. na Podkarpaciu miały powstać cztery dyspozytornie: w Rzeszowie, Krośnie, Sanoku i Mielcu. To wywołało protesty[paywall] lokalnego środowiska medycznego, samorządowców i parlamentarzystów. W mieście zawiązał się Społeczny Komitet na rzecz obrony Stanowiska Dyspozytora Medycznego, który przez kilka tygodni zebrał 18 tysięcy podpisów w obronie dyspozytorni w nadsańskim mieście. Ostatecznie te działania okazały się skuteczne. Dyspozytornia w Przemyślu obsługuje powiaty: przemyski, jarosławski, lubaczowski i przeworski.

 

Reklama

Technika nie zastąpi człowieka

Obecnie przemyska jednostka znów jest zagrożona. Według planów Ministerstwa Zdrowia, w województwach liczących od 2 do 4 milionów mieszkańców (a takim jest podkarpackie), mają funkcjonować tylko dwie dyspozytornie. O ile pewne jest, że jedna pozostanie w Rzeszowie, o tyle lokalizacja drugiej pozostaje kwestią otwartą.

– Musimy ponownie zjednoczyć lokalną społeczność i zawalczyć. Chodzi o miejsca pracy, prestiż miasta, większe szanse na rozwój ratownictwa medycznego – podkreślają: zastępca przewodniczącego NSZZ „Solidarność” w szpitalu wojewódzkim Artur Zając i przewodniczący Regionu Podkarpacie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych Marek Janowski.

Reklama

Za pozostawieniem dyspozytorni w Przemyślu przemawia kilka argumentów. Jest to największe po Rzeszowie miasto w województwie. Nie bez znaczenia jest też charakterystyka terenu. – Nie da się wszystkiego rozwiązać nowinkami technicznymi. Znajomość topografii terenu jest bardzo ważna. Weźmy taki przykład: w Przemyślu są dwie ulice Dąbrowskiego, jedna Henryka, druga Józefa. Jeśli telefon odbierze dyspozytor w Rzeszowie, może o tym nie wiedzieć, nie dopyta, o którą chodzi i nie będzie w stanie poinformować załogi karetki – zwraca uwagę M. Janowski.

Rejon operacyjny obsługiwany przez dyspozytornię w Przemyślu zabezpiecza ważne szlaki komunikacyjne oraz przejścia graniczne z Ukrainą w Budomierzu, Koroczowej i Medyce. Na tę kwestię zwróciła uwagę w swoim zapytaniu do Ministerstwa Zdrowia posłanka Anna Schmidt-Rodziewicz. „Przemyski rejon operacyjny zabezpiecza potencjalne zagrożenia transgraniczne, wynikające z przewozu drogowego i kolejowego, co nie pozostaje bez znaczenia w kontekście zwiększonego ruchu imigracyjnego” – napisała.

Reklama

 

Samorządy reagują

Plany ministerstwa wzbudzają niepokój władz Przemyśla i powiatu przemyskiego. Zawczasu chcą reagować w tej sprawie. – Prezydent wystąpił do wojewody podkarpackiego z prośbą o wyjaśnienie i informację o planach wobec przemyskiej dyspozytorni. Liczymy oczywiście na to, że w przypadku wprowadzenia znowelizowanych przepisów jedna z dwóch dyspozytorni znajdzie się w Przemyślu, za czym przemawia między innymi liczba mieszkańców miasta, obecnie obsługiwany rejon, a także już poniesione przez samorząd miasta i powiatu przemyskiego nakłady na wyposażenie – mówi Witold Wołczyk, rzecznik Urzędu Miejskiego w Przemyślu.

Reklama

Podobne stanowisko przedstawia starosta przemyski Jan Pączek. – Uważam, że likwidacja Skoncentrowanej Dyspozytorni Medycznej w Przemyślu, wyposażonej w nowoczesne rozwiązania systemów łączności i systemy teleinformatyczne, będzie bardzo niekorzystna dla mieszkańców kilku powiatów i wydłuży czas dotarcia do potrzebujących. Powiat przemyski, wraz z innymi samorządami, wyłożył przed kilku laty znaczne środki na utworzenie tej dyspozytorni. Uznaliśmy wówczas, że  dzięki naszemu wsparciu ten ważny strategiczny rejon, z transgranicznymi szlakami drogowo-kolejowymi, będzie miał solidne zabezpieczenie. Mam nadzieję, że ten dobrze funkcjonujący system nie zostanie zaprzepaszczony – podkreśla.

Podkarpacki Urząd Wojewódzki powtarza natomiast, że na terenie województwa działa 5 skoncentrowanych dyspozytorni medycznych i obecnie nie przewiduje się zmian w tym zakresie. – Przepisy nowelizujące ustawę o Państwowym Ratownictwie Medycznym są w fazie uzgodnień i konsultacji, stąd nie wiadomo w jakim zakresie wejdą one w życie – odpowiada Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody.

Stanowisko Ministerstwa Zdrowia wskazuje jednoznacznie, że w województwie podkarpackim ma funkcjonować maksymalnie dwie dyspozytornie medyczne. Stąd zapobiegliwość przemyskiego środowiska jest jak najbardziej zrozumiała. Tym bardziej, że inne miasta na pewno także zechcą powalczyć o dyspozytornie u siebie.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    bobra zmiana - niezalogowany 2016-11-22 20:21:47

    Tak zlikwidujcie i będą krążyć po całym podkarpaciu bo nawigacja tak powiedziała zamiast pojechać 2 ulicie dalej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2016-11-22 21:03:47

    O co chodzi?"Dobra zmiana" też zła?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    przem. - niezalogowany 2016-11-23 00:28:02

    I tak w Przemyślu , głownie dzięki temu  niezniszczalnemu a zawsze wybieranemu  , dziwne , nie , od prawie 14 lat zlikwidowano niemal wszystko , a więc kolejna likwidacja tej dyspozytorni bez znaczenia. Na resztę szkoda czasu i słów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama