Wiosna. Nastał czas porządków, co widać najlepiej po przepełnionych kubłach na śmieci i zalegających obok niepotrzebnych sprzętach, których pozbyli się mieszkańcy.
W tej sprawie zadzwoniła do redakcji pewna mieszkanka ulicy Rosłońskiego. – Tak nie powinno być. Od grudnia obok śmietników[paywall] za blokiem numer 7 a leży porzucona choinka i jakiś stary, połamany tapczan. Przecież w ten sposób robi się tu wysypisko śmieci. Zadzwoniłam w tej sprawie do Zakładu Usług Komunalnych, ale urzędniczka, która nie chciała się przedstawić, powiedziała, że oni śmieci wielkogabarytowe będą wywozić dopiero w kwietniu. Niby czemu? W takim razie na co idą nasze pieniądze? – pytała oburzona.
W Zakładzie Usług Komunalnych, do którego zwróciliśmy się o wyjaśnienie w sprawie śmieci wielkogabarytowych, wytłumaczono, jakie obowiązują procedury. – Są wyznaczone terminy odbioru śmieci wielkogabarytowych i nie jeździmy po nie na każdorazowe zgłoszenie.
ZUK nie może sobie pozwolić na organizowanie osobnego transportu, bo ktoś wyrzucił stary mebel. Tego nie obejmuje regulamin ustalony przez urząd miasta ani umowa zawarta z właścicielem posesji. Jeżeli któryś z mieszkańców nie chce czekać, to miasto przy ulicy Sportowej 1 zorganizowało punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych i tam każdy, za darmo, może dostarczyć śmieci, oczywiście własnym transportem.
Terminy odbioru odpadów wielkogabarytowych można znaleźć na stronie urzędu miasta oraz Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Administratorzy osiedli mają obowiązek poinformować mieszkańców o harmonogramie odbioru odpadów. Z tego wynika, że mieszkańcy sami powinni zadbać o dostosowanie się do wyznaczonych terminów odbioru odpadów, a wtedy nie będzie problemu z odpadami zalegającymi koło pojemników.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze