W pierwszą sierpniową sobotę na przemyskich ulicach hitem były elektryczne hulajnogi. Stało się tak za sprawą firmy Blinkee, która stworzyła mieszkańcom możliwość korzystania z trzydziestu ośmiu ogólnie dostępnych elektrycznych hulajnóg. W ten sposób Przemyśl dołączył do kilkudziesięciu polskich miast, w których ten środek lokomocji jest już popularny.
Postanowiliśmy zobaczyć, jak w praktyce elektryczne hulajnogi sprawdzają się na przemyskich brukach. Do przewidzenia było, że nowością najbardziej zainteresują się młodzi. Koło przystanku na ulicy Jagiellońskiej dwie nastolatki klikały w smartfony i męczyły się z uruchomieniem hulajnóg.
– Chciałyśmy się przejechać, więc tak jak napisano w instrukcji, pobrałyśmy aplikację i już[paywall] pół godziny się męczymy, żeby uruchomić hulajnogi. Próbowałyśmy się dodzwonić pod numer podany na ulotce, ale odzywa się tylko automat – skarżyły się dziewczyny, ale nie dawały za wygraną.
Ich koledzy szybciej rozgryźli system i już śmigali po alejkach na skwerze Wyszehradzkim. Na Kościuszki jakiś nastolatek z trudem lawirował pomiędzy przechodniami i wreszcie dumny wjechał na Rynek. Największym szpanem jest jazda po Kazimierzowskiej, która w weekendy staje się zatłoczonym szlakiem spacerowym.
– Fajnie się jeździ, tylko trzeba uważać na ludzi, a najbardziej na małe dzieci, bo się plączą po chodniku. No i ważne, żeby nie przesadzić z czasem, bo kasa leci – mówi chłopak, który zakończył przejażdżkę koło fontanny na placu Niepodległości. Nieco inne zdanie ma starsza pani przyglądająca się nastolatkom na hulajnogach. – To w mieście powinno być zabronione, bo dzieci jeżdżą tak, że jeszcze się pozabijają albo krzywdę komuś zrobią.
No cóż? W przypadku nowości, jakimi są elektryczne hulajnogi, nie po raz pierwszy życie wyprzedziło prawo. Potwierdza to Jan Geneja, komendant Straży Miejskiej w Przemyślu.
– Według przepisów prawa o ruchu drogowym użytkownik hulajnogi elektrycznej traktowany jest tak jak pieszy i ma takie same prawa i obowiązki, więc może się poruszać w miejscach przeznaczonych dla ruchu pieszych, czyli na terenie prywatnych posesji, po chodniku, w parku, w lesie, poboczem drogi, gdy nie ma chodnika, w miejscach nieobjętych zakazem ruchu, oczywiście zachowując zasady współżycia społecznego i dbając o bezpieczeństwo. Na razie nie mieliśmy żadnych niepokojących sygnałów od mieszkańców, ale będziemy obserwować, jak się rozwija sytuacja – zapewnia.
Późnym popołudniem w kilku miejscach, zwłaszcza w okolicach Starego Miasta, na chodnikach i placach stały hulajnogi z charakterystycznym zielonym podestem, co świadczyło o dużym zainteresowaniu nowym środkiem lokomocji, ale trochę czasu musi upłynąć i dopiero wtedy się okaże, czy przemyślanie zaakceptowali hulajnogi i będą je wykorzystywali na co dzień, czy będzie to tylko ciekawostka używana dla rozrywki.
Najpierw trzeba pobrać bezpłatną aplikację blinkee.city, za pomocą której można wypożyczyć hulajnogę. Następnie trzeba założyć konto w aplikacji, podpiąć kartę płatniczą i czekać na weryfikację. Potem należy się zalogować w aplikacji, znaleźć najbliższą hulajnogę i ją zarezerwować. Na dotarcie do pojazdu mamy 15 minut.
Kolejnym krokiem jest zeskanowanie QR kodu widocznego na hulajnodze i wtedy ona automatycznie się uruchomi. Po skończonej jeździe trzeba kliknąć w przycisk „Zakończ”. Tu uwaga – nie można zakończyć jazdy poza strefą. Chcąc to zrobić, należy wrócić do strefy, a licznik cały czas bije. Minuta jazdy kosztuje 49 groszy.
Poza tym naliczana jest dodatkowa opłata w wysokości 2,50 zł za uruchomienie hulajnogi oraz 9 groszy za minutę postoju.
Na początek hulajnogi będą w następujących miejscach: Rynek – urząd miejski, restauracja Rutyna, DH Szpak, Pub przy kładce pieszo-rowerowej, „blaszak” na os. Kmiecie. Na razie strefa użytkowania hulajnóg obejmuje Stare Miasto z przyległymi ulicami, główne ulice Zasania i ścieżki rowerowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tematy zastępcze...na sesji nie byliście ?
życie ma spóźniony "zapłon" ? czy też nie na "rękę" jest ostatnia sesja z "popisami radnych?
Dlaczego te hulajnogi są zostawiane, a wręcz porzucane gdziekolwiek? Nawet na środku chodnika czy ścieżki rowerowej! Prośba do użytkowników hulajnóg: nie blokujcie chodników, parkujcie te hulajnogi na uboczu, NIE na chodniku.
W Przemyślu problemem jest brak miejsc parkingowych na samochody osobowe w godzinach szczytu i parkowanie po chodnikach a nie hulajnogi ,które można na palcach policzyć
Zachowanie Panów radnych kompletnie mnie nie dziwi ale jak Prezydent obraża członków rady czy radni używają słownictwa: guwniażernia ,bandytka, do cholery i tod. Ludzie usiądzie przy stole i dogadacie się zacznijcie coś wspólnymi siłami dla tego miasta zrobić a nie tylko by dorwać się władzy Wy ją już macie tylko nie wiecie co z tym zrobić.
Na ostatniej sesji nie chodziło o obrażanie tylko o przestępstwo. Barczak chciał za pieniądze z kasy miasta załatwić pracę swoim ludziom.
Jak jest problem z parkowaniem, to chodzić pieszo, korzystać z komunikacji miejskiej ewentualnie jeździć rowerem.
Chłopie , w P-ślu jest to super nowość . , ale w innych miastach już to dziadostwo zaczęło się w tamtym roku i porzucanie hulajnóg byle gdzie już istnieje od wspomniane czasu . To dlaczego w P-ślu mają być inne obyczaje w tym względzie .
Tematy zastępcze...na sesji nie byliście ?
życie ma spóźniony "zapłon" ? czy też nie na "rękę" jest ostatnia sesja z "popisami radnych?
Dlaczego te hulajnogi są zostawiane, a wręcz porzucane gdziekolwiek? Nawet na środku chodnika czy ścieżki rowerowej! Prośba do użytkowników hulajnóg: nie blokujcie chodników, parkujcie te hulajnogi na uboczu, NIE na chodniku.