Sklepowa złodziejka, której ofiarą padła inna klientka jednego z przemyskich sklepów obuwniczych, została namierzona przez policję kilkanaście minut po całym zajściu. Część skradzionych z torebki pieniędzy zdążyła już wydać.
Cała historia wydarzyła się w środę, 8 lipca, w okolicy południa. 41-letnia mieszkanka powiatu przemyskiego wykorzystała nieuwagę jednej z klientek sklepu z asortymentem obuwniczym i niepostrzeżenie opróżniła jej z torebkę, zabierając: pieniądze, dokumenty i telefon, a więc rzeczy o łącznej wartości ponad 3 tys. 200 zł. Zaalarmowani o kradzieży policjanci nie potrzebowali dużo czasu, by namierzyć sprawczynię zamieszania. Kilkanaście minut później zapukali do drzwi jej mieszkania i odzyskali zawartość torebki 38-letniej przemyślanki, niestety uszczuploną już o pewną sumę, którą sprawczyni kradzieży zdążyła niestety wydać. Kobieta przyznała się do kradzieży. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze