Dwie jarosławskie drużyny – Tech-Project i JKS Jarosław rozpoczęły zmagania w gr. IV 2. Polskiej Ligi Futsalu. Dla obu to historyczne momenty, bo jeszcze nigdy na takim szczeblu nie występowały. Zagrały na remis.
JKS Jarosław, który prowadzi Robert Kurosz, pokonał na wyjeździe zespół Futsal Club Sport Południe Łańcut. Zespół oparty jest głównie na młodych zawodnikach, którzy wywalczyli w minionym sezonie awans (zwycięstwo w 3. Podkarpackiej Lidze Futsalu). W kadrze znaleźli się również utalentowani juniorzy klubu oraz zawodnicy związani wcześniej z czarno-niebieskimi barwami. Po I połowie jarosławianie przegrywali, ale szybko, na początku II odsłony, w ciągu niecałych 4 minut odwrócili losy meczu. Strzelili trzy bramki i utrzymali przewagę do końca.
Tech-Project żółtodziobem na tym poziomie rozgrywkowym nie jest. Ich zadanie było znacznie trudniejsze, bo mierzyli się na wyjeździe we spadkowiczem z 1. Polskiej Ligi Futsalu AZS UMCS Lublin. Mecz był pełny zwrotów akcji. Gościom brakowało szczęścia. Tak jak chociażby Władysławowi Walihurze w sytuacji sam na sam czy dobitka do pustej bramki Bartłomieja Fitowskiego, która minęła poprzeczkę o kilka centymetrów. Tech-Project za sprawą Michaela Londoño zdobył honorowe trafienie po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego.
Oprócz ekip z Lublina i Łańcuta rywalami jarosławskich rywali są: Heiro Rzeszów, Tompavex Obice, BSF Busko Zdrój i FC Tarnów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze