Burmistrz miasta w latach 2002-2006, a obecnie pracownik naukowy PWSTE w Jarosławiu dr hab. inż. Janusz Dąbrowski odebrał w ubiegłą sobotę statuetkę „Jarosława”. W pokonanym polu zostawił 4 nominowanych. Galę wręczenia nagrody uświetnił koncert zespołu Blue Cafe.
Do prestiżowej nagrody „Jarosława” nominowano w tym roku 3 osoby i 2 instytucje. Wśród nich znalazł się ks. Michał Kozak, obecnie rektor kaplicy pw. św. Maksymiliana w Sanoku, wcześniej przez 7 lat związany z jarosławskimopactwem.Pracował jako dyrektor studia radiowego Ave Maria, ale w Jarosławiu znany jest przede wszystkim jako wielki orędownik i propagator idei biegania. Sam może się poszczycić licznymi startami i tytułem Mistrza Polski Księży i Kleryków, a swą pasję skutecznie[paywall] zaszczepiał w jarosławianach, organizując w mieście i jego okolicach różnorakie imprezy biegowe. Drugim z nominowanych był Paweł Sroka, aktor i reżyser, od ponad 12 lat pracujący jako instruktor teatralny, animator, wychowawca dzieci i młodzieży, pochłonięty krzewieniem kultury teatralnej w Jarosławiu. Kulturę, ale fizyczną, promuje z kolei Miejski Szkolny Związek Sportowy, który do nagrody „Jarosława” został nominowany jako jedna z dwóch jarosławskich instytucji. Zgłaszający docenili wkład związku w propagowanie wśród miejskiej młodzieży aktywności fizycznej. 17 lat jego działalności podsumować może liczba 700 imprez i zawodów, które zaktywizowały około 27 tysięcy zawodników. Druga z instytucji to Stowarzyszenie Kombatantów Misji Pokojowych ONZ koło nr 3 w Jarosławiu. W przypadku tego stowarzyszania podkreślić trzeba rolę, jaką spełnia ono wobec żołnierzy służących w misjach pokojowych, humanitarnych, szkoleniowych i stabilizacyjnych w mieście, w którym tradycje wojskowe posiadają tak istotne znaczenie. Nagroda Jarosława powędrowała w tym roku także do dra hab. inż. Janusza Dąbrowskiego. To postać powszechnie znana, burmistrz miasta w latach 2002-2006. Z jego inicjatywy w PWSTE utworzony został kierunek geodezja i kartografia. Prywatnie wielbiciel surfingu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak miło popatrzeć jak kuzyn kuzynowi wręcza statuetkę. Rodzina na swoim.
Z całym szacunkiem, ale co on takiego dla Jarosławia zrobił ?! Jak był burmistrzem to mu za to nieźle płacili. Czy to aby nie w tym czasie braciszkowi laureata "udało się" przy Lubelskiej biznes otworzyć - a niby tam tylko mieszkalna kamienica była. Pytałam ówczesnego sekretarzynę czy tam może być biuro rachunkowe to stwierdził - nie, bo to mieszkaniówka tylko. A za parę miesięcy ... otworzyła swoje podwoje kafejka, lodziarnia i restauracyjka... Nawet chodnika znaczną część zabrali na ten cel... i co - można, jak się ma swoich przy korycie !
Jak miło popatrzeć jak kuzyn kuzynowi wręcza statuetkę. Rodzina na swoim.
Z całym szacunkiem, ale co on takiego dla Jarosławia zrobił ?! Jak był burmistrzem to mu za to nieźle płacili. Czy to aby nie w tym czasie braciszkowi laureata "udało się" przy Lubelskiej biznes otworzyć - a niby tam tylko mieszkalna kamienica była. Pytałam ówczesnego sekretarzynę czy tam może być biuro rachunkowe to stwierdził - nie, bo to mieszkaniówka tylko. A za parę miesięcy ... otworzyła swoje podwoje kafejka, lodziarnia i restauracyjka... Nawet chodnika znaczną część zabrali na ten cel... i co - można, jak się ma swoich przy korycie !