Reklama

Jedni chcieli „dobrze” dla honorowych krwiodawców, inni nie

Podczas sesji absolutoryjnej (28 czerwca br.) przemyscy radni pochylili się nad kilkoma innymi – niż wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta miasta – projektami uchwał. Jednym z nich było ustalenie stawki (niższej) za parkowanie dla honorowych dawców krwi.

Inicjatorami pomysłu byli radni z klubów PiS i Nasz Przemyśl. W uzasadnieniu można było przeczytać, że „biorąc pod uwagę obecną sytuację w kraju i na świecie istnieje potrzeba zwiększenia liczby dawców krwi. W związku z tym uważamy, że należy wyróżnić takie osoby mniejszą opłatą za parkowanie samochodów na terenie naszego miasta. Tym samym wykazujemy uznanie dla Honorowych Dawców Krwi Zasłużonych dla Zdrowia Narodu. Chcemy zwrócić uwagę, że spora grupa osób zwróciła się do nas z powyższą prośbą. Uzasadniali to między innymi tym, że może być to motywacja dla wielu innych, którzy mogą zostać honorowymi dawcami (...)”[paywall].

Na terenie miasta i powiatu przemyskiego honorowych dawców krwi jest ponad 400. Przywilejem parkingowym dla takich osób miało być ustalenie jednej miesięcznej kwoty, jaką musiałyby uiścić, aby móc spokojnie zatrzymać się swoim pojazdem we wszystkich strefach płatnego parkowania i o każdej godzinie. Stawka to 4 zł.

Podczas głosowania nad tym projektem uchwały na sali obrad w przemyskim magistracie było ledwie 15 radnych. Sześciu było za przyjęciem projektu. To: Andrzej Berestecki (PiS), Daniel Dryniak (PiS), Monika Kamińska (niezależna), Maciej Kamiński (PiS), Wojciech Rzeszutko (PiS) i Janusz Zapotocki (Nasz Przemyśl). Ośmioro radnych nie zdecydowało się, aby honorowym dawcom krwi przyznać ów przywilej. To: Robert Bal (Regia Civitas), Wojciech Błachowicz (Koalicja Obywatelska), Marcin Kowalski (niezależny), Tomasz Leszczyński (Wspólnie dla Przemyśla), Mirosław Majkowski (WdP), Ewa Sawicka (KO), Andrzej Zapałowski (WdP) i Paweł Zastrowski (KO). Od głosu wstrzymała się Małgorzata Gazdowicz (RC).
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    magda.kolcz_935 2022-07-10 12:57:17

    a ja w ubiegłym roku wykupiłam bilet na godzinę, oddanie krwi się przeciągnęło i dostałam mandat. Nie miało znaczenia, że zaraz po powrocie do auta wykupiłam kolejny, że do pisma wyjaśniającego dołączyłam zaświadczenie o oddaniu krwi. Mandat musiałam zapłacić. Słabe na maksa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama